Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

96916 miejsce

Roma wygrywa z Juventusem. Książę Rzymu jest tylko jeden

Nie ma lepszego sposobu na wyjście z dołka niż zwycięstwo z obrońcą tytułu. Dla Romy to pierwsze trzy punkty w tym roku. Nie byłoby ich, gdyby nie 224 bramka w Serie A Francesco Tottiego.

 / Fot. EPA/MAURIZIO BRAMBATTIAntonio Conte, który po dwumeczowej dyskwalifikacji wrócił na ławkę trenerską, narzekał na terminarz rozpisany przez władze calcio. Jego zdaniem naturalnym porządkiem rzeczy po starciu w środku tygodnia w Lidze Mistrzów było rozegranie meczu w niedzielę. Celtic postawił Juventusowi wymagające warunki wytrzymałościowe i niektórzy zawodnicy wciąż odczuwali zmęczenie. Dodatkowo nie mógł skorzystać z Claudio Marchisio i Giorgio Chielliniego. "Mam nadzieję, że w przyszłości przy ustalaniu terminarza będzie więcej szacunku dla drużyny reprezentującej Włochy w pucharach" - mówił.

Po zwolnieniu Zdenka Zemana, preferującego radosny, wręcz hedonistyczny futbol oparty się na ultraofensywnym systemie 4-3-3 oraz porażce z bardzo przeciętną w tym sezonie Sampdorią, w Rzymie nastroje dekadenckie. W tym sezonie Roma popada ze skrajności w skrajność, podziwianie jej dokonań przypomina przejażdżkę kolejką górską, taką z prawdziwego zdarzenia. Był chwile euforii - jak po zwycięstwie nad Milanem (4:2), były momenty druzgocące (i było ich zdecydowanie więcej) - jak po porażkach z Cagliari (2:4) czy Napoli (1:4). W meczach żadnej innej drużyny Serie A nie pada więcej bramek. Rzymianie mają najwięcej strzelonych (51), pod względem straconych (45) ustępują tylko znajdującej się w strefie spadkowej Pescarze.

Do wyjściowego składu Wilków chyba na dobre wrócił Daniele de Rossi, który w strategii Aurelio Andreazzolego (asystent Zemana, przez część obserwatorów traktowany jako trener przejściowy) ma być odpowiedzialny za porządek w drugiej linii.

Kto oglądał pierwszą połowę, stracił cenne 45 minut sobotniego wieczoru. Wyjąwszy strzał Andrea Pirlo z wolnego i interwencję Stekelenburga, działo się niewiele. Przynajmniej jeśli chodzi o wydarzenia czysto sportowe, bo Francesco Totti postanowił podgrzać atmosferę, przypominając, że jest człowiekiem o dwóch twarzach. Nigdy nie wiadomo, którą pokaże, czy zapanuje nad temperamentem nierzadko dyktującym niepoczytalną brutalność. W 30 min. w błahym starciu w środkowej strefie boiska przejechał korkami po kolanie Pirlo, jak sam mówi swojego wielkiego przyjaciela z reprezentacji. Architekt Starej Damy przez kilka dobrych chwil nie podnosił się z murawy, a nie należy do tych, którzy opanowali do perfekcji sztukę symulacji. Dla Tottiego skończyło się na żółtej kartce, ale nie mógłby mieć pretensji, gdyby musiał opuścić boisko. Mario Balotelli ma silną konkurencję w konkurencji "jak najgłupiej faulować".

W drugiej połowie gospodarze wynagrodzili wydatek na bilety blisko 60 tys. publiczności. W zasadzie rozpoczęło się widowisko pt. "Roma kontra Buffon". Dwukrotnie uderzał Pablo Osvaldo, próbował Eric Lamela, jeden z nielicznych z giallorosich, którzy mogą godnie spojrzeć w lustro. W 58 min. z około 40 m rzut wolny wykonywał Miralem Pjanić. Bośniak posłał płaskie dośrodkowanie, które zawodnicy Juventusu wybili przed pole karne. Tam czyhał już Totti, który huknął z lewej nogi w okienko bramki kapitana Juventusu. W klasyfikacji strzelców Serie A do trzeciego Gunnara Nordahla traci już tylko jedno trafienie.

Goście grali pasywnie, nie byli w stanie wypracować klarownych sytuacji. Na debiut w Serie A doczekał się Nicolas Anelka, który parafował umowę do końca sezonu. "Nie byliśmy drużyną. Zrobiliśmy mały krok wstecz, ale to dla nas dobra lekcja na przyszłość" - mówił po meczu Conte. To trzecia porażka jego zespołu. Jeśli Napoli wygra dziś z Sampdorią, zbliży się do bianconerich na dwa punkty.

AS Roma - Juventus Turyn 1:0 (0:0)
Bramka: 58' Totti

Roma: Stekelenburg - Piris, Burdisso, Marquinhos (83' Balzaretti) - Torosidis, De Rossi, Pjanic (68' Bradley), Marquinho - Lamela, Totti (88' Florenzi) - Osvaldo

Juventus: Buffon - Barzagli, Bonucci, Caceres - Lichtsteiner, Vidal (71' Anelka), Pirlo, Pogba, Asamoah (56' Padoin) - Matri, Vucinić (56' Giovinco)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.