Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29130 miejsce

Roman Giertych inspirował ujawnienie notatki ambasadora USA?

Po ujawnieniu treści poufnej rozmowy pomiędzy Kenem Hillasem a Leszkiem Jesieniem, Roman Giertych stał się swego rodzaju bohaterem dla Polaków, którzy poczuli zagrożenie suwerenności ze strony imperialisty amerykańskiego.

fot. MWMEDIA Jak sprawić aby notowania polityka szybko podskoczyły? Najlepiej, aby odgrywał rolę ofiary, której należy współczuć lub męża opatrzności, ewentualnie – jak to miało miejsce ostatnio w wypadku Romana Giertycha –
bojownika o wolność i demokrację. Jeśli do obrazu doda się odpowiedni komentarz (np. "zagrożenie suwerenności") to sukces jest murowany.

Po ujawnieniu notatki z rozmowy pomiędzy Hillasem, a Jesieniem, minister Giertych wyrósł na bohatera wszystkich Polaków, którzy poczuli zagrożenie suwerenności ze strony imperialisty amerykańskiego.

Przyjrzyjmy się, na czym polegać miałoby to zagrożenie. Ken Hillas, wiceszef ambasady USA w poufnej rozmowie z sekretarzem stanu Leszkiem Jesieniem informuje, że Waszyngton jest zaniepokojony wypowiedzią Giertycha w sprawie wojny irackiej. Hillas dodał, że działanie tego typu w innych krajach pociągnęło by za sobą pewne określone konsekwencje.
Roman Giertych poczuł się urażony, określając wypowiedź Hillasa, jako nawoływanie do dymisji ministra broniącego suwerenności kraju. W oczach wielu rodaków staje się wręcz narodowym bohaterem.

Jednak nie sama treść ujawnionej przez media rozmowy jest w tym wypadku najważniejsza – nie pociąga ona za sobą żadnych skutków, wyraża jedynie opinię jednego z pracowników administracji. Najważniejsze jest publiczne ujawnienie treści poufnej rozmowy.

Wspólnie ze studentami ostatniego semestru politologii zastanawiałem się nad kwestią ujawnienia mediom treści notatki. Nasuwa się pytanie: kto był zainteresowany jej udostępnieniem? Krąg osób, które znały treść zawęża się do czterech: premiera, szefa MON, szefa MSZ i koordynatora ds. spec. służb Zbigniewa Wassermana.

Czy był to może Ken Hillas? – Na pewno nie, z treści notatki wynika, że to on jest swego rodzaju agresorem.
Czy był to Leszek Jesień? – Raczej nie, ponieważ prowadził jako strona rozmowy poufne.
Czy był to może Radek Sikorski? – Na pewno nie, ponieważ na notatce widniały odręczne, dosadne komentarze szefa MON.
Czy była to szefowa MSZ? Raczej nie, ponieważ treść notatki komplikuje kontakty z administracją naszego – bądź co bądź – sojusznika.

Jedyną osobą, która zyskuje w oczach opinii publicznej po ujawnieniu treści rozmowy jest Roman Giertych. To on staje się jak mówiłam na wstępie bohaterem. To jego notowania zwyżkują, ponieważ to jego osoba znajduje się w centrum uwagi zgodnie z zasadą „nie ważne co się mówi, byle się mówiło”.

Udostępnienie mediom treści notatki z poufnych rozmów pomiędzy członkami administracji rządowej jest przestępstwem ściganym przez prokuraturę. Osoba, która tego dokonała powinna ponieść konsekwencje. Dotarcie do autora przecieku jest jednocześnie rzeczą banalnie prostą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.11.2006 17:13

Ujawnienie poufnej notatki, gdzie pojawia się m. innymi wątek koreański, dużo ważniejszy niż sprawa Giertycha, z tak niskich pobudek jak popularność sondażowa jest po prostu niemoralne i powinno oznaczać koniec kariery politycznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy musimy pilnie obserwować czy winny poniesie karę, czy jak to bywało wielokrotnie wcześniej sprawie ukręci się łeb.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie brawa, Witku. Nic dodać, nic ująć. Pozwolę sobie dodać do tych kilku słów olbrzymi +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.