Facebook Google+ Twitter

Roman Paszke zmuszony do przerwania samotnego rejsu dookoła świata

Na skutek awarii katamaranu "Gemini 3" kpt. Roman Paszke został zmuszony do przerwania samotnego rejsu dookoła świata. Żeglarz jest bezpieczny i o własnych siłach zmierza do najbliższego portu w Argentynie.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Screen ze strony paszke360.comKapitan Roman Paszke podjął próbę pobicia rekordu opłynięcia globu, najtrudniejszą trasą "pod wiatr". 6 stycznia po północy miejscowego czasu, w 22. dniu rejsu, przy sile wiatru ok. 57 węzłów (105 km/godz.), w przedziale nawigacyjnym i silnikowym lewego pływaka, Paszke zauważył przeciek - informuje paszke360.com..

Ponieważ uszkodzenia były poważne: woda wymieszała się z paliwem, przestał działać jeden z silników elektrycznych oraz część urządzeń elektronicznych, kapitan Paszke podjął trudną decyzję o przerwaniu rejsu. Przyczyna awarii nie jest jeszcze znana. Być może doszło do zderzenia z jakimś obiektem. Awaria nastąpiła ok. 314 mil morskich przed przylądkiem Horn.

Przylądek Horn / Fot. Serge Ouachee/wikimedia/CC-BY-3.0Żeglarz jest w stałym kontakcie z organizatorami rejsu i argentyńskimi służbami ratowniczymi. Mimo zaoferowanej pomocy, Paszke o własnych siłach zmierza do najbliższego argentyńskiego portu Rio Gallegos, oddalonego o 170 mil morskich (315 km). Powinien tam dotrzeć w ciągu najbliższej doby.

Trasę "pod wiatr", którą płynął Paszke, pokonało dotychczas sześciu żeglarzy, a rekord 122 dni (2003/2004 r.) należy do Francuza Jean-Luca van den Heede. "Normalną" drogą opłynęło Ziemię niemal 200 żeglarzy. Rekord 57 dni w 2007/2008 r. pobił Francuz Francis Joyon - przypomina dziennik.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

@e: W tej chwili są bardziej interesujące tematy od sondaży:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 06.01.2012 18:47

@ Panie Tadeuszu , pan jest specjalistą od sondaży , nie zauważył pan nowego ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też żałuję. Miał Paszke autentyczną szansę na pobicie rekordu - jego katamaran "Gemini 3" to niezwykle udana konstrukcja. No cóż, pech. Nie wiem czy kapitan zdecyduje się jeszcze raz spróbować, do młodzieniaszków nie należy. Podejrzewam, że była to ostatnia szansa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.