Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17577 miejsce

"Roman, przestań pieprzyć", czyli bezbronność polityka

Radio ma swoją magię. Ma też własne mechanizmy, które z rękach jego kreatorów mogą być mordercze. Są to zapadnie, wyrzutnie lub "wyciszacze". Jak ocenić sytuację, gdy polityk kończy rozmowę w radiu uśmiechem i słowem "dziękuję", jednak nie wie, że w rzeczywistości w eter idzie po chwili bonus w stylu: "Roman, przestań pieprzyć"?

Jeszcze nie umilkły echa skandalu w radiu TOK FM po tym, jak wszyscy słuchacze tej stacji usłyszeli słynną już wymianę zdań:
- "... Ale my mamy tylko dwie wypowiedzi...
- Nie szkodzi. Zmontujemy to i damy, że niby sonda".
Minęło ledwie kilka tygodni, a już mamy kolejną aferę. Tym razem zasady zostały złamane w Radiu ZET, gdzie spiker, na antenie, wulgarnie podsumował gościa własnej stacji. Jak do tego doszło?
Roman Giertych kończył w miarę układny i sprawny wywiad u Moniki Olejnik; właściwie kończyła nasza królowa dysputy, oczywiście, typową dla siebie puentą. Trzeba przyznać, ma wprawę i potrafi teatralnie rzecz zakończyć. Ba, Leszka Millera uczyć by mogła.

logo stacji radiowej / Fot. logoPo chwili nastąpiła seria dżingli stacji radiowej i krótka wymiana zdań spikerów prowadzących, zwieńczona krótkim "Roman przestań pieprzyć". Po czym rozpoczyna się ciąg dalszy playlisty, a Marek Starybrat, zapewne cały w skowronkach, otrzymuje dwadzieścia trzy SMS-y o treści "kocham cię" - niekoniecznie od zbuntowanych wobec mundurków licealistek, albo "i oto chodzi chłopie". Czy na pewno?
Gdy doświadczałem życia rozgłośni radiowej, kilka informacji dostałem na dzień dobry. Jedna z nich mówiła, że jest w dziennikarstwie radiowym niepisana zasada, iż didżej, tudzież prezenter tzw. programu ciągłego, zdecydowanie nie zajmuje się bieżącą polityką, ani kulinariami. Generalnie nie tworzy niczego, co nie pasuje do ściśle wykrojonej, 15 lub 16 sekundowej przestrzeni na komentarz.
"Dziś słońce zajdzie o 21.43, a ja tak sobie myślę, co teraz porabiają biedni Inuici, którym natura poskąpiła słońca. Czyżby słuchali Reni Jusis? Na zegarach dwunasta osiem, dla was "Kiedyś Cię znajdę".
- Kojarzycie? Tak. To typowa, latami pielęgnowana "gadka" mikrofonowa, chleb powszedni spikera radiowego. I dobrze. Zawsze coś ciekawego dzieje się w Amazonii albo na przedmieściach Buenos Aires. Ale podobną wypowiedź można niebezpiecznie wypaczyć:
"Dziś słońce zajdzie o 21.43 a ja tak sobie myślę co teraz porabiają biedni Inuici, którym natura poskąpiła słońca. Czyżby ukradli im je nasi Kaczyńscy? Na zegarach dwunasta osiem, dla was "Kiedyś Cię znajdę" i Reni Jusis.
To była wypowiedź w stylu "haha hihi hejże hola", jeszcze do zaakceptowania od czasu do czasu. Jednakże patrząc na wpadkę w Radiu Zet, warto zastanowić się czy nie zbliżamy się niebezpiecznie do momentu, gdy tuż po wiadomościach, zamiast zapowiedzi najbliższych trzech piosenek, usłyszymy:
"Dziś słońce zajdzie o 21.43 a ja tak sobie myślę co teraz porabiają biedni Inuici, którym natura poskąpiła słońca. Czyżby ukradli im je nasi Kaczyńscy? Powinni się nauczyć kilku słów po polsku. Na przykład: spieprzajcie dziady! W igloo mamy już dosyć kartofli! - Na zegarach dwunasta osiem, dla was "Kiedyś Cię znajdę" i Reni Jusis. Uff jak ja ich nienawidzę."

Można się nie zgadzać z ministrem? Można. Można krytykować jego poczynania? Można. Ale na pytanie, czy można bezkarnie obrazić go na forum publicznym i to z nadzieją na poklask, bez jakiegokolwiek zająknięcia, należy odpowiedzieć: nie można. Co za dużo, to niezdrowo. Kilka lat temu obecny prezydent wypowiedział słynne już słowa "idź sobie stąd staruszku" i do dziś głównie "lewa" strona społeczeństwa ma mu to za złe.
W sytuacji z Radiem ZET, jedno jest najbardziej skandaliczne. Otóż dziennikarz nie tylko obraził urzędnika państwowego, ale i zrobił to w najbardziej ohydny w radiu sposób: skomentował wypowiedź gościa z innej linii nagraniowej, a co za tym idzie, zrobił to skrycie, całkowicie uniemożliwiając Giertychowi odniesienie się do takich słów. Co ja raczę wygadywać... Tak to miało od początku do końca wyglądać...
"Był to niefortunny komentarz prowadzącego, podsumowujący rozmowę Moniki Olejnik z wicepremierem Romanem Giertychem. Wypowiedź ta, oczywiście, nie powinna była znaleźć się na antenie. Prezes Radia Zet w imieniu swoim i stacji przeprosił już listownie wicepremiera" - powiedziała rzeczniczka Radia Zet Katarzyna Brzezińska.

Chwała Pani za to, bo zapewne ś.p. pan Woyciechowski - założyciel "Zetki" - się w grobie przewrócił. A dla wszystkich refleksja... Czy nienawiść ma być taka oczywista? Taka trendy i dżezi?
Posłuchaj wpadki

Czytaj też felieton Beaty Biały

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

Dobrze napisane - plus. Jeśli z chamstwem mamy walczyć (także media) to dziennikarze powinni wieść prym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście Maciek, to imię w tym wypadku przykładowe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, o co tu chodzi, ale za chwile przeczytam, że pewnie cała rzecz była dosłowna, tzn. p. Giertych zgłodniał po wywiadzie, radio zafundowało mu kanapkę, ale p. Giertychowie na początku nie smakowała i postanowił ją doprawić solą i pieprzem. Starybrat spojrzał za szybę, zobaczył co robi Giertych i pełen troski krzyknął, Roman przestań pieprzyć...
Grzesiek, na studiach wytłumaczono mi, jak rozróżnić wyraz niecenzuralny od innych - powiedzieć go osobie przełożonej i czekać na reakcje. Idż do swojego szefa i powiedz Maciek, przestań pieprzyć! I poczekaj na reakcję. Wtedy się dowiesz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mogę się zgodzić. Tu chodzi o zasady! Zasady...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maćku, nie mam zamiaru Cię ścigać po sądach, ba! nawet się wcale na Ciebie nie oburzyłem, ani nie obraziłem. Uwierzysz? :)

Adamie, oczywiście, zachowujmy się na poziomie. Czy upupianie jest na poziomie?

Marcinie, tutaj najważniejsze jest chyba spojrzenie od strony słuchacza. Jak chcesz ładnych, cichych głosików, to sobie zapuść Radio Maryja albo Radio Józef. Ja tam wolę Antyradio. Robienie wielkiej afery z tego, że jakiś prezenter powiedział na antenie "pieprzyć" jest naprawdę skrajnie niepoważne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiek nie wypowiadaj się proszę na tematy, o których nie masz pojęcia. Jest jasno postawiony podział. Dział informacji, dział muzyczny plus bonusy. Starybrat nie jest bonusem dla Zetki jak np Olbratowski dla RMF. Jest to dział muzyczny. PREZENTER.
No chyba, że pracowałeś w radiu, w którym szef powiedział ci: "wiesz co, gadaj co chcesz, klnij i obrażaj do woli, przy okazji puszczaj i zapowiadaj muzykę"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.06.2007 14:40

Grzesiu, jestes naprawde sympatycznym facetem... Jednak jestes jeszcze bardzo mlody... Jestem pewny, ze za kilka lat zrozumiesz o co tu chodzi... Jezeli uwazamy sie za ludzi na poziomie, to powinnismy sie tak zachowywac. Nie cierpie Giertycha z calego serca, ale gdybym byl prezenterem radiowym, przenigdy bym sie w ten sposob nie wyrazil, bedac na antenie. To po prostu chamstwo, tym bardziej, ze nie dano Romanowi szansy na obrone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tam. Niekulturalne to jest mlaskanie, plucie, bekanie i bluzgi zastępujące jakąkolwiek inną komunikację. Jak kultura ma polegać na oburzaniu się na pieprzenie, to ja taką kulturę... no, zgadnij :)
A radiowiec, jako przedstawiciel zawodu związanego z używaniem słów, ma pełną swobodę w ich doborze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gorsze rzeczy mówimy i ty i ja i on i ona. Zgoda. Ale specyfika zawodu ma swoje obostrzenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

So what?
Wielka afera, bo ktoś powiedział "pieprzyć". Świętoszki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.