Facebook Google+ Twitter

Romero bohaterem serii rzutów karnych. Argentyna zagra w finale

Gra Argentyńczyków pozostawiała wiele do życzenia, ale to właśnie oni powalczą o Puchar Świata w decydującym meczu. O ich awansie zadecydowały „jedenastki”.

 / Fot. By Fanny Schertzer (Fanny Schertzer) [CC-BY-3.0 or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia CommonsPrzed pierwszym gwizdkiem zawodnicy uczcili minutą ciszy zmarłego dwa dni temu argentyńskiego piłkarza, Alfredo di Stefano. Po rozpoczęciu meczu oba zespoły wykazywały się bardzo spokojnym budowaniem akcji ofensywnych skupiając się głównie na uważnej grze obronnej. Obrońcy Holandii szczególnej pieczy poddali gwiazdę argentyńskiego zespołu, Messiego, przez co prawie przez całą pierwszą połowę był on praktycznie niewidoczny. W 13. minucie mocny, ale jednocześnie niecelny strzał z daleka oddał Wesley Sneijder. Swojej szansy szukał także Messi, ale jego uderzenie bez problemu obronił Cillessen. Po początkowo lekkiej przewadze Holandia role zaczęły się powoli odwracać i zarysowała się leciutka przewaga Argentyńczyków. W tym okresie gry na szczególne wyróżnienie za grę ofensywną zasłużył chociażby Lavezzi. W obronie natomiast brylował Mascherano, który skutecznie ograniczał poczynani Robbena. Pierwszą połowę zakończyły: podwójna interwencja Romero i obroniony przez Cillessena strzał Messiego dzięki czemu wynik pozostał niezmieniony.

Uśmiech na ustach Robbena zmierzającego do szatni nie zwiastował bramek w drugiej połowie. Pierwszą próbą strzał popisał się Sneijder, ale nie udało mu się zmienić wyniku. Po kilkunastu minutach nieciekawej kopaniny oba zespoły rozpoczęły seria niecelnych strzałów. W 75. minucie przed okazją na zdobycie pierwszej bramki stanął Higuain, który po dobrym podaniu Pereza uderzył w boczną siatkę. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry stuprocentową sytuację miał także Robben. Od straty bramki, Argentynę nie pierwszy raz uratował Mascherano, który ofiarnie wrócił w pole karne i w ostatniej chwili zablokował strza Holendra. Ostatecznie 90 minut podstawowego czasu gry zakończyło się wynikiem 0:0, co oznaczało konieczność rozegrania dogrywki.

 / Fot. PAPW dogrywce od samego początku dominowali Holendrzy. Argentynie zdarzały się natomiast tylko drobne przebłyski prób przejęcia inicjatywy. Swoje okazje na rozstrzygnięcie meczu zmarnowali m.in. Robben i Palacios. Jeśli pojawiało się jakieś zagrożenie ze strony Messiego to było to raczej dzieło przypadku niż efekt zamierzonej strategii. Wynik w dogrywce nie uległ zmianie i o miejscu w finale musiały zadecydować rzuty karne. Tym razem w bramce Holendrów pozostał Cillessen. Nie udało mu się jednak obronić ani jednego strzału. Bohaterem meczu został natomiast tym razem Sergio Romero, który obronił „karne” egzekwowane prze Vaarta i Sneijdera.

Argentyna zwyciężyła po serii rzutów karnych 4:2 i w niedzielę czeka ją finałowy pojedynek z Niemcami, którzy wygrali wczoraj z Brazylią 7:1. Natomiast Brazylię i Holandię czeka walka w sobotnim meczu pocieszeni, którego stawką jest trzecie miejsce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.