Facebook Google+ Twitter

Ronnie wraca na szczyt

  • ... ...
  • Data dodania: 2007-01-22 19:20

Wczoraj zakończył się snookerowy turniej The Masters. Zwycięzcą okazał się Ronnie O'Sullivan. W finale 10:3 pokonał gracza z Chin - Dinga Junhui'a. Nastolatek z Azji przez cały turniej grał cudownie i wielu nie dawało Ronniemu większych szans.

Wczorajszy finał mógł być wielki. I był. Pierwsze dwa frejmy wygrał Ding, wysoko stawiając poprzeczkę. Ronnie, wyraźnie zmotywowany odpowiedział wygraniem trzech kolejnych partii, robiąc przy tym trzy brejki powyżej 50 punktów. W pierwszej sesji Ding wygrał jeszcze jedną partię, ale ostatecznie to Anglik prowadził 5:3.

W drugiej sesji, wieczornej, wielu ostrzyło sobie zęby na wyrównany pojedynek. Niestety, nic z tego nie wyszło. Ronnie zdeklasował Chińczyka nie dając mu najmniejszych szans. Wygrał cztery kolejne partie i prowadził już 9:3. Gdy po 14 frejmie zawodnicy mieli udać się na 20-minutową przerwę, Ding podszedł do Anglika i chciał poddać partię. Ronnie szybko wyprowadził Chińczyka z sali nie dając mu możliwości do poddania meczu. Pod 20 minutach obaj powrócili do stołu. Londyńska publiczność brawami przywitała wchodzącego Dinga. Mimo iż mecz nie trwał już długo (Ronnie wygrał ostatnią partię i ostatecznie wygrał turniej 10:3), przez całego frejma widać było łzy w oczach Dinga Junghui'a. Po odebraniu trofeum Anglik udzielił krótkiego wywiadu, w którym bardzo podziękował publiczności i ciepło mówił o Chińczyku. Powiedział o nim, że będzie mistrzem świata w snookera, na co publiczność zareagowała okaskami. Ding nie pokazał się na konferencji prasowej i zaraz po zakończeniu spotkania, opuścił salę.

Przez cały turniej Ronnie grał rewelacyjnie. Robił na stole, co tylko chciał, a pełnię możliwości pokazał w finale, gdzie zdobył 10 brejków powyżej 50 punktów, w tym 4 powyżej 100. Widać, że Ronnie chce wrócić do wielkiego snookera. W The Masters był nie do powstrzymania, chociaż po stosunkowo słabym półfinale, wielu twierdziło, że Ding go zmiażdży. Stało się inaczej i Ronnie wygrał pierwszy turniej od blisko dwóch lat. Tylko pogratulować i czekać na następne turnieje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.