Facebook Google+ Twitter

Roponioska 2009 w Gorlicach

Wernisażem i konsumowaniem koguta zakończyła się trzecia edycja konkursu na rysunek satyryczny, którego celem jest przedstawienie problemów związanych z ropą i gazem. "Roponioska" to święto dobrego humoru.

Wyróżniona praca Sławomira Lizonia z Częstochowy / Fot. Fot. Alicja NowakRoponioska, to cykliczna już gorlicka impreza, której pomysłodawcą i jednym z organizatorów jest Bartek Belniak, artysta, którego prace cieszą oko, a pomysłowość i inwencja twórcza pozytywnie wpływa na poziom humoru i inteligencji odbiorców.

Jeżeli poprosimy o podanie cech prawdziwego mężczyzny, jako jedną z ważniejszych panie wymieniają poczucie humoru i mają rację, bo wszyscy wiedzą, że śmiech to zdrowie, a zdrowie to uroda. Umiejętność śmiania się z samego siebie jest najlepszym miernikiem tego, czy rzeczywiście poczucie humoru mamy. A jak można było zobaczyć na wystawie prezentującej prace konkursowe, nie brakuje go naszym rodakom i rodaczkom.

Nagrodzona Wielkim Jajem praca Zbigniewa Kołaczka / Fot. scan zdjęcia z folderuNa konkurs przysłano prace z różnych rejonów Polski, jeden z uczestników dostarczył ponad 40 swoich rysunków, pracował nad nimi przez cały rok. Zainteresowanie konkursem przekroczyło granice Gorlic, o czym najlepiej świadczy lista wyróżnionych i nagrodzonych, wśród których tylko jeden uczestnik „jajecznych” zmagań jest mieszkańcem miasta nad Ropą.

Doceniono poczucie humoru Daniela Strzelczyka z Wolina, Michała Graczyka z Nysy, Krzysztofa Suskiego z Lubania Śląskiego, Jan Surmy z Niska, Sławomira Lizonia z Częstochowy i gorliczanina Tomasza Tajaka. Nagrodę Dużego Jaja otrzymał Jacek Frąckiewicz z Widawy, a Wielkim Jajem jury uhonorowało pracę zatytułowaną LaOILkon GROUP, której autorem jest Zbigniew Kołaczek z Żyrardowa.

Zdobywczyni Dużego Jaja, praca Michała Graczyka / Fot. Fot. Alicja NowakPrzybyli goście na cześć rury, którą gaz i ropa płynie, zjedli rurki z kremem, a po wernisażu, połechtani lampką wina, udali się na skonsumowanie koguta. Trochę może i kuraka szkoda, bo o jaja bez jego zaangażowania trudno.

Ja tam byłam, rurki jadłam, wino piłam, a co widziałam, w skrócie opisałam. Żałujcie, było wesoło. W przyszłym roku IV edycja! Bierzcie się do roboty! W przyszłym roku kolejna uczta humoru związanego z przemysłem gazowym i naftowym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.