Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14881 miejsce

Ropuchy, wielki przysmak Lucilii

Lucilia mieszka w Polsce. Ropuchy, to jej ogromny przysmak a wręcz źródło życia. Przyjrzyjmy się bliżej ropuszym relacjom.

Ropucha szara ( Bufo bufo ) / Fot. Artur HampelRopucha szara (Bufo bufo), to nasza największa krajowa ropucha. Jak nakazuje obyczaj u tych zwierząt, samice są większe od samców, przy czym w przypadku tego gatunku samica potrafi być dwukrotnie większa od samca i osiągać długość około 10 cm.

Nazwa gatunkowa tej ropuchy może być nieco myląca. Nie jest ona wcale taka szara. Do jednej z fotografii posadziłem płaza na moro typu „flectarn”, aby zobrazować niezwykłe podobieństwo maskujących barw.Ropucha szara ( Bufo bufo ) na moro typu "flectarn" / Fot. Artur Hampel

Ropuchy szare mają niewielu wrogów naturalnych ze względu na wydzielany jad. Znajduje się on w tak zwanych gruczołach przyusznych i uwalniany jest dopiero w wyniku ich zranienia. Dlatego też, nasz największy krajowy płaz jest dla człowieka całkowicie niegroźny, za to dla agresorów niezbyt smaczny a wręcz trujący.

Ropucha szara, to zwierzę powolne, polujące głównie o zmierzchu i w nocy. Ze względu na duże ilości pożeranych owadów i ślimaków jest płazem niezwykle pożytecznym. Jest jednym z niewielu gatunków, który pożywia się między innymi stonką ziemniaczaną idąc w sukurs bażantom czy kuropatwom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

I stała się piękna jak Kleopatra?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ropucha nie padła, tylko pod koniec przy nabieraniu mleka do wazowej łyszki wpadła i miała się całkiem dobrze. I nie była taka wielka i kolorowa, tylko bardziej szara. A swą urodą nas tak urzekła, że aż łyżki z rąk nam powypadały...:) Najlepiej ona na tym wyszła...w pysznym zsiadłym mleku się wykąpała i wolność uzyskała i o to chodzi...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chwila, chwila...to ta ropucha padła w tym mleku?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Sławku :) , normalnie mnie Pan teraz "rozjechał", chachacha...., dobra historia, pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, do tej pory pamiętam ten obiad. Kartofle z koperkiem i to zimne zsiadłe mleko - pychota. Ale jak dojechaliśmy do tej "wkładki mięsnej", był koniec obiadu i były nawet zwroty...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Sławek Urzykowski

To obiad był z wkładką mięsną :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ogrodzie babci mieszkały w ziemnej piwnicy, na której rosły dynie. Miały tam znakomite warunki mieszkaniowe. Nikt im nie przeszkadzał a one łapały wszelkie robactwo. Czasami taka ropucha potrafiła wskoczyć do zsiadłego mleka, gdy zapomiano je przykryć...:) Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.11.2012 10:28

Świetny pomysł z tak wyczerpującym przedstawieniem ropuchy, którą ludzi pogardzają zapominając, że jest pod ochroną.
Zresztą, wszystkie nasze płazy i gady są objęte ochroną prawną.

W moim ogrodzie wiele lat mieszkała ogromna ropucha, która każdego wieczora czatowała na owady przyfruwające do światła przed wejściem do domu. Wychodzących gości musiałam uprzedzać o jej obecności, gdyż wiadomo - w nocy wszystko wydaje się większe i groźniejsze niźli jest w rzeczywistości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.