Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119680 miejsce

Rosja dywersyfikuje eksport nośników energii. Ropociąg do Chin

Rosja konsekwentnie dywersyfikuje kanały eksportu energii. 1 stycznia 2011 roku otwarto nowy ropociąg pomiędzy Rosją i Chinami. Planowany jest transport 15 milionów ton ropy rocznie przez najbliższe 20 lat.

Rosja konsekwentnie dywersyfikuje kanały eksportu nośników energii. 1 stycznia 2011 roku otwarto nowy ropociąg pomiędzy Rosją i Chinami. Planowany jest transport 15 milionów ton ropy rocznie przez najbliższe 20 lat.

Ropociąg zaczyna się w miejscowości Tajszet. Główna nitka ma długość 2694 kilometry biegnie do miejscowości Skoworodzino. Tam planowane jest rozwidlenie. Budowa głównej nitki rozpoczęła się w 26 kwietnia 2006 roku. Została ona uruchomiona 28 grudnia 2009 roku. Od rozwidlenia biegnie uruchomiony właśnie ropociąg do miasta Daqing przez przejście graniczne Mohe. Z Daqing ropa naftowa może być przepompowywana istniejącym już chińskim ropociągiem dalej na południe, m. in. do Pekinu. Druga nitka od rozwidlenia planowana jest do portu Koźmino w zalewie Nachodka.

Ropociąg ze Skoworodzina do Chin ma długość 1024 kilometry, z czego część na terytorium Rosji ma długość 64 kilometry, a na terytorium Chin 960 kilometrów. Jak już wspomniano, został on uruchomiony 1 stycznia. O randze ropociągu świadczy fakt, że w uroczystości zakończenia prac budowlanych we wrześniu 2010 roku brali udział prezydent Dmitrij Miedwiediew i sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin Hu Jintao. Z punktu widzenia Chin jest to bezpośrednie połączenie złóż ropy naftowej w Rosji z chińską siecią ropociągów.

Zakończenie ropociągu do pozwoli na obniżenie kosztów transportu ropy i odciążenie chińskich portów. Uruchomienie drugiej nitki do Koźmina umożliwi eksport ropy z Rosji do krajów regionu Oceanu Spokojnego, w tym do USA.

Innym elementem dywersyfikacji eksportu nośników energii jest szeroko komentowany
gazociąg pod dnem Bałtyku z Wyborga koło Petersburga do Greifswaldu w Niemczech. Z punktu widzenia Rosji, jego celem jest ominięcie niestabilnych krajów (Ukraina, Polska, Białoruś), przez które przechodzą gazociągi lądowe z Rosji do Europy Zachodniej.

В

Р

С

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Panie Andrzeju, ja gdzieś tam napisałem dlaczego Nord Stream jest budowany, za co dostałem odpowiednią ilość czerwonych łapek:-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Marcinie.
Zdanie o poprowadzeniu nie przez Łotwę, Litwę i Polskę padło w kontekście uzasadnienia tezy, że Polska jest, a być może była postrzegana (nie wiem, która wersja odpowiada rzeczywistości) przez Rosję jako kraj niestabilny. I zarówno opinia Pana, jak i moja nie ma tu nic do rzeczy.

Temat dotyczy OPINII ROSJI.

DALEJ CZEKAM NA UZASADNIENIE TAKIEJ TRASY GAZOCIĄGU INNE NIŻ TO, ŻE DLA ROSJI POLSKA JEST KRAJEM NIESTABILNYM. Proszę pamiętać, że puszczenie gazociągu pod dnem Bałtyku wielokrotnie podraża koszty. Jeśli taką decyzję podjęto, to na skutek pewnych przesłanek. Panowie, którzy decydują o wydawaniu miliardów są mało sentymentalni. Zarówno ci z Zachodu jak i ci ze Wschodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nikt z komentatorów nie uzasadnił dlaczego Gazociąg Północny nie poprowadzono przez Łotwę, Litwę i Polskę. CZEKAM NA UZASADNIENIE! "

Nikt z nas nie uzasadnił bo nikt z nas nie podjejmował tej decyzji :]

Decyzje podjęli Rosjanie i nawet jeśli było to skutkiem złych stosunków dwustronnych Polska - Rosja i braku zaufania do Polski, to do stawianie Polski na równi z reżimem Łukaszenki jest nieporozumieniem.

Swoją drogą mam wrażenie, iż Rosjanie mówiąc 'niestabilny' maja na myśli 'niezależny' :]

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 09.01.2011 20:40

Mogliśmy z Rosją budować ten gazociąg. Niemcy się zgodziły na jej większościowy udział, my nie. Kaczyńskich choroba będzie nas drogo kosztować, bo surowce stają się coraz bardziej poszukiwane i drogie. Niemcy potrafili to przewidzieć, nas niestety wciąż oślepia szabelka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Co do rankingów, to ostrożnie. Jeszcze w 2008 roku "najlepsze najlepsze amerykańskie agencje ratingowe" wyceniały "fundusze subprimes" bardzo wysoko! Dopiero, gdy zaczęło się sypać, to i oni zmienili ocenę.

2. Problem na niższym poziomie biznesowym. Absolutnie się nie zgadzam z tą tezą. Jeśli skarb państwa musi płacić odsetki, spłacać kredyty, wykupywać obligacje, to jest mniej pieniędzy wydawanych w Polsce. To od razu odbija się na inwestycjach, płacach w budżetówce i średnio rzecz biorąc, zmniejsza się przepływ pieniędzy do wszystkich. To jest/będzie problem całego społeczeństwa i dlatego powinien być problemem rządu.

3. Na wschodzie dotyczy to nie tylko Rosji ale i na przykład Chin. Gospodarka jest ściśle związana z gospodarką. W końcu w jakim celu biznesmeni jeżdżą razem z oficjalnymi delegacjami? Po to żeby sobie popić, czy ubić interes?

4.Pozwolę sobie złośliwie zwrócić uwagę, że w pewnym okresie drażnienia misia, my drażniliśmy, a pani Angela Merkel pojechała na wyjazdową sesję rządu Federacji Rosyjskiej do Jakucka, razem z ponad dwudziestoma ministrami. Warto się przyjrzeć obrotom i saldu handlu Niemiec z Rosją.

5. W Polsce przez jakiś czas rządził PiS!

6. Nikt z komentatorów nie uzasadnił dlaczego Gazociąg Północny nie poprowadzono przez Łotwę, Litwę i Polskę. CZEKAM NA UZASADNIENIE!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety panie Jurku, taka jest ostateczna prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, o ile mi wiadomo w Polsce nie rządzą ani, gazety ani PiS, tylko Platforma obywatelska. I o ile rozumiem pana lęki przed nawiedzonymi ludźmi z partii PiS, to nie rozumiem dlaczego powtarza pan nieuzasadnione opinie Rosyjskich decydentów o Polsce.
Polska nie jest krajem wysokiego ryzyka (są odpowiednie ratingi od tego), a politycznie jest bardziej stabilna niż większość krajów Europy.

Co do wymiany handlowej to faktycznie 'Houston, mamy problem', ale to chyba jest problem na niższym szczeblu biznesowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hymmm rurociąg do Chin spowoduje spadek przeładunków w Porcie Północnym:-( W zeszłym roku ładnych kilka milionów ton ropy "szło" przez niego tranzytem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ukraina - zniknięcie dużych ilości gazu z magazynów, o ile dobrze pamiętam Gazpromu. Białoruś - wstrzymanie tranzytu gazu na zachód (2010-06-10).

Jeśli chodzi o Polskę jest to niestabilność przede wszystkim polityczna. Wystarczy przyjrzeć się retoryce gazetowej. Zaczynając od wywalania pomników tych, którzy starali się zabytkowe miasta ocalić od zniszczeń (Sandomierz, Kraków). a kończąc na "szczypaniu" przywódców Rosji. Warto porównać (są dostępne fotografie) stan miast uznanych przez Rosjan za niemieckie po zdobyciu ich przez Rosjan, czyli na przykład Gdańsk, z Sandomierzem i Krakowem, gdzie starano się ograniczyć zniszczenia do minimum. Smaczku dodaje fakt, że dowódca oddziałów zdobywających Sandomierz sam zginął właśnie przy tej okazji zmniejszania zniszczeń miasta.
Do powyższych zdarzeń należy dodać retorykę przede wszystkim PiSu i jego przywódców. Nie lubię tej formacji, nie da się jednak zaprzeczyć, że ma ona duże poparcie społeczeństwa.

Wszystkie te "harce" odbijają się echem w Rosji i tworzą określoną opinię na temat Polski, która wpływa na decyzje gospodarcze Rosji.

Temat do zastanowienia się. Jeśli Rosja uważa nasz kraj za taki stabilny, to dlaczego nowy gazociąg, zamiast pod Bałtykiem nie idzie przez Łotwę, Litwę i Polskę. Koszty budowy byłyby wielokrotnie niższe!
Fakt, że tak szybko uzgodniono trasę gazociągu może też świadczyć o tym, że część krajów Unii Europejskiej też uważa nas za kraj niestabilny.

W tej całej układance bawi mnie szczerze fakt, że mamy z Rosją duże ujemne saldo w obrotach handlu zagranicznego (około 8 miliardów euro w ciągu 9 miesięcy ubiegłego roku), część polityków jedzie na zadrażnianiu stosunków z Rosją, a duża część społeczeństwa, które przecież ponosi koszty tej zabawy (dług i jego obsługa) ich popiera.

A w końcu gdzie jest zapisane, że musimy zarabiać na tranzycie gazu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm, co pan ma na myśli pisząc "jego celem jest ominięcie niestabilnych krajów (Ukraina, Polska, Białoruś)"?
Polska zobowiązana umowami i przepisami UE jest o niebo bardziej stabilnym krajem aniżeli Rosja.

Pan łaskawie przejrzy umowy gazowe - na ile lat są zawierane i czy są dotrzymywane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.