W nocy zmarły 4 ciężko ranne osoby, a piata dziś przed południem. W szpitalach wciąż leży około 120 osób poważnie poszkodowanych w tragedii. W wielu rosyjskich regionach prowadzona jest akcji oddawania krwi dla rannych.
Premier Władimir Putin, który przyjechał do Permu, złożył pod klubem wiązankę róż. Zwrócił uwagę, że w miejscowych szpitalach brakowało sprzętu medycznego i lekarstw nie tylko dla leczenia rannych w pożarze, ale również dla codziennej obsługi pacjentów.
Szef rosyjskiego rządu zwrócił uwagę, że wcześniej i minister do spraw sytuacji nadzwyczajnych i prokurator generalny Rosji niejednokrotnie zwracali uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa w miejscach imprez masowych.
Jednak nikt się nie przejął ich zaleceniami. Dlatego - jak zaznaczył Władimir Putin - śledztwo da analizę tragedii w klubie, zaś odpowiednie resorty już teraz powinny z niej wyciągnąć wnioski.