Facebook Google+ Twitter

Rosja pokochana na zabój. Zabijemy albo pokochamy. Opowieści o Rosji Anny Wojtachy (recenzja)

Recenzja książki dziennikarki i korespondentki wojennej Anny Wojtachy "Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji"

 / Fot. znak.plOdkąd pamiętam, nie darzyłam Rosji ciepłymi uczuciami, a w zasadzie mogę powiedzieć, że moje skojarzenia z tym krajem i narodem były raczej pejoratywne. Nie przyszłoby mi do głowy wybrać się na wycieczkę w żaden z zakamarków tego rozległego państwa, które w mojej głowie łączy się z zimnem, kiczowatym stylem, krezusami obnoszącymi się swoim bogactwem, a z drugiej strony ze skrajną biedą i płynącą strumieniami wódką, która pozbawia ludzi cywilizowanych zachowań. Rosja budziła we mnie niepokój, zawsze wydawało mi się, że prawdziwe szczęście jest tam nieosiągalne, za to okrucieństwo jest na porządku dziennym. W przeciwieństwie do mnie, Dziennikarka Anna Wojtacha zakochała się w Rosji od pierwszego wejrzenia. Mało tego, pokochała ją na zabój. A w dodatku – z wzajemnością. Owocem tej miłości jest książka „Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji”. Może nie zmieniłam radykalnie zdania o tym kraju po lekturze tej książki, ale na pewno przeformowało się moje wyobrażenie o ludziach, którym przyszło tam żyć.

Podróż czytelnika do Rosji zaczyna się brutalnie – stajemy się świadkami pobicia autorki książki podczas manifestacji Matek Biesłanu w Moskwie. Napięcie jednak szybko znika, wsiadamy do pociągu kolei transsyberyjskiej i rozpoczyna się wędrówka, która okazuje się być nie wycieczką krajoznawczą, ale podróżą w głąb ludzkich dusz. Wyprawa zaczyna się wspaniale, poznajemy wewnętrzny świat kolejowej rzeczywistości, jednocześnie stając się wścibskimi obserwatorami romansu, który rozwija się jak filmowa historia. W tej opowieści książę z bajki ma postać rosyjskiego snajpera, skrywającego pod grubą skórą i bliznami wrażliwość romantyka. Ten piękny początek nie pozwala oderwać się od książki, tym bardziej, że podróż zaczyna nabierać tempa. Pojawiają się kolejne postaci, ludzie uwikłani w trudne sytuacje życiowe, sytuacje, w których, zdaje się, nie ma dobrych rozwiązań. Anna Wojtacha staje się przyjaciółką nowo napotkanych osób, chce je zrozumieć i poznać. Nie wchodzi jednak nigdy w rolę mentorki, nie poucza, nie strofuje z wyższością. Słucha, ale nie ocenia. Dlatego też tworzy cudowne, prawdziwe portrety ludzi – nie wybiela ich wad, nie dodaje sztucznych kolorów – pokazuje lustrzane odbicia swoich towarzyszy.

Wątki w książce podane są w bardzo strawnej proporcji – siedem interesujących historii osób z różnych części Rosji, jedynie okraszonych wzmiankami na temat systemu i polityki. Przemyślenia na temat tego, jak aparat państwowy oddziałuje na zwykłych ludzi, autorka pozostawia czytelnikom. I jest o czym myśleć. Bo okazuje się, że Rosja nie jest czarno-biała, nie jest nawet szara, jest feerią barw. Rosyjska rzeczywistość to skomplikowany splot rozmaitych czynników historycznych, gospodarczych i społecznych; to one warunkują to, jak żyje się w tym kraju. Z całą pewnością nie da się tego systemu zaszufladkować i przyporządkować do znanych nam definicji. Poznając Rosjan z kart książki Wojtachy, łatwiej zrozumieć, dlaczego ocieplają swoje życie rozgrzewającą i rozweselającą wódką.

Książka na pewno nie byłaby tak wciągająca, gdyby nie charakter Anny Wojtachy, jej po prostu chce się towarzyszyć. Jest odważną, przebojową, pewną siebie kobietą, a jednocześnie jest ujmująco „równą babką”, która potrafi dotrzymać kroku Rosjanom przy kieliszku (a w zasadzie szklance). Ma cięty język, nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale co najważniejsze, jest autentyczna i szczera. Dlatego też zjednuje sobie ludzi i dzięki temu oni zapraszają ją do swojego życia. Autorka pokazała, jak piękne może być odkrywanie drugiego człowieka, poznawanie jego historii. W opowieści Wojtachy każdy człowiek, nawet bezdomny były więzień czy moskiewska prostytutka, jest interesujący, przejmujący i wartościowy. I tego pewnie życzyła sobie autorka spisując swoje przeżycia – żebyśmy byli czujni i otwarci na drugiego człowieka, dostrzegali jego duszę, bo dramatyczne historie Rosjan z jej książki to nie tylko odrealnione epizody ze Wschodu, ale także codzienność wielu Polaków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.