Facebook Google+ Twitter

Rosja Radziecka oczami "Kierowcy dla Wiery"

Na ekrany polskich kin wyszedł właśnie film kultowego rosyjskiego reżysera Pawła Czuchraja, "Kierowca dla Wiery". W trakcie jego projekcji można przenieść się w realia radzieckiej rzeczywistości lat 60. i podejrzeć jak żyli wtedy ludzie.

Plakat promujący film / Fot. materiały dystrybutoraPoczątek filmu zupełnie nie zapowiada tragicznego końca całej historii. W 1962 roku do domu generała Sierowa przyjeżdża sierżant Armii Czerwonej, Wiktor. Wtedy zawiązuje się prawdziwy dramat. Początkowo wszystko wygląda niewinnie. Wiktor poznaje ciężarną córkę generała, Wierę i służącą Lidę. Chłopak szczerze współczuje Wierze, która została sama z problemem. Ojciec dziecka nawet nie pamięta jej imienia. Wiktor nie jest w stanie pojąć jak można tak kogoś skrzywdzić. Czuje, że nie może dopuścić do tego, żeby dziewczyna dokonała aborcji. Dodatkowo Wiera kuleje i ma problemy z psychiką. Z kolei służąca, Lida urzeka sierżanta swoją urodą. Obie kobiety nie są obojętne na to zainteresowanie, zaczynają zabiegać o względy Wiktora.

Tymczasem szpiedzy z KGB są coraz częstszymi gośćmi w domu generała. Chcą uzyskać dostęp do jego sejfu, w Wiktor / Fot. materiały dysrybutoraktórym chowa wszystkie tajne dokumenty. Zależy im na tym, aby pogrążyć generała, ponieważ zaczyna on być niebezpieczny dla systemu. W to wszystko zastaje zamieszany Wiktor, który jest zmuszany do pisania donosów na generała i dostarczenia KGB kluczy do sejfu w jego domu.

Wiktor i Wiera / Fot. materiały dystrybutoraWiktor nie umie znaleźć wyjścia z sytuacji, w której się znalazł. Jego problem polega na tym, że nie potrafi do końca ustalić w swoim sumieniu granicy między dobrem a złem. Był wychowywany w domu dziecka, nie zaznał rodzicielskiej miłości, nikt nie objaśnił mu, jakimi zasadami powinien się w życiu kierować. Wiktor dopiero uczy się, że radziecka rzeczywistość, która go otacza, jest zakłamana i brutalna. To właśnie system sprawia, że komplikują się relacje między ludźmi. Z jednej strony, młody sierżant staje się wybawicielem Wiery, jej dziecka i generała, Wiktor z Wierą i jej dzieckiem / Fot. materiały dystrybutora a z drugiej, pogrąża całą rodzinę i nieświadomie przyczynia się do tragedii.

Paweł Czuchraj, reżyser "Kierowcy dla Wiery", próbuje uporać się z brutalnymi czasami Rosji Radzieckiej. Teraz, gdy można mówić głośno o wadach systemowych dawnego ustroju, nadszedł czas na rozliczenie się z nimi i wyciągnięcie odpowiednich wniosków, aby rosyjski naród mógł budować w swoim kraju demokrację i więcej nie popełnił tych samych błędów. Napomina, że czas zrezygnować z bezwzględnej inwigilacji społeczeństwa, zastraszania i podciągania wszystkich postępków władzy do walki o równość wszystkich klas i sprawiedliwość społeczną. Rosjanie powoli zapominają o starym światopoglądzie i budują nową przyszłość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

a ja współczuje ludziom,którzy kierują sie wyuczonymi wartościami.. +za info o filmie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • P J
  • 31.05.2008 12:36

plus

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • K K
  • 31.05.2008 12:31

a mi się podobała recenzja :) plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa interpretacja zachęca do obejrzenia filmu/+/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to powiedział kiedyś kolega Barta Simpsona - Milchaus, "zaczęło się jak w Romeo i Julii, a skończyło się tragedią" :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Początek filmu zupełnie nie zapowiada tragicznego końca całej historii"- a buuuuu! Jak ja nie lubię jak ktoś mi mówi jakie będzie zakończenie filmu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.