Facebook Google+ Twitter

Rosja zaatakowała Gruzję, a ta odbija Osetię Południową?

Tbilisi rozpoczęło dziś rano akcję "przywrócenia konstytucyjnego porządku" w samozwańczej republice. Władze Osetii Południowej twierdzą, że w wyniku nocnego ostrzału Cchinwali przez siły gruzińskie zginęły tysiące cywilów. Jednostki 58. rosyjskiej armii, które weszły dziś na przedmieścia Cchinwali zniszczyły gruzińskie pozycje ogniowe ostrzeliwujące stolicę Osetii Południowej.

Żołnierze sił pokojowych wjeżdżają do wioski Eregwi, około 120 km od Tbilisi. Wojsko gruzińskie przekazało kontrolę nad spornym terenem Południowej Osetii trójstronnym siłom pokojowym - gruzińskim, południowoosetyjskim i rosyjskim / Fot. PAP/EPA/DMITRY CHEBOTAYEVW wyniku ostrzału rannych zostało trzech rosyjskich żołnierzy sił pokojowych, co spowodowało reakcję władz rosyjskich. Trzy samoloty Su-24 zaczęły bombardować terytorium Gruzji. AFP podaje, że dwie bomby spadły w pobliżu posterunku policyjnego tuż przy granicy z Osetią Południową. Agencja dodała, że Gruzini ostrzelali wioskę Tkverneti, niedaleko stolicy Osetii. Dotychczasowe walki spowodowały śmierć 15 cywilów. Władze w Tbilisi podały także informację o śmierci 10 gruzińskich żołnierzy.

Rzecznik gruzińskiego MSW stwierdził, że "jest wielu rannych". Ofiar może być jednak więcej. Na miejsce walk zmierzają ochotnicze wojska z Abchazji i Osetii Północnej, które chcą położyć kres działaniom wrogiego im, kaukaskiego państwa. W telewizji pojawił się gruziński prezydent.

***
 / Fot. PAP/EPA StringerNieuznawana na arenie międzynarodowej Osetia Południowa stała się zarzewiem konfliktu. Idee narodowościowo-wyzwoleńcze w regionie odżyły po tym, gdy świat uznał niepodległość Kosowa. Od tego czasu regularnie ostrzeliwano wioski na Kaukazie. Do zawieszenia broni wezwał Osetyjczyków prezydent Gruzji, Michaił Saakaszwili, który zgodził się nawet, by przy negocjacjach uczestniczyła Federacja Rosyjska. Konieczna okazała się jednak interwencja zbrojna. Gruzińskie wojska szybko dotarły do stolicy samozwańczej republiki, Cchinwali. Armia okrążyła miasto i rozpoczęła ostrzał z broni ciężkiej.

ZOBACZ FILM publikowany przez telewizję BBC jak rosyjskie czołgi wjeżdżają do Osetii.
Źródła: gazeta.pl, france24.com

***
Ukraiński wiceminister spraw zagranicznych Kostiantyn Jelisiejew ma się udać w najbliższym czasie do Gruzji. Inny zastępca szefa MSZ, Wołodymyr Chandohij wyraził tymczasem nadzieję, że Rosja nie zaangażuje się w konflikt gruzińsko-osetyński. Do Tbilisi uda się Kostiantyn Jelisiejew, który ma tam być specjalnym wysłannikiem Wiktora Juszczenki. Taki krok to efekt rozmów prezydenta Ukrainy z Micheilem Saakaszwili. Wiceszef ukraińskiego MSZ ma, m.in., przeprowadzić konsultacje z kierownictwem Gruzji i przedstawicielami OBWE.

Z kolei Wołodymyt Chandohij spotkał się z przedstawicielem ambasady rosyjskiej w Kijowie. Wiceminister powiedział, że Ukraina liczy na „pohamowanie się" Moskwy i spodziewa się, że Rosja nie stanie się jedną ze stron konfliktu. Rano MSZ wyraził zaniepokojenie zaostrzeniem sytuacji w Południowej Osetii. Zwrócił się także do swoich obywateli z prośbą o wstrzymanie się od wyjazdów do Gruzji. W specjalnym oświadczeniu wezwano do pokojowego rozwiązania zaistniałego konfliktu.

Doradca dowódcy wojsk lądowych Rosji poinformował wieczorem, że pozycje gruzińskie zniszczono przy pomocy artylerii i czołgów. Według niego gruzińskie wojska, które weszły do Osetii Południowej, znajdują się w strefie rażenia jednostek 58. armii. Jednocześnie doradca ostrzegł, że w przyszłości każda strzelanina w strefie odpowiedzialności rosyjskich wojsk pokojowych będzie - jak to ujął - surowo przerywana. Rusłan Gagłojew z Rady Bezpieczeństwa Osetii Południowej poinformował, że rosyjskie czołgi są wprowadzane do północnej części Cchinwali. Dziś wieczorem samolot rosyjskiego Ministerstwa do Spraw Nadzwyczajnych przetransportuje do Osetii Południowej szpital polowy. Samolotem poleci około 60 lekarzy i psychologów.

Rosyjskie Ministerstwo Transportu poinformowało, że o północy zawiesi niedawno wznowione połączenia lotnicze z Gruzją. Dodatkowo obowiązywać będzie zawieszenie połączeń morskich, nie będzie też działać poczta. Pod ambasadą Gruzji w Moskwie kilkudziesięciu aktywistów z rosyjskich organizacji młodzieżowych zorganizowało miasteczko namiotowe. Ma ono istnieć do czasu przerwania przelewu krwi w Osetii.

Źródło IAR.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Śląsk się nie odłączy bo to rasa Polska i stare ziemie Polskie, ja z tamtad pochodze, wladza wojskowa broni granic Polski, dowuctwo jest zlonczone wspólna opinia, Polityki barany nie decyduja o granicach Polskich.

Gruzja, jak by pracowala dla Rosji to by mieli Pokoj, opluli gniazdo własne dla Ameryki i Anglii --, dobrze im tak... baran cywilny jest winnyyyyyyyyyy więcej jak wyobraża sobie.
Komuniści to siła duchowa od Boga, zawsze zwycięstwo w Ich rękach, tak Polska uwolniona i inne Słowiańskie Kraje, China uwolniła siebie od Ameryki i Holandii i Anglii i od Japoni. -
Anglia dawno zrobiła układ wojskowy z Chinami aby nie zabrali Hong Kong, uzgodnili kupować od nich towary, Anglia myślała- Mao przed 50 lat umrze, polityka wróci dla Anglii, ale nie tak sie stalo, teras czasy na gangi polityczne, kto silniejszy to rządzi . Tybet czesc od Chin, zawsze tak bylo w historii kto ja zna. Tak Polskie granice do Grecji. Etnie małe pod rozkazem albo znikną z mapy robaki....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raczej wolna Gruzja od wojsk Rosyjskich...moskale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

CountD - różnica jest taka, że Tybet nie był wspierany od wieków zbrojnie i politycznie przez państwo stanowiące ogromne zagrożenie dla Chin. Był spokojną krainą, do której Chiny wlazły ze swoimi komunistycznymi butami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie. Dobrze, że Śląsk się nie odłączył do Polski albo Katalonia od Hiszpanii, bo też mogli pójść za przykładem Kosowa. Nie ma co tworzyć regionom autonomii, bo tu już droga niedaleka do niepodległego państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.08.2008 19:49

A może jeszcze "Wolne Kujawy!"?
To są dwie różne sytuacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż, oficjalne media są dosyć wybiórcze. Skoro wszyscy krzyczą: "Wolny Tybet!", pora wznieść okrzyki: Wolna Osetia, wolna Abchazja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.