Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177026 miejsce

Rosja żeruje na niedoinformowaniu o prawdziwym układzie sił

Specjalnie dla Wiadomości24.pl politolog Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas opowiada o tarczy antyrakietowej w związku z wizytą prezydenta Busha w Polsce.

Prezydent USA z wizytą w Polsce / Fot. PAP/Stefan KraszewskiTomasz Idzikowski: Czy według Pana tarcza faktycznie będzie ochraniać cywilizację Zachodu przed rakietami z państw takich jak Iran, czy może też tarcza stanie murem pomiędzy USA a Rosją?
Dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas: – Ani jedno ani drugie. USA buduje tarczę, by bronić się przed rakietami, które w przyszłości mogą zostać wystrzelone z terenów na wschodzie. System antyrakietowy w obecnej formie służy do zestrzeliwania rakiet dalekiego zasięgu. Aby mogły one zostać jednak zastrzelone muszą osiągnąć odpowiedni pułap. Rakiety lecące z Rosji w kierunki krajów Zachodu byłyby po prostu zbyt nisko aby system mógł je skutecznie zniszczyć.

Okazuje się, że tarcza, która miałaby powstać u nas nie da nam tak naprawdę żadnego poczucia bezpieczeństwa. Wręcz może stać się celem ataku jako strategiczny element ochrony państwa amerykańskiego...
– Potrzeba innego systemu rakiet w sensie technologii, THAAD – (Terminal High Altitude Area Defense – przyp. red.). Rakiety tego typu mają chronić bazy rakietowe USA. Wdrożenie tego systemu zostało przyśpieszone z 2012 roku na rok 2009, co świadczy o determinacji Stanów Zjednoczonych Ameryki i ich sojuszników takich jak Japonia. Tego też potrzebuje Polska by być takim właśnie sojusznikiem. Należy zbudować w Polsce dwie tarcze.

Tarcza goni tarczę, ale jak działa z kolei system THAAD. Przedstawię go w kilku zdaniach. Terminal High Altitude Area Defense jest to opracowany przez Amerykanów system obronny przed rakietami balistycznymi. Stanowi on część amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Założenia rakiet THAAD jest przechwytywanie i niszczenie w locie poprzez uderzenie w nie rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu (np. przed takimi rakietami jak Scud). Oznacza to, że Polsce faktycznie do obrony potrzebna jest podwójna tarcza. Namnożenie się i rozwój systemów obronnych – to już znamy – wyścig zbrojeń. Czy taki scenariusz jest realny?
– Zdecydowanie nie. Rosja tylko żeruje na niedoinformowaniu o prawdziwym układzie sił. Przykładem może być potencjał gospodarczy Rosji, który jest mniejszy dziesięciokrotnie niż potencjał gospodarczy USA. Jest to tylko straszenie. Rosja nie jest i nie będzie już biegunem świata. Rosja może nie jest obecnie silna tak jak USA i zapewne w rzeczywistości im nie dorówna. Gdyby Rosja chciała dogonić USA pewnie zbankrutowałaby w ciągu jednego roku – nie można się z tym zdaniem nie zgodzić.

Sporym problemem jest natomiast według mnie polityka jaką „uprawia” Rosja. Często słyszę w ostatnich dniach – kolokwialnie mówiąc – że Putin świetny szachista ograł Busha. Oczywiście w przenośni, jednak pozostaje kwestia kolejnych szantaży strony rosyjskiej. Najpierw embargo na polskie mięso, potem zakręcenie kurków i przerwy w dostawach ropy, chęć zamknięcia rurociągu „przyjaźń”, a teraz wycelowanie rakiet w strategiczne punkty w Europie i największe miasta. Osobiście dodam, że mam wrażenie, iż Rosja albo ma wrażenie, że zimna wojna nigdy się nie skończyła albo z wielką chęcią widziałaby nową. Oczywiście Putin boi się tego, że rakiety rosyjskie staną się bezużyteczne i USA zyska przewagę. Jednak mam nieodparte wrażenie, że straszenie to wcale nie jest nieuzasadnione, ale patrzę na to pod trochę innym kątem. Mówienie, że Rosja nakieruje swoje rakiety na Zachodnie stolice jest jak dla mnie stwierdzeniem faktów – potwierdzeniem istniejącej rzeczywistości. Kto wie ile jeszcze tajemnic kryje się w dawnym Związku Radzieckim.

Ważne jest także pytanie co będzie miała z tego Polska. Skoro już wiemy, że tarcza nie będzie broniła nas przed pociskami choćby i z Rosji (jeśli nie zostanie rozbudowana o THAAD) - to po co ją mieć? Obietnice USA zawsze wyglądają pięknie, ale - niestety - niewiele z nich staje się faktami. Przykładem może być zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych dla Polaków w zamian za pomoc wojskową w Iraku – czy stało się tak? Jak dotąd nie.


Czy uzyskamy coś w zamian za tarczę tym razem i czy zacieśnią się nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi?
– Jeżeli tarcza powstanie według obecnego projektu, nie. Jeżeli powstanie podwójna tarcza i dodatkowo wojsko polskie otrzymałoby pomoc, to USA byłoby wciągnięte w ściślejszą współpracę z nami.

Muszę dodać, że osobiście nie jestem pesymistycznie nastawiony jeśli chodzi o tarczę, jednak nie opuszcza mnie przekonanie, że nie idzie to odpowiednim torem. Rosjanie grożą jak Prezydent USA George W. Bush (L) i prezydent Rosji Władimir Putin podczas ostatniego dnia szczytu państw G8 / Fot. PAP/EPA/BORIS ROESSLERzwykle słabszym od siebie, choć w rzeczywistości sami stają się powoli kolosem na glinianych nogach tak, jak kiedyś ZSRR, które nie zachowało odpowiedniej równowagi w wydatkach budżetowych na zbrojenia i rozwój gospodarczy państwa. W takim wypadku państwa stają się mocarstwami tylko tymczasowymi bo prędzej czy później wydatki zbrojeniowe zniszczą politykę fiskalną danego państwa – czego najlepszym przykładem jest wspomniany już Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Groźba często nie wystarcza, czasem trzeba sięgnąć dalej. Szantaż i realne zagrożenie to tylko niektóre sposoby polityki Rosji. Wywołanie strachu, motywy psychologiczne to kolejne z nich.

Przychodzi na myśl tylko jedna teza w związku z takim obrotem spraw. Tarcza antyrakietowa nie będzie w stanie chronić nas przed ewentualną agresją z pobliskich nam terenów wschodnich, czyli głównie Rosji. Stanie się ona, jak i nasz kraj tylko jednorazowym elementem, z którego USA skorzysta w razie gdy przypuszczony zostanie atak. Ważne jest jest w tej grze jaką są stosunki międzynarodowe, by mieć dobre karty i trzymać je na odpowiednią chwilę. A w tym póki co Rosja jest naprawdę dobra!


Czytaj również:

Kostrzewa-Zorbas: wizyta Busha to arcydzieło marketingu politycznego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Niestety nie było wystarczająco dużo czasu na przeprowadzenie dłuższego wywiadu, czas był ograniczony do paru minut, ale postaram się to w przyszłości nadrobić bo temat napewno będzie powracał wiele razy jeszcze przez długi czas ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego odpowiedzi są kilkukrotnie krótsze niż pytania? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.06.2007 14:02

Ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak czytam o szachowych zagrywkach Putina to zastanawiam się, czy Kasparow wygra z agentem KGB w rozgrywce, w której stawką jest demokratyzacja Rosji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zapytany o opłatę wizową w wysokości 100 USD, jaką zobowiązani są płacić Polacy ubiegający się o wizę do USA, prezydent Bush powiedział, że siła perswazji premiera Belki spowodowała, iż amerykański sekretarz do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego, Tom Ridge, otrzyma instrukcje do podjęcia stosownych działań, by spełniając pragnienia pana premiera usprawnić reformę procesu wizowego, który ma zakończyć się wprowadzeniem wstępnych odpraw na lotnisku w Warszawie." - rok 2004

"Tuż przed wizytą prezydenta Kwaśniewskiego w USA członkowie Kongresu wystąpią z inicjatywami na rzecz zniesienia wiz wjazdowych dla Polaków. Mają one poparcie administracji prezydenta Busha. Dziś lub jutro Nancy Johnson i John Shimkus z Partii Republikańskiej zamierzają wnieść pod obrady Izby Reprezentantów projekt ustawy o włączeniu Polski do grupy krajów, których obywatele mogą podróżować do USA bez wiz." - rok 2005.

"Obaj przywódcy omawiali również plan ułatwień wizowych dla obywateli polskich.
Amerykańskie przepisy wizowe poddawane są obecnie przeglądowi – zaznaczył prezydent Bush dodając: „Chcemy ułatwić obywatelom polskim podróżowanie do Ameryki”." - także 2005

I można tak długo ... według mnie, obiecanki cacanki i lanie wody, które trwa już ładnych pare lat ... niestety ale "nieliniowość" odpraw jest, była i póki co będzie. Miękka siła Stanów Zjednoczonych jest tak duża, że nie mogą sobie oni pozwolić na otwieranie granic "od ręki" ale skoro się coś obiecuje to trzeba obietnicy dotrzymywać. Dziesiątki zapewnień i nic póki co. Ale w końcu można mieć inne zdanie ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Obietnice USA zawsze wyglądają pięknie, ale - niestety - niewiele z nich staje się faktami. Przykładem może być zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych dla Polaków w zamian za pomoc wojskową w Iraku – czy stało się tak? Jak dotąd nie."
Kiedy i gdzie administracja Busha obiecała zniesienie wiz dla Polaków za pomoc w Iraku?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.