
80 procent infekcji przenosi się poprzez dłonie - czytamy na stronie
stophandshaking.com/.
Według organizatorów odmowa podania komuś ręki nie powinna być odczytywana jako obraza, ale jako troska o własne zdrowie. Troskę tę najlepiej wyrazić z pomocą specjalnego znaczka, który można kupić poprzez stronę akcji. Jego koszt - 6 dolarów 95 centów.
W Rosji sygnał do bogacenia się na epidemii dało tamtejsze ministerstwo zdrowia. Jak donosi agencja Reuters urzędnicy złożyli projektantom propozycję, aby przygotowali modne modele maseczek ochronnych. - Powinniście robić je tak, jak modne ubrania - mówi jeden z ekspertów ministerstwa zdrowia.
Węgry: minister zdrowia ogłosił epidemię grypyTymczasem węgierski minister zdrowia ogłosił epidemię grypy. Na Węgrzech zachorowało w ciągu ostatniego tygodnia 46 tysięcy osób. Epidemię na Węgrzech ogłasza się jesli liczba pacjentów przekroczy w ciągu tygodnia 20 tysięcy osób.
W ostatnim tygodniu odnotowano gwałtowny 30-procentowy wzrost zachorowań. Najwięcej ludzi choruje na zachodzie kraju i w okolicach Budapesztu. Na nową grypę zmarło już pięć osób.
Węgierski rząd sprowadził 6 milionów szczepionek za 22 miliony euro. Szczepionki można kupić we wszystkich aptekach na terenie całego kraju. Są wydawane na receptę, a ich cenę ustalono na 2000 forintów, czyli około 7 euro, za sztukę.
Większość Węgrów odmawia jednak szczepień. Ludzie wykupują w aptekach witaminy, rękawice ochronne i maseczki. Szczepionek natomiast nie brakuje. Z sondaży wynika, że aż 81 procent Węgrów nie zamierza się szczepić. Węgrzy wierzą, że przetrzymają atak grypy. Obawiają się rownież efektów ubocznych po otrzymaniu szczepionki na swinską grypę.
Irlandia: akcja szczepienia uczniówW Irlandii, w szkołach, w przyszłym tygodniu rozpocznie się akcja szczepień przeciwko wirusowi grypy A/H1N1. W tym celu ministerstwo zdrowia Republiki Irlandii otworzy kliniki w placówkach edukacyjnych.
Ci z uczniów, w których skołach nie zostanie otworzony punkt szczepień będą musieli zaszczepić się w tradycyjny sposób, w publicznej klinice.
Polska: zamknięty szpital na Warmii i Mazurach, drogie leki przeciw grypieZe względu na sytuację pandemiczną na Warmii i Mazurach olsztyński Publiczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc przy ulicy Jagiellońskiej wprowadził zakaz odwiedzin na oddziałach Gruźlicy i Chemioterapii oraz Nowotworów Płuc, gdzie przebywają pacjenci o obniżonej odporności.
Równocześnie na pozostałych oddziałach wprowadzono ograniczenia odwiedzin w godzinach od 14 do 18.
Wcześniej w olsztyńskim Szpitalu Wojewódzkim, gdzie przebywa elbląska pielęgniarka zakażona wirusem A/H1N1, zamknięto dla odwiedzających trzy oddziały: intensywnej opieki medycznej, hematologiczny i położniczo-noworodkowy. W pozostałych ograniczono liczbę i czas odwiedzin, każdego z pacjentów może odwiedzać tylko jedna osoba i tylko od 14 do 17. Do tej pory na Warmii i Mazurach potwierdzono ponad 40 przypadków nowej grypy.
Tymczasem lubelscy aptekarze alarmują - Polaków nie będzie stać na lek przeciwko wirsowi grypy - Tamifl. Jedno opakowanie specyfiku kosztuje nawet 150 złotych. Lekarze zaś alarmują, jeśli nabędziemy specyfik, nie bierzmy go bez konsultacji.
kosztuje w aptekach od 120 do 150 złotych.
Jedno opakowanie leku przeciwwirusowego Tamiflu kosztuje w aptekach od 120 do 150 złotych.
Źródła:
http://stophandshaking.com/,
TVN24,
gazeta.pl, IAR