Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14920 miejsce

Rosjanie pokonani! Polacy awansowali do najlepszej czwórki MŚ

Po ciężkim, pięciosetowym boju, Polscy siatkarze pokonali drużynę rosyjską 3:2. Decydujący mecz w fazie grupowej, zapewnił biało-czerwonym awans do najlepszej czwórki mistrzostw świata. Uważani za faworytów Rosjanie zagrają o miejsca 5-8.

fot. PAP/Jacek KostrzewskiMimo doskonałej passy Polaków, którzy wygrali siedem meczów z rzędu bez straty seta, to właśnie Rosja mogła stanąć im na drodze do walki o medale. Pojedynek z odwiecznym rywalem zza wschodniej granicy oznaczał dla biało-czerwonych otwarcie drogi do elity lub kres medalowych aspiracji. Od pewnego czasu obydwa zespoły prowadziły swoistego rodzaju wojnę psychologiczną. Rosjanie lekceważyli osiągnięcia Polaków, mówiąc, że w dotychczasowych spotkaniach nie mieli okazji sprawdzić się z naprawdę wartościowym rywalem. Polacy natomiast zarzucali zawodnikom Sbornej nadmierną arogancję.

Walka zespołów i trenerów

Niestety dotychczasowy bilans potyczek obu drużyn nie wyglądał korzystnie dla naszych siatkarzy. Przegrali z podopiecznymi trenera Zorana Gajicia zarówno w eliminacjach do mistrzostw starego kontynentu, jak i w finale tej imprezy. Walka siatkarzy Polski i Rosji przerodziła się również w pojedynek selekcjonerów. Pochodzący z Serbii Gajic był rywalem Raula Lozano w konkursie na trenera polskiej reprezentacji. Spotkanie, decydujące o awansie do najlepszej czwórki mistrzostw miało pokazać, który z nich lepiej wykonał swoją pracę. – Ja nie czuję respektu, który czuło się kiedyś grając z Rosjanami. Znamy swoją wartość i w spotkaniu damy z siebie wszystko - zapewnił w rozmowie z reporterem Polsatu Sport przyjmujący polskiej reprezentacji Michał Winiarski. – Musimy zagrać dużo lepiej niż z Kanadą. Rosjanie są znacznie lepszym zespołem, więc i my musimy zagrać o klasę lepiej. Ich najmocniejsze strony to bez wątpienia atak i bardzo dobra gra blokiem. Są bardzo dobrzy fizycznie i taktycznie. Słabe punkty? Trudno powiedzieć, że Rosjanie wykonują cokolwiek słabo, ale jeśli miałbym coś wskazać, to będzie to obrona - podkreślił Raul Lozano.

Pierwszy przegrany set w turnieju

Pierwszy punkt w meczu na szczycie trafił na konto Rosjan po ataku Semena Połtawskiego. Błędy w przyjęciu popełniał Michał Winiarski i przy stanie 3:0 na korzyść naszych rywali, Raul Lozano poprosił o czas. Gra Polaków nie układała się do momentu, kiedy Aleksander Kosariew skierował zagrywkę w siatkę. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy Sbornej schodzili z czteropunktową przewagą. Na tym etapie pierwszego seta najlepszym elementem gry naszych siatkarzy był szczelny blok. Na boisku, po raz pierwszy podczas japońskiego turnieju, pojawił się Michał Bąkiewicz, który zmienił swojego imiennika Winiarskiego. Podczas kolejnej przerwy przewaga rywali wzrosła do pięciu punktów, zaś jedynym zawodnikiem, który skutecznie przebijał się przez blok Rosjan był Mariusz Wlazły. Polacy nie zamierzali odpuszczać tej partii, a dzięki błędom rywali odrobili trzy punkty. Mecz jednak nadal się nie układał. Sebastiana Świderskiego zmienił Piotr Gruszka, lecz nie udało się odwrócić losów tego seta, którego biało-czerwoni przegrali 19:25.

Wojna nerwów

Druga partia rozpoczęła się grą punkt za punkt. Nadal bardzo mocno atakował Wlazły, który obijał ręce Rosjan. Wśród rywali najlepsze wrażenie sprawiał Połtawski, którego kąśliwe ataki wydawały się nie do obrony. Bardzo szybko podopieczni Zorana Gajica odskoczyli na cztery oczka. Zawodnicy Sbornej bezlitośnie wykorzystywali przewagę wzrostu i przy drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:11. Wyglądało na to, że najlepszego dnia nie mają, niezwykle skuteczni w poprzednich spotkaniach, Świderski i Winiarski. Jedyną szansą wydawała się seria błędów rywali.

Ponownie na parkiecie pojawił się Bąkiewicz, tym razem za Świderskiego. Polacy odrobili trzy punkty, lecz ich gra nadal nie wyglądała najlepiej, natomiast Rosjanie w końcówce partii znaleźli receptę na mocne ataki Wlazłego. Drugi set skończył się takim samym rezultatem, jak poprzedni i biało-czerwoni przegrywali już 0:2.

Zmiana obrazu gry

Następną partię rozpoczęła dobra gra Polaków, który zdobyli trzy oczka z rzędu. Rosjanie spokojnie przystąpili do odrabiania straty i wkrótce obie drużyny miały na koncie po cztery punkty. Kolejne błędy popełniał Świderski, który nie był w stanie sforsować wysokiego rosyjskiego bloku. Raul Lozano dokonał następnej zmiany i na boisko wszedł Grzegorz Szymański. Szybująca zagrywka Pawła Zagumnego sprawiła znaczne problemy przeciwnikom i biało-czerwoni ponownie wyszli na prowadzenie, które utrzymali do momentu zejścia na drugą przerwę techniczną. Ostatnia faza tej partii rozpoczęła się od błędu w zagrywce Winiarskiego, lecz po kolejnej akcji Polacy nadal mieli dwa punkty przewagi. W ekipie rosyjskiej na parkiecie, dla podwyższenia bloku, pojawił się Aleksander Wołkow, a na ławce usiadł kapitan Połtawski. Podopieczni trenera Lozano utrzymywali dwupunktową przewagę i po raz pierwszy w tym spotkaniu mieli piłkę setową, której nie zmarnowali i wygrali trzecią partię do 22.

Polacy w swoim stylu

Pierwszy punkt w czwartym secie zdobył Piotr Gruszka, Rosjanie odpowiedzieli mocnym atakiem i gra ponownie toczyła się punkt za punkt. W szeregi Sbornej zaczynała się wkradać lekka nerwowość, zaś uskrzydleni biało-czerwoni, po raz pierwszy w tym spotkaniu, prowadzili różnicą trzech oczek. Niestety wkrótce Rosjanie „złapali drugi oddech” i zniwelowali stratę. Polacy, którzy najwyraźniej ponownie uwierzyli w swoje siły, po raz kolejny odskoczyli przeciwnikom na trzy punkty. Kilka skutecznie zakończonych piłek dodało pewności w grze Winiarskiemu. Doskonałą partię rozgrywał Szymański, którego Rosjanie nie byli w stanie zatrzymać. Przewaga biało-czerwonych wzrosła tymczasem do sześciu punktów, a Rosjanie wydawali się bezradni. Ostatni punkt w tym secie zdobył Gruszka i Polacy zwyciężyli do 20.

Horror z happy endem

Pierwsza długa wymiana piłki w tie-breaku zakończyła się sukcesem Polaków. Na pełnym zasięgu atakował Gruszka, zaś Rosjanie wyglądali na zdeprymowanych dobrą passą biało-czerwonych. Podopieczni Raula Lozano utrzymywali dwupunktową przewagę i przy zmianie stron boiska na tablicy widniał wynik 8:6 dla naszych siatkarzy. Polacy w tej partii grali praktycznie bezbłędnie, zaś przeciwnicy denerwowali się coraz bardziej. Ostatni punkt w tym meczu padł po ataku Grzegorza Szymańskiego i biało-czerwoni mogli cieszyć się z zasłużonego zwycięstwa nad drużyną, uznawaną za faworyta tego spotkania oraz z awansu do półfinału najważniejszej siatkarskiej imprezy sezonu.

– Wierzyliśmy, że możemy Rosjanom dokopać - tuż po zakończeniu meczu radości nie ukrywał kapitan reprezentacji Polski Piotr Gruszka.

Polska - Rosja 3:2 (19:25, 19:25, 25:22, 25:20, 15:11)

Polska:

Michał Winiarski, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz, Sebastian Świderski, Piotr Gacek (l) oraz Michał Bąkiewicz, Piotr Gruszka (c), Grzegorz Szymański, Łukasz Żygadło.


Rosja:

Paweł Abramow, Siergiej Grankin, Aleksiej Kazakow, Semen Połtawski (c), Aleksander Kosariew, Aleksiej Kuleszow, Aleksiej Werbow (l) oraz Aleksander Wołkow, Stanisław Dinejkin, Siergiej Makarow.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 28.11.2006 19:22

Monika te odciski na Twoich łokciach to chyba urosną do monstrualnych rozmiarów po tych mistrzostwach ;-) Ale myślę, że za takie relacje to zasponsorujemy Ci społecznością leczenie ;-D +!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jutro z Serbami przegrywamy...rewanżujemy się w finale! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

czyli co? jutro bierzemy się za Serbię? a swoja droga to co nasi zagrali w 4 i 5 secie... czapki z głów + ogromne brawa dla wchodzacych rezerwowych - Bąkiewicza, Żygadły no i przede wszystkim Gruszki (Kapitan!) i Grzesia Szymańskiego! (tylko biedny WOjtek Grzyb sobie na tych mistrzostwach nie gra ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle świetna relacja. Nie dawałem Polakom żadnych szans w meczu z Rosją (większe na wygranie z Serbią). Na całe szczęście wygraliśmy i jesteśmy w półfinale:D "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysiu, ja się ogromnie cieszę, że nie trafiłam :) Ale przyznaj, po dwóch pierwszych setach mało kto wierzył, że tak się ten mecz zakończy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W koncu nam sie udalo:D:D:D Wspaniala relacja:D:D:D Olbrzymi plus!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moniko na szczęście nie zgadłaś wczoraj wyniku:) świetnie, bo z domu wychodziłem w końcówce drugiego seta, a tu proszę jaka niespodznianka. I tradycyjnie gratuluję relacji:) I szybkości! Pozdrawiam +

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2006 13:54

Piękny mecz! Po raz pierwszy zdarzyło mi się "oglądać" w wyobraźni, siedząc w pracy i czytając urywkową relację koleżanki na gadu-gadu. Miło po tych emocjach, na spokojnie już przeczytać szczegółową relację :)

Ps. Polska, biało-czerwoni! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu pogoniliśmy Rosjan! Brawo! Jak to miło wiedzieć, że to właśnie nasze "Orły" posłały ich do domku....wierzymy w finał? Ja wierzę!
POLSKA!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak kiedyś - emocje sportowe dają ujście napięciom między państwami. Wygrywamy! Możemy dokopać Ruskim! Nie wstydźmy się takich zdrowych emocji! Polska, Polska, Polska!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.