Rosjanie poszukują tzw. białoruskiej listy katyńskiej z nazwiskami blisko 4 tysięcy Polaków zabitych przez NKWD - poinformowała Gazeta Wyborcza. Władimir Putin chce przekazać ją Donaldowi Tuskowi 7 kwietnia w Katyniu.
Na nazwiska z tzw. "listy białoruskiej" Rodziny Katyńskie czekają od dawna. Tajemnicą pozostaje też miejsce pochówku ofiar - mówi prezes lubelskiej Rodziny Katyńskiej Danuta Malonowa.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Marcin Dudziuk 18.03.2010 14:14
Niestety wielu polityków z Rosji ,nie chcę uznać Katynia za ludobójstwo.Moja babcia i mój dziadek,oboje już nie żyjący;mówili ,że prawdę o Katyniu,ludzie znali już dawno.Tylko w latach 50 czy 60 każdy bał się głośno o tym mówić.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)