Facebook Google+ Twitter

Rosjanie prowokują Amerykanów. Bombowce nieopodal przestrzeni powietrznej USA

Rosyjskie samoloty bojowe 16 razy w ciągu 10 dni weszły w amerykańską strefę indentyfikacyjną. Nie doszło co prawda do naruszenia przestrzeni powietrznej, ale piloci nie dopełnili obowiązku zameldowania się kontroli lotów.

 / Fot. By Victor12 at en.wikipedia [Public domain], from Wikimedia CommonsRzeczniczka Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrzne i Kosmicznej poinformowała, że rosyjskie samoloty weszły w strefę identyfikacyjną lub jej pobliże aż 16 razy w ciągu zaledwie 10 dni. Wśród maszyn operujących nieopodal granic USA zidentyfikowano strategiczne bombowce dalekiego zasięgu Tu-95 zdolne do przenoszenia broni jądrowej. Wykryto również samolot rozpoznawczy Tu-142.

W momencie wejścia w strefę identyfikacyjną piloci mają obowiązek zameldowania się kontroli powietrznej. W żadnym wymienionym przypadku tak się nie stało. Do naruszeń doszło głównie w rejonie Alaski - informuje serwis Wyborcza.pl. Kilkakrotnie wystartowały w odpowiedzi amerykańskie myśliwce.

Beth Smith, rzeczniczka Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej powiedziała, że choć liczba incydentów w powietrzu wzrosła znacznie nie ma mowy o większym zagrożeniu dla bezpieczeństwa USA. Smith mówi o lotach szkoleniowych i nazywa je rutynowymi. Anonimowi urzędnicy cytowani przez "The Washington Free Beacon" porównują sytuację do czasów zimnej wojny.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

/Ale jak to fajnie brzmi: Rosjanie prowokują Amerykanów.../

Brzmi w sumie poprawnie - prowokowali.

Tylko kiedy samolot szpiegowski USA kilkanaście dni temu nie tylko "prowokował" Rosjan swoją obecnością nad Bałtykiem i nie tylko naruszył strefę identyfikacji, ale wprost przestrzęń powietrzną Szwecji - media były więcej niż łaskawe. A władze Szwecji chciały nawet sprawę zatuszować.

Można to nazwać "nieproporcjonalnością" w relacjonowaniu zdarzeń. Można - propagandą.
Jak kto woli. Cel jest jeden: wskazać wroga. A przy tym jednocześnie, jak choćby dziś, sprzedawać kit, że do tego są zdolne tylko "reżimy".
A więc, przyjmując retorykę - żyjemy w reżimie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To na razie tylko wojna nerwów. Tego rodzaju loty w pobliżu granic przestrzeni powietrznej geopolitycznych rywali odbywają się co najmniej raz na miesiąc i służą zupełnie doraźnym celom, najważniejszym z których jest rejestrowanie wszystkich danych ruchu w eterze obrony powietrznej państwa, któremu włożyło się kij w mrowisko. Kolesie z lotnictwa dalekiego zasięgu mają zaś trochę ruchu i nie próżnują, bo próżniactwo działa demoralizująco na wszystkich mundurowych, z czego zdają sobie sprawę wszyscy dowódcy w państwach z prawdziwego zdarzenia. Ot, taka regularna lotnicza gimnastyka. Jankesi robią dokładnie to samo, ale w pewnych okresach zaczynają wykorzystywać to zjawisko w celu, jaki celnie określił nasz przyjaciel Marek.

Tak w ogóle już tylko wuja Sama i stryja Włodzimierza stać na utrzymywanie w ruchu setek niezwykle paliwożernych latających mamutów oraz ich braci mniejszych - wielkich samolotów pasażerskich porzerobionych na zwiadowcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy jesteśmy znów na progu trzeciej wojny? Tamte sprawiły wiele zniszczeń i przede wszystkim utratę wartości pieniądza, ludzi stracili oszczędności życia. Podobnie było w Polsce jako konsekwencja inflacji "małego" stanu wojennego. Przy trzecie wojnie chyba nie ma sensu myśleć o inflacji skoro zniszczenia mogłyby być globalne i doszczętne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale jak to fajnie brzmi: Rosjanie prowokują Amerykanów... Aż się chce krzyknąć: to swołocz!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie. Nie Departament Obrony, rzeczniczka powiązanego z nim międzypaństwowego Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej poinformowała o sytuacji. Potwierdza to FOX News:

“Over the past week, NORAD has visually identified Russian aircraft operating in and7 around the U.S. air defense identification zones,” said Maj. Beth Smith, spokeswoman for U.S. Northern Command and the North American Aerospace Defense Command (NORAD) - http://www.foxnews.com/politics/2014/08/07/russian-strategic-bombers-conduct-more-than-16-incursions-us-air-defense-zones/

Co do publicystów, moja nadinterpretacja. Przepraszam. Poprosiłem redakcję o poprawienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

1.
/Departament Obrony Stanów Zjednoczonych poinformował.../

Źródło?
Póki co - poinformowała "Wyborcza", że DOSZ poinformował. O czym poinformował Autor nie sprawdzając i nie podając źródła.


2.
/Nie zgadzają się z nią publicyści "The Washington Free Beacon", którzy porównują sytuację do czasów zimnej wojny./

Póki co, Wyborcza stwierdza:

"Jednak cytowani przez "The Washington Free Beacon" anonimowi urzędnicy departamentu obrony nie zgadzają się z rzeczniczką NORAD-u w ocenie rosyjskich misji."

Nie ma więc mowy o "publicystach" TWFB, tylko o cytowanych przez nich urzędnikach.
O czym zresztą można się przekonać u źródła:

freebeacon.com/national-security/russian-strategic-bombers-co nduct-more-than-16-incursions-of-u-s-air-defense-zones/

Tutaj więc nie tylko Autor nie sprawdził źródła, ale nawet błędnie zinterpretował tekst Wyborczej....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.