Facebook Google+ Twitter

Rosjanie zarabiają na polskich hitach filmowych

W Rosji nadal obowiązują polsko-radzieckie umowy zakładające wymianę filmów, co oznacza, że zachowane jest prawo do ponad 200 polskich filmów bez konieczności uiszczania opłat polskim instytucjom.

Wydanie filmu Największe i popularne polskie produkcje z okresu PRL-u pozostają nadal do dyspozycji państwowej firmy Roskino, która jest spadkobiercą firmy Soweksportfilm. Sprzedaje ona licencje na polskie hity rosyjskim stacjom telewizyjnym albo organizatorom festiwali, wydała je także na DVD w serii "Legendy ekranu". Prawo ustanowione w 1963 roku pozwala firmie rosyjskiej korzystać z zysków bez dzielenia się ze stroną polską. Roskino nie płaci nic polskim studiom i Filmotece Narodowej. Bezterminowe umowy nie stawiają żadnych ograniczeń.

Wśród ponad dwustu polskich produkcji, do których prawa ma nadal ma Rosja, są takie filmy jak "Potop", "Pan Wołodyjowski", "Znachor", "Barwy ochronne", "Brunet wieczorową porą", "Giuseppe w Warszawie", "Historia żółtej ciżemki", "Jak rozpętałem II wojnę światową", "Miś", "Pasażerka", "Perła w koronie", "Pociąg", "Poszukiwany, poszukiwana", "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Seksmisja", "Sami swoi", "Trędowata", "Vabank" (I i II), "Zaklęte rewiry", "Ziemia obiecana" oraz "O dwóch takich, co ukradli księżyc".

Partner umowy z 1963 roku nie ma takich możliwości jak Roskino. Polski Instytut Sztuki Filmowej, mimo że ma prawa do Wydanie filmu ponad 1 tys. radzieckich filmów, jednak nimi nie handluje z powodu niemożności prowadzenia działalności gospodarczej. Rzadko korzysta także z prawa do udzielania licencji np. organizatorom festiwali, bo ci się do niego nie zgłaszają. Polskie firmy z reguły nie wiedzą o takiej możliwości, a w efekcie za prawa do rosyjskiej klasyki płacą np. w Mosfilmie.

Dodatkowe problemy wywołuje kwestia rewitalizacji coraz to nowych filmów. W sytuacji, gdy polskie hity PRL-u poddawane są cyfryzacji, nie można liczyć na ich sprzedaż na rynek rosyjski, bo licencje sprzedane już zostały. Stratna w tym wypadku Filmoteka Narodowa apeluje o wypowiedzenie umów zawartych przez firmy i państwa, które już nie istnieją. Jednak wobec tego apelu rząd zachowuje milczenie.

Lubisz oglądać polskie filmy w telewizji? Dowiedz się, kiedy są emitowane! Sprawdź aktualny program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Tak ja poznałem Rosję która kocha Boże prawa , ich dusza jest nam bardzo bliska. Owszem proporcje Boże , ale jest też narodowa . Ogniem i mieczem coś mi zostało z przygód Pana Michała. Pozdrawiam Panie Marku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj! Panie Romanie, proporcje Bożej sprawiedliwości są zupełnie inne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i o co się obrażacie przecież to komunistyczna produkcja a teraz to nagonka na komunę taka zła przecież była to odwalcie się od szkół szpitali dróg i mieszkań za gierka wybudowanych przecież to komunistyczne skażone wynocha do Tuskwego bloku i jego drogi pomieszkacie sobie i pojeździcie na tym kapitalistycznym dobru nagonka na komunę trwa a co zrobił Walesa i jego kompani nic tylko spieniężyli wszystko co się dało a resztę zrujnowali

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to jednak niesprawiedliwie się złożyło. Filmoteka w Polsce powinna mieć prawo do prowadzenia działalności gospodarczej i sprzedawać licencje na radzieckie filmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Rosjan to dziele na dwie kategorie na tych prostych braci Słowian i na tych co rządzą Rosja, dla tych pierwszych bym dał za darmo natomiast tych władców Rosji kazał podwójnie płacić .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.