Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7258 miejsce

Rosjanie: zdjęli z nas winę za zamianę ciał ofiar smoleńskich

Wczorajsza polityczna awantura wokół sprawy smoleńskiej w Sejmie, nie uspokoiła przykrych uczuć i bólu rodzin ofiar katastrofy samolotu, ani wojny polsko-polskiej, którą od nowa zaostrzyły opinie polityków. Cieszą się z tego Rosjanie.

Ekshumacja z grobu Anny Walentynowicz na Cmentarzu Komunalnym Srebrzysko w Gdańsku. Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała 25.09.2012, że z przeprowadzonych badań wynika, że ekshumowane w zeszłym tygodniu ciała zostały zamienione. / Fot. PAP/Adam WarżawaPo wczorajszej politycznej ostrej rozgrywce sprawy smoleńskiej w Sejmie, mieszają się uczucia rodzin ofiar katastrofy samolotu i opinie polityków. Premier przeprasza rodziny smoleńskie, PiS i Solidarna Polska krzyczą, że rząd winny zaniedbań, a Jacek Sasin twierdzi, że przeprosiny są opakowane w ataki na opozycję. W reakcji na informację Prokuratora Generalnego, że rodziny błędnie rozpoznały ciała ofiar, wybuchła furia przeciwników, którzy wiedzą swoje, bo za zamianę ciał odpowiada premier Donald Tusk. Małgorzata Wassermann zapowiada, iż jest blisko tego, że "złamie prawo" i "pokaże, co przykrywa premier".

Jedni wymachując szabelką, w związku z zamianą ciał dwóch ofiar smoleńskich, rzucają w prokuratora Andrzeja Seremeta: "To ohydne kłamstwo!" Drudzy rozważają nad tym, czy syn Anny Walentynowicz zaskarży prokuratora o pomówienie? A jeszcze inni, w awanturniczej sytuacji na forum Sejmu – posłowie SLD i palikotowcy, nie chcąc uczestniczyć – jak powiedzieli - "w politycznym cyrku", opuścili salę obrad plenarnych.

Są jednak tacy, którzy cieszą się z Polaków. Cieszą się Rosjanie z naszej walki wewnętrznej nad trumnami smoleńskimi. Spokojnie obserwują grę polityczną, na nowo rozwijaną w Polsce; mają satysfakcję, że ich to nie dotyczy. Media rosyjskie – jak podaje portal rmf24.pl - "zdejmują z Moskwy winę" za zamianę ciał ofiar katastrofy w Smoleńsku. Powołują się na słowa prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, który stwierdził, że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji dwóch ciał ofiar, było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin. "Zdjęli winę z Rosji za zamieszanie z ciałami poległych Polaków" - komentuje portal utro.ru, o czym informuje http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-media-w-rosji-zdjeli-z-nas-wine-za-zamiane-cial-ofiar-spod-s,nId,638382.

Rosyjski portal utro.ru zauważa, iż ciała polskich ofiar zostały zamienione z winy krewnych, chociaż wcześniej polska prokuratura obarczała winą za to, stronę rosyjską. Podobnie brzmiącą informację podało państwowe radio "Majak", które stwierdziło, że polscy krewni pomylili się podczas rozpoznania ciał.

Depeszę z Warszawy o wyjaśnieniu sprawy zamiany ciał, podała również rosyjska agencja RIA Novosti, akcentując, że przyczyny katastrofy samolotu wyjaśnił raport rosyjskiego MAK. Za główną przyczynę katastrofy, MAK uznał "decyzję pilotów o nieodejściu na zapasowe lotnisko". Takie lotniska były w kwietniu 2010 roku wyznaczone przez stronę rosyjską.

Prokurator generalny Andrzej Seremet występując wczoraj w Sejmie, w trakcie posiedzenia w sprawie działań polskich służb po katastrofie smoleńskiej, poinformował, iż przyczyną "pierwotnej nieprawidłowej identyfikacji" dwóch ciał ofiar katastrofy, było nietrafne rozpoznanie ich przez członków rodzin.

Równocześnie poinformował, że - zgodnie z zapowiedziami prokuratury - podjęto decyzje o ekshumacji kolejnych czterech ofiar katastrofy, a w trakcie rozpatrywania są wnioski w sprawie jeszcze dwóch ofiar. Spekulacje medialne o większej ilości przypadków ekshumacji są – zdaniem prokuratora Andrzeja Seremeta - nie tylko nieuprawnione, ale też godzą w dobra osobiste ofiar tego tragicznego wydarzenia.

Wyjaśnił przy tym, że czynności związane z ekshumacją i badaniem kolejnych czterech ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, zakończą się do grudnia br. Dotąd przeprowadzono dwie, z sześciu zaplanowanych ekshumacji: Anny Walentynowicz i - jak wynika z informacji mediów - Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej.

Wczorajszy konflikt polityczny w Sejmie, na tle dwóch ciał z katastrofy smoleńskiej zamienionych w trumnach, przeniósł się dzisiaj do kościoła Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku-Wrzeszczu, w którym odbyły się ponowne uroczystości pogrzebowe po ekshumacji Anny Walentynowicz.

Niespodzianie uroczystości zostały zakłócone, gdy w kościele pojawiła się grupa ludzi z transparentami. Na jednym mieli napis: "To był zamach". Transparent nieśli mężczyźni. Mieli też baner z podobizną Lecha Kaczyńskiego i napisem "Nasz Prezydent". Widniało tam również logo "Solidarności Walczącej".

Stanisław Cybruch. Znajdź Autora na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jaka wojna?to że rodziny domagają się GODNEGO TRAKTOWANIA TO WOJNA?Trochę rozumu polecam bo to co wyrabia PO to hańba,hańba,hańba.

Komentarz został ukrytyrozwiń
 Jolka
  • Jolka
  • 28.09.2012 19:41

Pozwolę się z Panem nie zgodzić " męczeńską śmiercią "- to określenie jest nietrafne .
Męczeńską śmiercią zginął ks Popiełuszko , to tak dla porównania.
Duchowni też mówią , że nie zginęli śmiercią męczeńską a w katastrofie lotniczej.
To prawda ...zginęli wspaniali ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.