Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11408 miejsce

Roślinołapka na muchy Tadka

Szacunek dla wszelkiego życia jest hasłem absurdalnym, oznacza bowiem, że mamy szanować prątki gruźlicy i wirusy ospy: jesteśmy jednak żywymi organizmami, nie czystymi duchami i nie możemy żyć, nie niszcząc innych form życia - L. Kołakowski

W miniony weekend wszyscy miłośnicy wyjątkowych okazów roślinnych mieli nie lada atrakcję.
Od piątku do niedzieli (2-4 lipca, 2010 r.) w Poznańskiej Palmiarni odbywała się wystawa roślin mięsożernych połączona z kiermaszem.

Muchołówka (Dionaea muscipula) / Fot. źródło fot.: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Dionaea_muscipula_1.jpgW szczególności kierowana była do osób chcących zapoznać się z niezwykłym światem roślin żywiących się owadami.
Okazy, które można było oglądać pochodziły m. in. z rodzin rosiczkowatych - z najokazalszymi rodzajami muchołówek - dzbanecznikowatych i kapturnicowatych. Wystawa w Palmiarni stała się doskonałą okazją do bliższego przyjrzenie się roślinom, które dzięki swoim samożywnym zdolnościom tak bardzo wyróżniają się w świecie przyrody.

Każda wabi i zabija na swój sposób.

Rośliny w różny sposób zabiegają o zapewnienie sobie pokarmu. Najczęściej owady przyklejają się do liści. Czasami wpadają w specjalnie utworzone liściowe pułapki. Sarracenia pochłania owady przez swego rodzaju kielichy. A kiedy kielich napełni się usycha i odpada z całą zbędną zawartością.

Bardzo charakterystyczną rośliną jest muchołówka. Ma przekształcone w pułapki liście - wabią one ofiary słodkim nektarem i czerwonym ubarwieniem. Próbujący uciekać owad potrąca jeden z włosków na liściu. To wystarcza! Mięsiste blaszki rośliny błyskawicznie zamykają się i rozpoczyna się proces trawienia. W zależności od wielkości owada, trwa ono od jednego dnia aż do tygodnia.
Dzbaneczniki w naturze mogą osiągać wielkie rozmiary. Zdarzało się, że w ich zbiornikach-pułapkach znajdowano szkielety małych gryzoni i ptaków. Dlatego mówimy, że te rośliny są mięsożerne, a nie owadożerne.

Podczas wystawy, można było zakupić mięsożerne rośliny oraz akcesoria do ich uprawy. Koszt okazów do własnej hodowli wahał się między 10 zł a 25 zł dla średniej wielkości rośliny.
Na kiermaszu dostępne były także duże okazy specjalne kosztujące w granicach 200 zł.
Zdaniem Marcina Kaczmarskiego z Koła Hodowców Roślin Mięsożernych, hodowla rośliny mięsożernej nie jest trudna. Pamiętać jednak trzeba o kilku zasadach. Przede wszystkim rośliny mięsożerne lubią wodę i dużo światła, dlatego najlepiej trzymać je na parapecie. Należy podlewać je co kilka dni, ale nie trzeba ich dodatkowo karmić, bo rośliny same zadbają o swój posiłek. Najpopularniejsze i najłatwiejsze w hodowli są kapturnice (niebezpieczne dla owadów, ale bardzo ozdobne), muchołówki i rosiczki.
Trudno oprzeć się pokusie polecenia tych roślin wszystkim, którzy toczą uporczywe boje z letnią plagą owadów!

Może zamiast lepów ma muchy skuteczniejsze będą muchołówki?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Dawno nie byłam w Poznańskiej Palmiarni. Myślę, że wybiorę się w tym roku podziwiać piękne rośliny.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Zabija to, co mniej piękne. Walczy z plagą komarów i much.
Cytowany w zajawce L. Kołakowski w tym względzie przejawia relatywizm natury :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W jednym z hipermarketów widziałem takie roślinki - muchołówki. Jednak nie wiedziałem, że jest ich tak dużo.
Człowiek całe życie się uczy i z tego artykułu znowu się czegoś nowego dowiedziałem.
Okazuje się, że piękno wabi i...
zabija :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe. Moze następnego lata wyślę pare takich by polowały na owady w moim domu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grażynko,
nie wiem, czy tekst zapisany pogrubioną czcionką kojarzy się wszystkim z linkiem pod nim ukrytym, ale pod tekstem: "Każda wabi i zabija na swój sposób" jest link do filmiku, którego podkład muzyczny dźwiękiem aż kojarzy się z porażającym rytuałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo lubię Poznańską Palmiarnię :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję pięknie, Janino :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł. Wystawa zapewne też. Szkoda, że daleko. Pierwszy raz w życiu widziałam takie roślinki żarłoczne we wrocławskim ZOO jak otworzyli motylarnię. Nawet mam zdjęcie, które pozwolę sobie - Tobie podlinkować http://static.panoramio.com/photos/original/9917316.jpg . Gdyby się przydało do włączenia do artykułu, proszę skopiować - podobno to ten dzbanecznik . Pozdrawiam, Janina

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjo,
muzyczka pod linkiem jest fajna...
Każda wabi i zabija na swój sposób.))

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Rosiczka_alicji.jpg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr :)
W nie jednym lokalu roślinki te mogłyby mieć zaraz wędzarnię dymem papierosowym dla swoich smakołyków ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.