Facebook Google+ Twitter

Rośnie napięcie na linii Rosja-Gruzja

Na Kaukazie znowu niespokojnie. Ostatnie doniesienia o zbliżeniu Gruzji do NATO zaniepokoiły Rosję.

Rządzący Gruzją od czasu "rewolucji róż" w 2003 roku premier Saakaszwili, od początku swojej kadencji dąży do uniezależnienia Gruzji od Rosji i działa na rzecz przybliżenia kraju do struktur zachodnich. 21 września, podczas ostatniej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, zaproponowano Gruzji zacieśnienie stosunków z NATO. Gruzja chciałaby wstąpić do Paktu już na początku 2008 roku. Sytuacja zaczyna niepokoić Rosję.

Wczoraj władze gruzińskie aresztowały czterech oficerów rosyjskich służb specjalnych. Zdaniem władz w Tbilisi, mieli oni szpiegować powstające struktury wojskowe współpracujące z NATO. Oskarżono ich także o organizowanie siatki, która miała doprowadzić do wywrócenia rządu Saakaszwilego.

Dzisiaj minister obrony Rosji Siergiej Iwanow zagroził "użyciem wszystkich środków" wobec Gruzji, a minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow nazwał Gruzję "krajem bandyckim". Rosja wycofała także swojego ambasadora, Wiaczesława Kowalenkę, oraz ma zamiar ewakuować z Tblisi rodziny rosyjskich dyplomatów.

Saakaszwili stwierdził, że to prowokacja, która ma przerodzić się w pretekst do interwencji. Gruzja liczy na solidarność i mobilizację demokracji zachodnich. Głównego ambasadora swoich interesów na forum Unii Europejskiej upatruje w Polsce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.