Pozycja materiału w rankingach:
- Dlaczego rząd nie spojrzy na wielkie wydatki związane z przywilejami górniczymi, z KRUS - pytał Balcerowicz sugerując, by oszczędności szukać gdzie indziej niż kieszeń emeryta. - Wydatki na OFE są bezsensowne, bo nic nie dają. Gdyby były w ZUS - nie byłoby wyrwy w ogóle - bronił swej tezy Rostowski. Debata w sprawie OFE skończona, ale odpowiedzi na wiele pytań nadal nie ma.
Pytanie Tadeusza Mosza, prowadzącego debatę: - Powiedzcie Polakom ile będą wynosiły ich emerytury!- było jej najgorętszym momentem (może poza zaskakującymi próbami Rostowskiego, by Balcerowicz zwracał się do niego po imieniu). Odpowiedzi goście jednak nie udzielili. - To, jaką będzie się miało emeryturę zależy od tego, w jakim wieku się przejdzie na emeryturę - skwitował Leszek Balcerowicz.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Marek Szolc 24.03.2011 23:12
Wyglądało to zabawnie jak były bankier z J.P Morgan próbował siebie nazywać obrońcą przyszłych emerytów!
Balcerowicz jest obrońcą , ale nie tyle emerytów co żywotnych interesów instytucji finansowych.
Dla OFE kupowanie obligacji państwowych za nie swoje przecież pieniądze to był łatwy sposób pomnażania dochodów z szkodą dla budżetu państwa. Jednak w interesie rentierów jest to, aby państwo było stale zadłużone. Ważna w tym przypadku jest jedynie kontrola tego zadłużenia. Nie przypadkowo system emerytalny miał być zasilany funduszami uzyskanymi z prywatyzacji majątku narodowego. W ten sposób emerytalni reformatorzy chcieli doprowadzić do sprzedaży najbardziej dochodowych spółek Skarbu Państwa. Na taką właśnie okazję czekają największe banki inwestycyjne czy też grupy kapitałowe.
Parmezanka 23.03.2011 10:17
=WIZJE BALCEROWICZA=
Jako cywilizowany i wykształcony naród w środku Europy nie możemy dopuścić nigdy do tego aby jakakolwiek wizja ekonomiczna pana Balcerowicza została w Polsce praktycznie wprowadzona w życie . Dość mamy jego chorych reform w postaci zniszczonych PGR-ów, zadłużonych szpitali, zrujnowanych i sprzedanych za przysłowiową złotówkę państwowych firm, masowego bezrobocia i przymusowej emigracji za chlebem. Dziś ten pan znowu głosi swoje chore wizje występując w roli Boga, stawiając się ponad państwem ,jego rządem i społeczeństwem. Jego pomysły na gospodarkę są dla gospodarki i dla społeczeństwa bardzo niebezpieczne. Przytoczę tylko niektóre z nich :
1. Trzeba radykalnie podnieść wiek emerytalny - tylko aby to zrobić w warunkach tak dużego jak u nas bezrobocia trzeba wypchnąć na bezrobocie całe młode pokolenie, które nie tylko nie będzie miało z czego żyć , ale nie będzie miało nic na koncie emerytalnym, czyli zostanie bez emerytury.
2. Odebrać przywileje górnikom - człowieku przyjedź na Śląsk , zobacz jak wygląda kopalnia, popatrz jak wyglądają ludzie wyjeżdżający z dołu po pracy i dopiero wtedy zastanów się co mówisz. Według ogólnych zasad żaden górnik nie doczekałby emerytury.
3. Odebrać przywileje mundurowym - profesorze, mundurowi nie pracują tylko służą, państwu i społeczeństwu i to państwo ma obowiązek o nich dbać, bo jeżeli dbać nie będzie to one są w stanie zadbać o swoje interesy same tak jak to się dzieje w niektórych państwach.
4. Ważny jest autorytet państwa i zaufanie do niego - oczywiście , ale to właśnie pan ten autorytet i zaufania do państwa podrywa, atakując rząd , premiera i ministrów.
5. Nie wie pan czyje pieniądze są w ZUS-ie i w OFE, wciska pan ludziom ciemnotę na siłę , to niech pan idzie do OFE i wybierze sobie te swoje składki , zobaczymy czy panu wypłacą.
6.Jak już wszystko wszystkim zabierzemy , to państwo będzie rozwijało się szybciej - bzdura, po pierwsze zachodzi pytanie dla koga będzie się rozwijało skoro nie będzie popytu wewnętrznego i zostanie zahamowany obieg pieniądza, towarów i kapitału- podstawa istnienia kapitalizmu.
Pytania takie można mnożyć w nieskończoność i wykazywać , że są zlepkiem wzajemnych sprzeczności i utopijnych urojeń. Na to wszystko można zaradzić tylko w jeden sposób = NIGDY WIĘCEJ BALCEROWICZA.
roman koźmiński 22.03.2011 21:08
Balcerowicz zaczął dzieło zniszczenia ,a Rostowski kończy to dzieło. Tym panom dziękujemy :)
Magdalena 22.03.2011 18:04
Czy wypada żeby profesor publicznie kłamał? Pan Balcerowicz powiedział, że wydatki na administrację są kilkakrotnie większe niż wydatki na OFE. Wierutna bzdura -pan KŁAMIE PANIE BALCEROWICZ.
Maciej Natanael Gniadek 22.03.2011 12:49
Szczęśliwi ci którzy nie oglądają telewizji ;]
dziadek 22.03.2011 12:15
nie było rozważań na temat - co będzie jak obecni emeryci nie dadzą z własnej emerytury dzieciom na składkę emerytalną
Grant 22.03.2011 11:01
BALCEROWICZ NIE MA RACJI
W dyskusji telewizyjnej na temat OFE najgorzej wypadli prowadzący dziennikarze, stwarzali wrażenie ,że głupi lud i tak nic z tego nie zrozumie bo to jest wyjątkowo trudna sprawa i tylko dla profesorów. Dla pana min. Rostowskiego była to debata o racje stanu państwa , jego finansów i przyszły los obywateli, dla Balcerowicza walka o urażone ambicje , zachwiane ego i o pryncypia wyznawanej przez niego ideologii neoliberalnego monetaryzmu, wyniesionego ze współpracy z MFW i amerykańskim oszołomem gospodarczym Jefreym Sachsem. Mówiąc o OFE pan minister Rostowski myślał o państwie patrząc na to państwo z góry jako na całość , pana Balcerowicza nie interesował los państwa a nawet los przyszłych emerytów. Z jego wypowiedzi przebijała hipokryzja gdy z jednej strony mówił o podrywaniu zaufania do państwa a z drugiej strony odmawiał temu państwu prawa do decydowania o społecznych czyli naszych ale państwowych pieniądzach w OFE. Zdawał się nie zauważać , że państwo Polskie tonie w długach a nasze społeczeństwo pracuje na odsetki , że nie wnoszące żadnego kapitału międzynarodowe instytucje finansowe za polskie kredyty wyrastają na potęgi ekonomiczne o kapitale na poziomie 0,8 PKB naszego państwa.Pan Balcerowicz nie przyjmuje do wiadomości ,że nawet gdyby - tak jak proponuje, zagłodzić dwa pokolenia emerytów - to i tak uzyskanych w ten sposób pieniędzy nie staczy na pokrycie potrzeb OFE i zadłużenie nasze będzie rosło aż do bankructwa państwa. Ten system jest zły z definicji, bo zła z definicji jest ideologia monetaryzmu wyznawana przez tego pana. Z tej chorej ideologii wynika ,że wcale nie trzeba pracować wystarczy grać na giełdzie i przeprowadzać operacje na rynkach finansowych, niestety tak się nie da. Trzeba także zaznaczyć ,że OFE tylko 2008 roku na giełdzie straciły 22 mld. zł z kapitału przyszłych emerytów, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji. Zatem nie jest tak ,że na giełdzie tylko się wygrywa, wprost przeciwnie 70% inwestorów ponosi dotkliwe straty.
mike 22.03.2011 10:22
"To, jaką będzie się miało emeryturę zależy od tego, w jakim wieku się przejdzie na emeryturę - skwitował Leszek Balcerowicz"
- I CO MARNY (dla polityków) POLACZKU EMERYCIE I TY MŁODY PRACUJĄCY CZŁOWIEKU SIĘ DOWIEDZIAŁEŚ? A no nic. Pisałem wczoraj juz że spotka się dwóch bałwanów żeby pozamykać gęby polakom czekającym z wywieszonymi jęzorami jak wygłodniałe pieski na jakiś ochłap.
kwitując: mają nas głęboko w d* a rzeczy o jakie się obecnie troszczą to zabezpieczenie majątkowe siebie i swoich rodzin
Jerzy Konopka 22.03.2011 10:19
Czy ktoś teraz zarzuci Tuskowi brak debaty w sprawie OFE ? Nie !!
W mediach "nawet" publicznych przetoczyła się ogromna debata nie mająca "dotychczas przykładu". Spotkało się dwóch "tytanów" ekonomi jeden który zniszczył gospodarkę i rodzącą na początku przemian ustrojowych autentyczną przedsiębiorczość Polaków a drugi jako pilny uczeń "niesławnego" poprzednika skończy podobnie jak ON.
piotr.b 22.03.2011 08:10
W roku wyborczym nie sięga się po prawdziwe reformy bo to może kosztować utratą stołków. Najłatwiej jest zabrać najsłabszym.Zabrać część pogrzebowego ,część składki do ofe .Przerost administracji kosztował by za dużo szumu i krzyku .Tak samo reforma krusu i t p ... jak bym zarządzał tak swoim domowym budżetem to już bym bankrutem.Podstawowa zasada ekonomi panowie ekonomiści rozchód= przychód a najlepiej jak przychód jest większy od rozchodu. Poziom zakrakania Balcerowicza żałosny......