Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16679 miejsce

Rostowski: Na pewno jestem sceptycznie do euro nastawiony

Gościem radiowego "Kontrwywiadu" RMF24 był Jacek Rostowski (Platforma Obywatelska). Konrad Piasecki przedstawia swojego rozmówcę: Były wicepremier i minister finansów, niedoszły szef MSZ i szef doradców premiera też niedoszły.

DAVOS-KLOSTERS/SWITZERLAND, 28.01.09 - Jacek Rostowski, b. minister finansów, podczas spotkania na World Economic Forum w Davos, Szwajcaria. By World Economic Forum from Cologny, Switzerland [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via W / Fot. World Economic Forum from Cologny, SwitzerlandPrezydent mówi: nie

Kandydatura Jacka Rostowskiego (PO) na stanowisko ministra spraw zagranicznych mogła wydawać się trafnym posunięciem. Prezydent jednak nie wydawał się być przekonany, a słowa jego krytyki mogą być powodowane nastawieniem byłego ministra finansów do planów wprowadzenia euro. Sam zainteresowany przyznaje, że jest to możliwe: "Ja na pewno jestem sceptycznie do euro nastawiony, do przystąpienia do euro powiedzmy w ciągu następnych 5 czy nawet może trochę więcej lat." W dyplomatycznym tonie odpowiada na kwestię ewentualnego obrania takiej polityki monetarnej przez prezydenta, jako idei przewodniej w przypadku ubiegania się o reelekcję: "Wiemy, że naród polski ma bardzo zdroworozsądkowe podejście do przystąpienia do euro. Jak coś nie działa to może lepiej się tam nie pakować."

Być może euromonetarna kwestia przeważyła w przypadku wyboru szefa MSZ. W każdym bądź razie, prawdziwa polityka zagraniczna nie zależy od tego "kto gdzie siedzi przy stole przy kolacji dyplomatycznej", jak zaznacza Jacek Rostowski.

PSL mówi: nie

Jacek Rostowski odnotowuje też niepowodzenie w staraniach o szefowanie doradcom premiera. W tym przypadku dość precyzyjnie wskazuje na inicjatorów takiego obrotu spraw: "Można powiedzieć odpowiedź na to w trzech literach: PSL." Wymienia z nazwiska Janusza Piechocińskiego, ale nie może znaleźć przyczyny jaka nim powoduje. Ot, sprzeciw.

Rostowski mówi: nie

Kryzys strefy euro i kryzys rosyjski, są czynnikami jakie zmieniają oblicze Unii Europejskiej. Powoduje to uzasadnione obawy o przyszłość wspólnotowej gospodarki, jej dążenia i faktyczne postępy. Obecnie sytuacja wymaga naprawy, gdyż można przewidywać powrót kryzysu w przyszłości, o czym Rostowski mówił podczas wczorajszej debaty poświęconej przyszłości strefy euro zorganizowanej przez Forum Ruchu Europejskiego i Związek Banków Polskich.

Były minister finansów zarysowuje znamiona eurokryzysu w odniesieniu do ideologicznego progresu (lub zastoju) w polityce. Wskazuje na PO, która "jeżeli chodzi o gospodarkę, jest partią liberalną." Zauważa przy tym: "Musimy jednak ten liberalizm na nowo przemyśleć. (...) Polski liberalizm szczególnie, który w wielu aspektach jest dość staromodny - uważam, że to jest moment, żeby go na nowo przemyśleć i zdefiniować. (...) I patriotyzm też." Swoje wywody popiera danymi rankingowymi: "Przed kryzysem byliśmy na 9. miejscu jeśli chodzi o najniższe opodatkowanie w Unii Europejskiej, teraz jesteśmy na 7." Jest to jednym z przykładów jakie Jacek Rostowski przedkłada za definicję nowoczesnego liberalizmu, który sprawdzał się przez ostatnie 7 lat: "Ja uważam, że ten nowoczesny liberalizm jest wobec tego skuteczny. Ten, który proponuje Leszek Balcerowicz czasami to jest można powiedzieć donkichotyzm liberalny."


źródło: RMF24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.