Facebook Google+ Twitter

Rosyjscy jeńcy zostali "zamęczeni w polskich obozach śmierci"? Rosjanie chcą ich upamiętnić

Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne prowadzi zbiórkę na pomnik "zamęczonych w polskich obozach śmierci". Monument miałby powstać na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

 / Fot. See page for author [Public domain], via Wikimedia CommonsNa czele Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego stoi minister kultury FR, Władimir Medinskij. Organizacja powstała na mocy dekretu Władimira Putina - podaje RMF FM.

Skąd pomysł na pomnik poświęcony "zamęczonym w polskich obozach śmierci"? Na krakowskiej nekropolii zostaną złożone prochy 1,2 tys. jeńców, którzy zmarli w obozie jenieckim po wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. "Ten temat jest przemilczany i Polacy starają się umniejszyć liczbę ofiar. Nie chcą spojrzeć prawdzie w oczy" - twierdzi jeden z przedstawicieli towarzystwa na łamach "Komsomolskiej Prawdy". Jurij Nikiforow utrzymuje, że czerwonoarmiści byli morzeni głodem, a Polacy znęcali się nad nimi.

Według Rosjan w polskich obozach zginęło nawet 60 tys. żołnierzy. Nazywają je "obozami śmierci". Strona rosyjska zawyża ponad trzykrotnie liczbę zmarłych, którą przyjęła w 2004 r. wspólna komisja historyczna.

Czytaj także: Korea Północna potwierdziła istnienie obozów pracy. Ale tych "reformujących przez pracę"


Rosjanie przetrzymywani byli w zaadaptowanych po zaborcach obozach w Strzałkowie, Pikulicach, Dąbiu, Wadowicach i Tucholi. Szacuje się, że zatrzymano ich maksymalnie 85 tys. W październiku 1920 r. podpisano traktat ryski. Do połowy następnego roku zwolniono ponad 24 tys. jeńców. Czym była powodowana wysoka śmiertelność jeńców rosyjskich? Przede wszystkim epidemiami czerwonki, tyfusu czy cholery.

"Wziąłem sobie za zadanie przekonać się naocznie, w jakich warunkach żyją jeńcy rosyjscy i, z tego, co widziałem, mogę powiedzieć, że traktowanie jeńców jest najzupełniej zadowalające. Nie dostrzegłem żadnego śladu znęcania się nad bezbronnymi. Jeńcy uważani są przez Polaków raczej za nieszczęśliwe ofiary, niż za znienawidzonych wrogów. Widziałem, że są zdrowo i dobrze karmieni, a większość z nich robi wrażenie uszczęśliwionych z tego, że oto żyją sobie bezpiecznie i daleko od frontu" - pisał w książce "Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata – pod Warszawą 1920 r." brytyjski dyplomata Edgar Vincent D'Abernon.

Kwestia zmarłych w polskich obozach jenieckich Rosjan wróciła na sztandary propagandy rosyjskiej po tym, gdy Michaił Gorbaczow uznał odpowiedzialność ZSRR za zbrodnię katyńską. Podkreślano przede wszystkim, że doszło do celowej i metodycznej eksterminacji jeńców. Wśród określeń mających wskazywać zbrodniczy charakter działań polskich władz ukuto termin "anty-Katynia".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pani Jadwigo, znając i doceniając twórczość literacką Stanisława Rembeka, może nie musiałyby nam róść anielskie skrzydła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla jasności: nie optuję za pomnikiem, jaki marzy się Rosjanom - najeźdźcom. Ale nie uznaję biało-czarnego widzenia problemów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inne, niż Wikipedia, podejście do sprawy mamy tu:

Oraz tu: http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/532299,Obozy-jenieckie-i-sytuacja-sowieckich-jencow-w-ii-rzeczpospolitej.html

...Prawda o losach jeńców sowieckich wojny 1920 roku nie jest wygodna dla żadnej ze stron: ani dla Rosjan, ani dla Polaków. O masowych rozstrzeliwaniach nie ma mowy. Jednak dokumenty z tamtego czasu pokazują wstrząsający obraz barbarzyństwa w łagrach II Rzeczypospolitej....Okazuje się, że prawda o jeńcach radzieckich wojny 1920 r. jest nieprzydatna i niewygodna w tzw. polityce historycznej zarówno dla Rosjan, jak i Polaków. Jakkolwiek banalnie by to brzmiało, prawda ta leży pośrodku. Z jednej strony Rosjanie nie dostali tego, czego szukają – dowodów na masowe rozstrzeliwania czerwonoarmistów i polską zbrodnię wojenną mogącą zrównoważyć Katyń. Z drugiej – Polacy natrafili na wstrząsający obraz barbarzyństwa w łagrach II Rzeczypospolitej....W Centralnym Archiwum Wojskowym zachowały się z tego okresu szczególnie dramatyczne listy gen. Zdzisława Hordyńskiego–Juchnowicza, lekarza wojskowego i szefa departamentu sanitarnego MSW. W grudniu 1919 r. zrozpaczony relacjonował naczelnemu lekarzowi Wojska Polskiego wizytę na stacji rozdzielczej w Białymstoku:....Położenie jeńców było na tyle poważne, że we wrześniu 1919 r. Sejm Ustawodawczy powołał specjalną komisję, która miała zbadać sytuację w obozach. Komisja zakończyła pracę wiosną 1920 r., tuż przed rozpoczęciem ofensywy kijowskiej. Uznała, iż władze wojskowe ponoszą winę za fakt, „że śmiertelność na tyfus była doprowadzona do najwyższego stopnia". Wytknięto złe warunki sanitarne w obozach: brak odwszalni, łaźni, pralni, mydła, brud w pomieszczeniach, brak odzieży i bielizny na wymianę, brak opału, a także panujący wśród jeńców głód...."
"
Taka była wojna 1920 roku. Cios za cios, oko za oko, życie człowieka było często warte tyle co buty, które miał na sobie. Okrucieństwo rodziło okrucieństwo. Napędzało się nawzajem.
W okolicach Mławy w odwecie za zamordowanie ponad stu wziętych do niewoli w szpitalu polowym żołnierzy polskich z 49. Pułku Piechoty rozstrzelano 200 kozaków – jeńców z korpusu Gaja. Tadeusz Kossak wspominał, że w 1919 roku na Wołyniu ułani 1. Pułku rozstrzelali 18 czerwonoarmistów, którzy splądrowali dwór. Kazimierz Świtalski, osobisty sekretarz marszałka Piłsudskiego, w dzienniku pisze, że dobrowolnemu poddawaniu się czerwonoarmistów przeszkadza „okrutne i bezlitosne likwidowanie jeńców przez naszych żołnierzy". Marceli Handelsman, polski historyk, w 1920 r. ochotnik, wspominał, że „komisarzy nasi w ogóle nie brali żywcem". Potwierdza to uczestnik bitwy warszawskiej Stanisław Kawczak, który w książce „Milknące echa. Wspomnienia z wojny 1914-1920" opisuje, jak dowódca 18. Pułku Piechoty wieszał wszystkich wziętych do niewoli komisarzy."

A nam - im dalej od wydarzeń, im mniej znane ludziom źródła, tym większe rosną anielskie skrzydła i bieleją szaty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.