Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

134596 miejsce

Rosyjscy szpiedzy w prawie każdym polskim urzędzie

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-02-26 18:29

Ujawniono informację o zdarzeniu z roku 2009, kiedy to polskie wojsko było szpiegowane przez rosyjski samolot w Wicku Morskim koło Ustki.

Jak tylko radary go wyłapały, rosyjski pilot czym prędzej zniknął. A może po prostu zmył się, bo był w szoku? Może się nie spodziewał, że wojsko polskie używa jeszcze tego sprzętu, który zakupił od nich Jaruzelski, a który Rosja już z 15 lat temu wycofała z użycia.

Ale to nie jedyny wątek szpiegowski. Dziś bowiem także czytamy o innym wymiarze szpiegostwa, tym bardziej wyrafinowanym. Nie zmienia się tylko szpiegujący i szpiegowany. Rosja szpiegująca Polskę. Opowiada o tym były oficer rosyjskiego wywiadu, Siergiej Trietiakow dla dziennika "Polska The Times". Nie podaje nam żadnych rewelacji. Wręcz przeciwne, mówi to, co sami wiemy doskonale od dawna, a co niestety, niektórzy boją się mówić głośno. Bo to przecież żadna nowość, że Polska jest atrakcyjnym krajem dla Rosji i dlatego musi być infiltrowana, szpiegowana i kontrolowana

Ale mówi też coś, co może nie jest wielkim zaskoczeniem, ale brzmi jednak bardzo niepokojąco. Mianowicie wprost twierdzi, że rosyjskie specsłużby mają odpowiednie narzędzia, by wpływać na polskie władze, wedle własnej woli. Jak mówi: “To są kontakty, także te z przeszłości, przez które nasz wywiad stara się na przykład rozprzestrzeniać pewne informacje”. To doskonale współbrzmi ze słowami Aleksandra Litwinienki, zamordowanego w 2006 roku rosyjskiego szpiega, który zdążył wyznać, iż rosyjskie służby specjalne mają swoich ludzi w każdym ważniejszym polskim urzędzie.

Oczywiście najwięcej ich mieli w WSI, ale ta służba dzięki Bogu jest już rozwiązana. Ale służący tam ludzie przecież pozostali, nie wyparowali. Po prostu się przegrupowali, zmienili mundury, pozaczepiali się w innych miejscach i tam także służą wiernie swojemu rosyjskiemu mocodawcy. Innego wniosku nie można wysnuć, gdy patrzy się na pewne prorosyjskie posunięcia rządzących. Prorosyjskie, bo antypolskie.

Zachodzi zatem pytanie. Skoro rosyjski wywiad ma swoich ludzi w prawie każdym polskim urzędzie, to czy ma swoich ludzi tak w Urzędzie Rady Ministrów? I to jest pytanie, na które nie chcę wcale poznawać odpowiedzi. Bo chcę się nadal łudzić, że nie ma.

Autor: Piotr Cybulski
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie: http://piotrcybulski.eu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Wojciechu, myślę, że popełnia Pan jeden istotny błąd w swoim wywodzie podczas szukania celu działań tych służb wywiadowczych. Zakłada Pan bowiem, że kierują się one interesem państwa/narodu gdy tymczasem służby te sprawują tam realną władzę. Pana założenie jest całkiem słuszne w przypadku standardowych relacji w państwie. Jednak w Rosji te służby rządzą i ich działanie zdaje się być zorientowane na utrzymanie/rozszerzenie swojej strefy wpływów. Nawiązując do stwierdzenia, że Polska nie jest pępkiem świata można analogicznie stwierdzić, że Litwa też nie a jednak władze litewskie mają tam chyba poważny problem z "inwazją" szpiegów z Rosji link http://www.rp.pl/artykul/441188_Trzy_tysiace_rosyjskich_agentow_na_Litwie_.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na temat ruskich szpiegów patrzę z dystansu. Za komuny praktycznie temat nie istniał, bo i tak udostępnialiśmy ZSRR wszystkie dane na każde żądanie. ZSRR kontrolował większość aspektów naszego życia gospodarczego i politycznego. Wskazywał, co możemy, a co nie możemy produkować, by konkurencji Sowietom nie robić. Zniszczono więc w zarodku dynamicznie startujący segment komputerowy, a najgenialniejszych ludzi odsuwano od projektów(np Rafała Karpińskiego) link http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpi%C5%84ski. Podobnie było z wojskowa technologia broni laserowej.Sowieci bali sie, by ktos pod ich bokiem za bardzo nie wyskoczył.
Sowieci wyszli z Polski, szpiedzy zaczęli działać, jak w każdym kraju na świecie. Wizja wszystkich urzędów i instytucji opanowanych przez sowieckich szpiegów pasowała do koncepcji Macierewicza, ale jest wizją paranoiczną.. Nie jesteśmy pępkiem świata, super bogatym mocarstwem, posiadającym miliony unikalnych patentów na wszechwładze, brón przyszłości i szczęście.
Działania szpiegowskie zawsze maja jakiś cel. Kulejący budżet Rosji raczej nie sprzyja rozwojowi jej armii i sluzb pokrewnych.
Ich technologia wyraźnie nie nadąża. W tej sytuacji wywiad skupia sie raczej na krajach przodujących w najnowocześniejszych dziedzinach i będących głównymi przeciwnikami w ewentualnym konflikcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.