Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7071 miejsce

"Rosyjski Facebook" przejęty przez oligarchów z Kremla

Paweł Durow, założyciel portalu Vkontakte, uważanego za "rosyjskiego Facebooka" został usunięty ze stanowiska dyrektora generalnego. Od tej chwili portal jest pod kontrolą dwóch oligarchów z bliskiego otoczenia Putina.

 / Fot. By User uploaded screenshot (http://www.crunchbase.com/company/vk) [CC-BY-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/1.0)], via Wikimedia CommonsDurow twierdzi, że czuł się zagrożony przez Kreml oraz, że zakończył się okres względnej swobody działania portalów społecznościowych w Rosji - podaje kopalniawiedzy.pl. W poniedziałek (21.04.) na swoim profilu Vkontakte poinformował, że został zwolniony i że dowiedział się o tym z prasy. Założyciel serwisu opuścił kraj i "nie planuje powrotu".

Durow od pewnego czasu wchodził w spory z Kremlem. Główną przyczyną było to, że oczekiwano od niego by cenzurował swój portal. Mężczyzna został usunięty ze stanowiska, gdy odmówił udostępnienia rosyjskim służbom danych użytkowników. Teraz Vkontakte znajduje się praktycznie pod państwową kontrolą. Jednym z właścicieli jest Uliszer Usmanow, najbogatszy człowiek w Rosji - Forbes szacuje jego majątek na 17,6 mld dol. Drugim właścicielem jest Igor Seczin, prezes Rosnieftu (rosyjskiego państwowego koncernu działającego w branży petrochemicznej) i jeden z najbliższych doradców Putina. Obecnych właścicieli Vkontakte łączy to, że oboje uznawani są za "szare eminencje" Kremla i bliskich współpracowników prezydenta.

Jak czytamy w wyborczej.pl, inny punkt widzenia prezentuje sam serwis. Biuro prasowe Vkontaktie podało informację, że Durow złożył pod koniec marca rezygnację, a ta zaczęła obowiązywać po miesiącu - czyli wczoraj.

Obecnie pojawiają się obawy, że Kreml będzie wykorzystywał portal do celów politycznych oraz ograniczał wolność słowa za pomocą cenzury. Durow twierdzi, że to właśnie dlatego został zwolniony - bo dbał o wolność słowa na utworzonej przez siebie stronie i nie ugiął się pod naciskiem władz. Opowiada m.in. o tym, jak odmówił podania danych użytkowników protestujących na ukraińskim Majdanie rosyjskiej służbie bezpieczeństwa (FSB). Jego argumentem było to, że Ukraina nie jest objęta władzą Rosji a on nie zamierza zdradzić ukraińskich użytkowników podając rosyjskim władzom ich danych. Kolejnym razem odmówił dopuszczenia się cenzury politycznej, kiedy to prokuratura rosyjska domagała się zamknięcia w serwisie grupy związanej z Aleksiejem Nawalnym, znanym blogerem opozycjonistą.

Z Vkontakte korzysta 143 miliony osób, w tym 88 milionów z Rosji. Jest to portal przypominający w dużej mierze Facebooka, który jest światowym liderem i ma dla porównania około 1 mld użytkowników, jednak w Rosji nie radzi sobie tak dobrze. Tam Vkontakte przegląda każdego dnia około 50 mln użytkowników, Facebooka - tylko 10 mln. Rosyjski odpowiednik jest również popularny w Kazachstanie, na Ukrainie i w Azerbejdżanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.