Pozycja materiału w rankingach:
Występy gwiazd rosyjskiej muzyki pop i zwycięstwo w konkursie na najlepszą interpretację utworu to najważniejsze wydarzenia zakończonego Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze.
To już 3. edycja festiwalu, który powrócił do zielonogórskiego amfiteatru po 19 latach przerwy. Niegdyś Festiwal Piosenki Radzieckiej, dziś już Rosyjskiej, miał dowieść, że nie można patrzeć tylko na muzyczny zachód Europy. Obecnie polscy widzowie piosenkę rosyjską mogą usłyszeć jedynie przy okazji Konkursu Piosenki Eurowizji, a przecież rosyjski rynek fonograficzny jest drugi co do wielkości na świecie. To, że festiwal ma się znakomicie, miały udowodnić rosyjskie gwiazdy muzyki pop, 3,5 mln złotych wydanych na organizację oraz transmisja telewizyjnej "dwójki".Zobacz także:
Artykuły
(13)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 28.07.2010 15:28
Kiedyś chętnie słuchałam piosenek i wykonawców radzieckich/rosyjskich (?).
Piękne melodie, dobre głosy w naturalnym brzmieniu, bez play - backu.
Komercja pozwala na niskie loty... szkoda.
Andrzej Szelbracikowski 28.07.2010 14:44
Piosenka rosyjska - jak i Literatura rosyjska maja Slowianska dusze! A tej jakos w nowym polskim wydaniu "piosenki rosyjskiej" na Festivalu w Zielonej Gorze nie slyszalem. - Dlatego ten festival nie porwal mojej slowianskiej duszy, a szkoda;)) Moze w przyszlym roku bedzie lepiej?? Pozdrawiam
Zbigniew Kowalewski 28.07.2010 14:09
Ludziom wiekowym, jak moi rówieśnicy zabrakło oryginalnych tytułów cyrylicą, albo przynajmniej po polsku. Fonetyczna transliteracja łacińska nie pozwalała się zorientować, co to znaczy nawet doskonale obeznanym językowo miłośnikom piosenki rosyjskiej, dawniej radzieckiej. Play - back ze zbliżeniem na twarz, rzeczywiście od razu zdradzał tych wykonawców, którzy nie wiedzieli, o czym śpiewają. Popularyzacja poszła za daleko w kierunku łatwizny i disco - polowa edycja festiwalu sięgnęła poziomu bruku. Mam nadzieję, że odrodzenie festiwalu w Kołobrzegu nie zaowocuje podobnym koszmarem słowno - muzycznym.
Renata Jaworska 27.07.2010 13:18
Zveri nie korzystli z półplaybacków. Byłam tam i świetnie sie bawiłam na ich koncercie. Nawet po koncercie zdobyłam autograf Romy. A właściwy koncert Zveri odbyl się po zakończeniu transmisji telewizyjnej. Niestety organizatorzy nie uprzedzili o koncercie nikogo. Przed kamerami podziekowali wszystkim, zgromadzeni ludzie zaczeli wychodzic, bo na scenie festiwalowej zaczęło sie sprzatanie. Dopiero po nastu minutach ludzie zostali powiadomieni, że bedzie jeszcze jeden wystep. W rezultecie na koncercie bawiło się o wiele mniej ludzi, poniewaz częśc zdażyła juz wyjsc.
Adam Lutostański 27.07.2010 00:44
Fajnie, że coś takiego było. Jednak potrzebny nam jako dziedzicom I RP także i Festiwal Piosenki Ukraińskiej w ?, Festiwal Piosenki Białoruskiej w ?, Festiwal Piosenki Litewskiej w ?, Festiwal Piosenki Łotewskiej w ? i Festiwal Piosenki Estońskiej w ?.
Sylwia Legutko 26.07.2010 13:48
Coś próbowali, coś pokazali, a wygrała najlepsza. Miejmy nadzieję, że za rok będzie lepszy:)))
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +3107)