Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Rosyjskie śpiewanie w Zielonej Górze

Pozycja materiału w rankingach:

55992 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 15pkt

Oceń:

Rosyjskie śpiewanie w Zielonej Górze


Występy gwiazd rosyjskiej muzyki pop i zwycięstwo w konkursie na najlepszą interpretację utworu to najważniejsze wydarzenia zakończonego Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze.

Aktorka Anna Dereszowska wygrała Festiwal Piosenki Rosyjskiej i zdobyła główną nagrodę "Złoty Samowar". / Fot. PAP/Lech MuszyńskiTo już 3. edycja festiwalu, który powrócił do zielonogórskiego amfiteatru po 19 latach przerwy. Niegdyś Festiwal Piosenki Radzieckiej, dziś już Rosyjskiej, miał dowieść, że nie można patrzeć tylko na muzyczny zachód Europy. Obecnie polscy widzowie piosenkę rosyjską mogą usłyszeć jedynie przy okazji Konkursu Piosenki Eurowizji, a przecież rosyjski rynek fonograficzny jest drugi co do wielkości na świecie. To, że festiwal ma się znakomicie, miały udowodnić rosyjskie gwiazdy muzyki pop, 3,5 mln złotych wydanych na organizację oraz transmisja telewizyjnej "dwójki".

Stałym elementem zielonogórskich spotkań z rosyjską piosenką był konkurs na najlepszą interpretację utworu. W porównaniu do lat wcześniejszych, w tym roku udział w konkursie zamknięto przed debiutantami. Warunkiem uczestnictwa w konkursie było posiadanie w dorobku, co najmniej jednej płyty długogrającej. Aby podnieść prestiż festiwalu organizatorzy postawili na młodych, polskich wykonawców, którzy wykonali rosyjskie kompozycje z ostatnich dwóch dekad. O wyborze zwycięzców w głosowaniu SMS-owym zadecydowali telewidzowie. Złoty Samowar i 50 tys. złotych trafiły w ręce Anny Dereszowskiej, która zaśpiewała piosenkę "Aktrisa" (Aktorka). Drugą nagrodę otrzymała Agnieszka Włodarczyk, zaś trzecie miejsce przypadło Marii.

Na scenie w Zielonej Górze zaprezentowali się też rosyjscy idole: Valeria, Zveri, Fabrika, Pavel Sokolov, Via Sirius, Patrycja Piekutowska i Polina Łaptiewa. Główną gwiazda wieczoru, który rozgrzał zielonogórską publiczność był Dima Bilan, zwycięzca Konkursu Piosenki Eurowizji i laureat nagrody MTV dla najlepszego rosyjskiego artysty. Niestety wszyscy muzycy korzystali z półplaybacków. Niektórzy z nich pokusili się nawet o odtworzenie uprzednio nagranej ścieżki dźwiękowej łącznie z wokalem. Zdaniem organizatorów sprowadzenie orkiestry sprawiłoby, że koszt całej imprezy, związany z próbami i zakwaterowaniem muzyków, rozrósłby się do niewyobrażalnych granic.

Wydaje się, że Festiwal Piosenki Rosyjskiej na dobre wpisał się w kalendarz imprez w zielonogórskim amfiteatrze. Pytanie tylko, czy przyszłoroczna edycja zostanie zorganizowana z podobnym rozmachem?
Błażej Kulesza OFFline profil autora

Autor: Błażej Kulesza

Napisz do autora

Artykuły (13) Galerie (1) Średnia ocen (4.85)

Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Stefania Najsarek 28.07.2010 15:28

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 45

Kiedyś chętnie słuchałam piosenek i wykonawców radzieckich/rosyjskich (?).
Piękne melodie, dobre głosy w naturalnym brzmieniu, bez play - backu.
Komercja pozwala na niskie loty... szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Szelbracikowski 28.07.2010 14:44

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 52

Piosenka rosyjska - jak i Literatura rosyjska maja Slowianska dusze! A tej jakos w nowym polskim wydaniu "piosenki rosyjskiej" na Festivalu w Zielonej Gorze nie slyszalem. - Dlatego ten festival nie porwal mojej slowianskiej duszy, a szkoda;)) Moze w przyszlym roku bedzie lepiej?? Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 28.07.2010 14:09

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 48

Ludziom wiekowym, jak moi rówieśnicy zabrakło oryginalnych tytułów cyrylicą, albo przynajmniej po polsku. Fonetyczna transliteracja łacińska nie pozwalała się zorientować, co to znaczy nawet doskonale obeznanym językowo miłośnikom piosenki rosyjskiej, dawniej radzieckiej. Play - back ze zbliżeniem na twarz, rzeczywiście od razu zdradzał tych wykonawców, którzy nie wiedzieli, o czym śpiewają. Popularyzacja poszła za daleko w kierunku łatwizny i disco - polowa edycja festiwalu sięgnęła poziomu bruku. Mam nadzieję, że odrodzenie festiwalu w Kołobrzegu nie zaowocuje podobnym koszmarem słowno - muzycznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Renata Jaworska 27.07.2010 13:18

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 36

Zveri nie korzystli z półplaybacków. Byłam tam i świetnie sie bawiłam na ich koncercie. Nawet po koncercie zdobyłam autograf Romy. A właściwy koncert Zveri odbyl się po zakończeniu transmisji telewizyjnej. Niestety organizatorzy nie uprzedzili o koncercie nikogo. Przed kamerami podziekowali wszystkim, zgromadzeni ludzie zaczeli wychodzic, bo na scenie festiwalowej zaczęło sie sprzatanie. Dopiero po nastu minutach ludzie zostali powiadomieni, że bedzie jeszcze jeden wystep. W rezultecie na koncercie bawiło się o wiele mniej ludzi, poniewaz częśc zdażyła juz wyjsc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 27.07.2010 00:44

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 48

Fajnie, że coś takiego było. Jednak potrzebny nam jako dziedzicom I RP także i Festiwal Piosenki Ukraińskiej w ?, Festiwal Piosenki Białoruskiej w ?, Festiwal Piosenki Litewskiej w ?, Festiwal Piosenki Łotewskiej w ? i Festiwal Piosenki Estońskiej w ?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sylwia Legutko 26.07.2010 13:48

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 55

Coś próbowali, coś pokazali, a wygrała najlepsza. Miejmy nadzieję, że za rok będzie lepszy:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.