Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154156 miejsce

Rosyjsko-węgierskie rozmowy na temat paliwa i energii

Premier Węgier Ferenc Gyurcsany zaproszony przez premiera Federacji Rosyjskiej Władimira Putina przybywa dziś do Moskwy z roboczą wizytą. Kluczowym tematem rozmów będzie współpraca paliwowo-energetyczna.

Premier Węgier Ferenc Gyurcsany. / Fot. PAP EPA/ATTILA KOVACSBędą to drugie rosyjsko-węgierskie rozmowy na poziomie szefów rządów, tym razem uwzględniające aktualną sytuację po niedawnej „wojnie gazowej”. Podstawowym kierunkiem dwustronnej współpracy ekonomicznej Rosji i Węgier pozostaje sfera paliwowo-energetyczna. Druga tura negocjacji stała się konieczna po niedawnym kryzysie energetycznym, spowodowanym problemami z tranzytem gazu przez Ukrainę do państw Unii Europejskiej. Potwierdził on konieczność poszukiwania i realizacji dodatkowych dróg zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy. Kluczowe znaczenie ma tu zarówno gazociąg północny, jak i gazociąg południowy. Podczas wizyty w Moskwie w dniu 28 lutego 2008 r. premier Węgier Ferenc Gyurcsany podpisał ważne międzyrządowe porozumienie o współpracy przy budowie gazociągu do przesyłu gazu ziemnego przez terytorium Węgier. Przewiduje ono powołanie wspólnego, rosyjsko-węgierskiego przedsiębiorstwa do projektowania, budowy i eksploatacji węgierskiego odcinka gazociągu południowego o możliwości przesyłu nie mniej niż 10 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie oraz budowę powiązanego z tym gazociągiem podziemnego zbiornika gazu mogącego zmagazynować nie mniej niż 1 mld metrów sześciennych surowca.

Obrót towarowy między Rosją i Węgrami stale wzrasta

W ostatnich pięciu latach uległ potrojeniu, zbliżając się w 2008 r. do rekordowej granicy 13 mld dolarów. Rosja stała się drugim co do wielkości obrotów po Niemczech partnerem handlowym Węgier. Za najważniejsze w rozwoju obustronnych związków ekonomicznych uważa się urozmaicenie współpracy, pobudzenie wzajemnej działalności inwestycyjnej oraz współpracę w branżach o wysokim rozwoju technologicznym. Współpraca w branży paliwowej obejmuje wspólne przedsięwzięcia kompanii rosyjskich i węgierskiego koncernu „MOL” w poszukiwaniu i eksploatacji złóż gazu ziemnego na Zachodniej Syberii. Równolegle Rosja realizuje obowiązujący do 2032 r. kontrakt zaopatrzenia paliwem jądrowym czterech działających węgierskich reaktorów atomowych, urzeczywistniając program zwiększania ich mocy z 1760 do 2000 megawatów. Szeroka współpraca między Rosją i Węgrami już obecnie przebiega na wielu płaszczyznach, obejmujących narodowe programy ochrony zdrowia, produkcji leków, rozwoju budownictwa mieszkaniowego, a także kompleksu rolniczo-przemysłowego na bazie węgierskich technologii. Planowany jest w latach 2009-2010 rozwój dwustronnej wymiany kulturalnej, twórczej i naukowej, programów oświatowych i stypendialnych. Premier Węgier Ferenc Gyurcsany zostanie dziś także przyjęty na Kremlu przez prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa.


Źródło: Interfax

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

do licha, w sumie naklepałem materiał do M3G :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt, że za Kremlem nie przepadam nie jest kluczowy w mojej ocenie, zapewniam...

Fakt, że Rosja posiada najwięcej gazu na Ziemi (ale z "ponad jedna trzecia" jednak bym się wstrzymał :) nie znaczy, że nie ma innych potężnych dostawców. Drugie pod względem ilości złoża posiada Iran, który już jest okablowany z Turcją. To samo - ogromne stosunkowo niedawno odkryte złoża na Morzu Kaspijskim, które sprawiły, że ok 3 lata temu Azerbejdżan zanotował ogromny skok gospodarczy. Do tego planowana jest magistrala transkaspijska - z Turkmenistanu. I to wszystko JUŻ jest w Turcji, jedyne co było potrzebne do szczęścia to połączenie tureckiego Erzurum z Austriackim Baumgarten - tak jak było w planach z których wyłamuje się kluczowy udziałowiec - węgierski MOL. Węgrzy mówią, że chętnie pociągnęli by oba projekty (tak dziś Ferenc powiedział) ale jaka jest rzeczywistość to nie trudno się domyśleć, choć mogę się mylić i Nabucco faktycznie powstanie.

Nie wiem ile europejskiego zapotrzebowania na gaz mogło by pokryć Nabucco, nie mam ochoty o tej porze grzebać i sprawdzać, ale myślę że może z 20%? To już solidny cios w Rosyjski monopol.

Zatem to co jest kluczowe w mojej ocenie sytuacji to logika, która podpowiada mi proste równanie:
konkurencja = niższe ceny

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Rosja posiada ponad jedną trzecią światowych zasobów gazu ziemnego i to jest fakt, który trzeba po prostu przyjąć do (ś)wiadomości. Dobra, wzajemnie korzystna współpraca nie jest żadnym policzkiem. Zrozumiały to USA, zrozumiały Węgry, rozumieją Niemcy i w naszym interesie jest, żebyśmy to i my zrozumieli - praktycznie, a nie ideologicznie!!! Gaz jest towarem, a za towar trzeba płacić! Jeśli się nie płaci, to się towaru nie dostaje - cóż w tym trudnego do zrozumienia? Solidarność międzynarodowa? Toż to takie romantyczne i... takie śmieszne! Czas się obudzić i zamiast odgrywać rolę średniowiecznych rycerzy z zakutymi łbami, zadbać wreszcie o własne interesy, tak jak to czynią inni, normalni!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętajcie Państwo, że South Stream to rosyjska kontrpropozycja dla Nabucco, który miał pompować gaz z pominięciem Rosji. Węgrzy wchodząc rok temu w South Stream niemal pogrzebali na długie lata nasze perspektywy na dywersyfikację źródeł gazu... Putin dziś powiedział, że są gotowi dostarczać Europie gaz jeszcze co najmniej 100 lat.

"Druga tura negocjacji stała się konieczna po niedawnym kryzysie energetycznym, spowodowanym problemami z tranzytem gazu przez Ukrainę do państw Unii Europejskiej. Potwierdził on konieczność poszukiwania i realizacji dodatkowych dróg zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy. Kluczowe znaczenie ma tu zarówno gazociąg północny, jak i gazociąg południowy."
i powiedzcie mi, że Interfax nie jest tendencyjny...

... "dodatkowe drógi zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego" czyli omijające Ukrainę, ale Rosję ominąć nie można? tak jak by Rosja i gaz były synonimem...
... "gazociąg północny, jak i gazociąg południowy" - północny: kompletnie nieopłacalny, nieracjonalny i polityczny. południowy: policzek europejskim interesom dywersyfikacyjnym...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dobitny przykład na to, jak można czerpać korzyści z dobrych stosunków i bliskiej współpracy z Rosją. Świat wokół nas się zmienia, świat prze do przodu. A u nas? U nas zawsze "strachy na Lachy". Czas na zmiany!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.03.2009 15:49

Należałoby tu dodać uwagę, że Premier Węgier Ferenc Gyurcsany ciężko pracuje, a nie gra w piłkę nożną oczekując wyborów na prezydenta. Czas wydorośleć, panie Donaldzie, nie tylko Myszka Miki czeka na wyniki. Marr, całkiem poważnie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Węgrzy potrafią myśleć racjonalnie.
Dla nich, nie stanowią większego problemu historyczne zaszłości.
Interes narodowy, rozwój gospodarczy przedkładają nad wszelkie animozje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.