Facebook Google+ Twitter

Rower w mieście – tylko dla odważnych

Zapraszam wszystkich do spojrzenia na duże miasto – Poznań - okiem rowerzysty. Trzeba mieć nie lada odwagę i stalowe nerwy, by poruszać się w ten sposób – jest to sport prawdziwie ekstremalny!

fot. Mirosław Malinowski/Express Ilustrowany Opinie o tym, że w Poznaniu jest za mało ścieżek rowerowych i są one złej jakości słyszał chyba każdy mieszkaniec grodu Przemysła. Postanowiłam na własnej skórze się o tym przekonać i pokonać na dwóch kółkach 24,5 km.

No to ruszamy! Dziś mam do załatwienia sporo rzeczy. Muszę być na określoną godzinę na ulicy Grochowe Łąki, potem trzeba odwiedzić uczelnię (Ul. Mansfelda). Gdy już tam skończę, zapewne mój żołądek upomni się o siebie – odwiedzę Most Teatralny. Najedzona pojadę na spotkanie z koleżanką (Rynek Łazarski) a stamtąd - do domu (Górny Taras Rataj).

Apel nr 1 Więcej ścieżek rowerowych!

Chociaż trasa liczyła 24,5km, ścieżkami rowerowymi dane było mi jechać 3,5 km (kawałek od Górnego Tarasu Rataj do ulicy Majakowskiego, przejściem dla rowerzystów przez Roosvelta oraz od Ronda Rataje przez ulicę Piłsudskiego). Dodać tu muszę, że ścieżki rowerowe w Poznaniu zaczynają się równie niespodziewanie jak się kończą, a już absurdem jest może osiemdziesięciometrowy odcinek stanowiący wjazd na Most Teatralny od strony ulicy Fredry. Gdyby tam poruszać się tylko i wyłącznie po ścieżce rowerowej to, w najlepszym razie, można jeździć w kółko skrzyżowania Dąbrowskiego i Roosevelta, gdyż tam ścieżka rowerowa oplata w koło wszystkie przejścia dla pieszych.

Apel nr 2 Lepsze ścieżki rowerowe!

W tym miejscu ograniczę się do tylko jednego, niezbitego, dowodu. Jeżdżąc przez wiele lat rowerem po Poznaniu, regularnie mam z kół zrobione „ósemki”. Skąd się to wzięło? Ze ścieżek rowerowych! Ktoś namalował na części chodnika symbol roweru i myśli, że sprawa załatwiona. Otóż nie! Chodniki te są bardzo pofałdowane, z licznymi dziurami, pęknięciami, a nade wszystko – wysokimi krawężnikami (choć przyznaję – krawężniki są już tylko gdzieniegdzie). Jako przykład naprawdę dobrej ścieżki rowerowej podać można przejazd przez most świętego Rocha. Ech... gdyby choćby połowa ścieżek była tak dobra...

Apel nr 3 Piesi – nie wchodźcie na ścieżki rowerowe!

Piesi kontra rowerzyści – konflikt stary jak świat. Ci pierwsi zarzucają, że rowerzyści szaleją na chodnikach. Osobiście, gdy już nie mam innego wyjścia i muszę poruszać się z rowerem po chodniku, zawsze staram się rower prowadzić i o to apeluję do innych. Jednak jest i druga strona tego konfliktu. Piesi po prostu całymi hordami przetaczają się przez ścieżki rowerowe! Jadąc po ścieżce rowerowej nigdy nie wiem, z której strony mi pieszy wyskoczy. Co ciekawe, bardzo często zdarza się, że cała rodzina idzie chodnikiem, obok którego biegnie ścieżka i nikt nie zwróci dzieciom uwagi, że idą ścieżką rowerową, a rowerzysta musi uprawiać ryzykowny slalom. Gdy ja jestem w roli pieszego, zawsze zwracam uwagę, by trzymać się chodnika – nie ścieżki rowerowej, ale zdaje się, że jestem przedstawicielką wymarłego gatunku pieszych szanujących innych. Najgorzej, w tym względzie, jest na „Teatralce” oraz ulicy Piłsudskiego.

Apel nr 4 Kierowco – rowerzysta też człowiek!

Z moich doświadczeń wynika, że jedynymi osobami szanującymi rowerzystów są kierowcy poczciwych "maluchów" i oczywiście, obcokrajowcy. Ci pierwsi – zapewne dlatego, że wiedzą jak to jest być nieszanowanym na drodze, a ci drudzy – bo Zachodniej Europiw standardem jest poszanowanie słabszego na ulicy. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy na mnie trąbiono, mimo iż jechałam tak blisko krawężnika, że bliżej się nie da. Duże samochody mają w zwyczaju wyprzedzać mnie na pełnej prędkości w takiej odległości, że gdybym nieopatrznie odchyliła łokieć od tułowia, zostałabym zahaczona i wciągnięta pod auto. Możecie sobie, drodzy czytelnicy, wyobrazić, jaka to adrenalina, gdy mija cię w ten sposób tir czy autobus.

Dodatkowo, kierowcy tych największych pojazdów mają ciekawą manierę – przeklinania rowerzystów. Kiedyś, za Rondem Śródka, przy wjeździe na most, mijał mnie autobus. Kierowca otworzył przednie drzwi i usłyszałam w swoim kierunku: „Spier... z tej ulicy!!!” – to był mój pierwszy, ale nie ostatni raz, gdy wykrzyczano w moim kierunku takie słowa. Grzechów kierowców jest znacznie więcej. Wymuszanie pierwszeństwa, a już nagminnie, gdy przejeżdża się przez skrzyżowanie a kierowca z naprzeciwka skręcając w lewo śmiga dosłownie po twoim przednim kole, czy zajeżdżanie drogi przed światłami, gdy rower chce dostać się jak najbliżej świateł, by zdążyć na zielonym opuścić skrzyżowanie i nie paść ofiarą takiego, niebezpiecznego, wymuszenia pierwszeństwa.

Na zakończenie

Miałabym ochotę jeszcze bardzo dużo „poapelować” do różnych grup, ale to by zanudziło czytelników tego artykułu, więc powiem jedno – w wyborach samorządowych zagłosuję na tego, kto przedstawi najbardziej rozsądny i racjonalny program rozwoju ścieżek rowerowych i ochrony praw rowerzystów. Mości panowie politycy – czekam z niecierpliwością na wasze propozycje!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

fakty obiektywnie
  • fakty obiektywnie
  • 21.08.2011 18:22

Większość dróg dla rowerzystów powstało na chodnikach dla pieszych często pozostawiając mniejszą część chodnika pieszym.W dodatku gdzieś tak od pół roku rowerzyści masowo okupują chodniki które od wielu lat były wyłącznie dla pieszych . Widać jak pędzą i lawirują między pieszymi nieraz całe hordy rowerzystów . Wg . dziennikarzy piesi obok drogi rowerowej powinni chodzić gęsiego a wyprzedzenie czy ominięcie osoby z wózkiem czy pary osób nie wchodzi w rachubę gdyż - kończy się z reguły wejściem na pas dla rowerzystów. Dziennikarze bronią i usprawiedliwiają rowerzystów bo podciągają ich pod święte krowy i wolą narzekać na pieszych czy zmotoryzowanych . Zresztą piesi nie mają lobby ani oficerów więc o interes ich i obronę nikt nie występuje. Rowerzyści uważają ,że skoro pieszy łamie przepisy to oni też mogą łamać przepisy . Tylko jest jedno ale - piesi po drogach rowerowych rzadziej wchodzą z roztargnienia czy bez musu a rowerzyści wg .nowych przepisów po chodnikach między pieszymi mogą jeździć jak kto woli i chce . Wejście na drogę dla rowerzystów jest prawie przestępstwem i kończy się często obdzwonieniem a nawet zruganiem czy wyzwaniem pieszego , natomiast pieszy na chodniku ma być rozumny, tolerancyjny i wyrozumiały .Tłumacząc się także ,że rower przecież nikogo nie zabije a gdy samochód potrąci bywa różnie .Wg. Ewy Wolak piesi powinni cieszyć się z obecności rowerzystów na chodniku a zmotoryzowani od zajeżdżania drogi ,spowalniania ruchu samochodowego i szachownicy czerwonych pasów . Czy ktoś robił obliczenia ile więcej zużywają paliwa i emitują więcej spalin samochody gdy są spowalniane przez rowerzystów i gęstą infrastrukturę rowerową ? Dlaczego w miastach są korki drogowe i co ciekawe zwiększa się ilość rowerzystów i samochodów też ? Spróbuj przejechać zbyt blisko rowerzysty to usłyszysz wyzwiska lub gesty pobudzonego osobnika . Natomiast gdy on przejeżdża zbyt blisko ciebie np. z prawej strony niemal ocierając się o lusterko samochodu - to jemu wolno i masz milczeć bo chronią go przepisy oraz propagatorzy szału rowerowego.Pamiętaj stronniczy dziennikarzu ,biurokrato i decydencie rowerowy - to zmotoryzowaniu dzięki opłatom ,wydatkom ,mandatom wnoszą najwięcej do kasy gminy i budżetu państwa oraz są źródłem utrzymania innych dlatego więcej szacunku dla zmotoryzowanych .Pamiętaj zakłamany i obłudny urzędniku - chodzenie po chodniku między jadącymi rowerzystami z inną kulturą i mentalnością niż zagranicą , nie należy do przyjemności .Chyba ,że gdzieś tak lubią chodzić między rowerzystami to niech chodzą . Ale ja w zbiorowym "sadomasochizmie "chodnikowym wśród pieszych nie będę brał udziału - gdy co chwilę jakiś rozpędzony rowerzysta koło mnie przejeżdża . Protestuję - widząc brak bezpieczeństwa , utrudnienie życia , chamstwo i agresję na chodniku . Tylko ,że niektórzy sprawcy zamieszania na chodniku swoich błędów i złego zachowania nie widzą ale za to widzą pieszych jak źle chodzą i łamią przepisy .Jest jakaś mniejsza część rowerzystów zachowujących się normalnie ,przewidująco i przepisowo ale ta mała grupa nie jest w stanie zmienić złego wizerunku rowerzysty . Rowerzysty który żąda tolerancji i zrozumienia wobec siebie a nie dając nic w zamian bo są tylko pretensje , nowe żądania i ograniczenia dla innych oraz nagminne łamanie przepisów ruchu drogowego i ignorancji innych .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Nowak
  • Piotr Nowak
  • 05.06.2011 15:43

Jestem z Poznania i nie zamienił bym na żadne inne wiem są piękne miasta wsie miasteczka jeżdżę rowerem jak i samochodem to prawda że kierowcy są różni tak jak i rowerzyści można zganiać na jednych i drugich ale prawda jest jedna nie ma u nas drug rowerowych tak jak by nawet Holandia Niemcy Hiszpania pozdrawiam i kierowców samochodów i rowerzystów P S kierowcy wszystkich pojazdów pomagajcie sobie nie opierdalaj innego np rowerzysty jutro ty możesz jechać twoje dziecko daj przykład innym

Komentarz został ukrytyrozwiń
Poznanianka
  • Poznanianka
  • 05.04.2011 21:28

Zgadzam się z komentarzem w powyższym artykule. Bardzo mało jest ścieżek rowerowych i ich stan jest okropny. Jak tu człowiek ma się zmobilizować: Po ulicy jazda to strach, po chodniku mandat z góry jest a ścieżek dla rowerzystów w Poznaniu jest naprawdę mało np. Grunwald =0, Chyba że liczy się las marceliński tylko dojechać jakoś też trzeba tylko jak???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżdżę rowerem już "parę" lat, z niektórymi stweirdzeniami się zgadzam z niektórymi mniej. Dla porządku zaznaczam jestem gdańszczaninem i moje poglądy dotyczą Gdańska.

Pewne jest, że jedynie cudzoziemcy jeżdżą ok. Znam to również z autopsji z poruszania się rowerem poza granicami kraju.

Mniejsza zgoda z poruszania się po jezdni. W Gdańsku powstało już "trochę" ścieżek rowerowych więc mało jest okazji aby jeździć po ścieżce - jest prawny obowiążek poruszania się ścieżce rowerowej gdy jest obok jezdni. Ale ponad 10 lat temu przeklinałem powstające ścieżki rowerowe było na nich niebezpieczniej jak na jezdni. teraz to się na szczęście zmienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.