Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

164748 miejsce

Rowerami przez "Szlak latarni morskich"

Relacja i zdjęcia z wyprawy rowerowej którą odbyłem z żoną i trzema córkami od Albeck w Niemczech przez Świnoujście do Gdańska i Krynicy Morskiej.

"Szlakiem latarni morskich 2008": 11 lipca - 25 lipca

Trasa: Świnoujście - Albeck (Niemcy) - Międzyzdroje- Kołobrzeg - Ustka - Łeba - Hel - Gdańsk - Krynica Morska. Długość trasy 637 km.

Uczestnicy:
Janusz, żona Krystyna oraz Alicja, Aleksandra (lat 13) i Paulina (lat 16).

Latarnia morksa Świnoujście / Fot. Janusz BączyńskiNasza wakacyjna rowerowa wyprawa w 2008 roku przeszła wiele korekt trasy, z powodu ograniczeń finansowych. Zaczęliśmy od marzeń o Wenecji i Rzymie, potem o Bornholmie lub Kopenhadze. Ostatecznie dzięki wsparciu najbardziej życzliwych sponsorów i osób, udało się nam pojechać na polskie wybrzeże.

Zachód słońca w Międzywodziu. / Fot. Janusz BączyńskiWiele przygód, leśne i piaszczyste bezdroża, najpiękniejsze zakątki i zabytki naszego kraju, to wszystko mieliśmy okazję przeżyć porywając się na przejazd „szlakiem latarni morskich”. Szlak uchodzący za trudny, przebyliśmy na trekingowych rowerach z ciężkimi sakwami, ciągnąc również przyczepkę Extrawhel z namiotami. Odwiedziliśmy Albeck w Niemczech, Świnoujście, ukrytą w leśnych kniejach latarnię Kikut. Poznaliśmy historię ruin kościoła w Trzęsaczu, efektowną latarnię Niechorza, za Pogorzelicą, „wylądowaliśmy” z rowerami na piachach poligonu i plaży. Poznaliśmy Kołobrzeg, Gąski, krajobrazy znad jezior Jamno i Bukowo. Przejechaliśmy w deszczu leśne wertepy za Łebą do latarni Stilo, odwiedziliśmy Ustkę, Rozewie, bunkry w Jastarni, Hel...

Trzęsacz. Ruiny kościoła z XVw. na skarpie. / Fot. Janusz BączyńskiZwiedziliśmy Katedrę Oliwską i inne zabytki Gdańska, a wyprawę zwieńczyła wycieczka do Krynicy Morskiej. Jestem dumny z postawy żony i dziewczynek, za ich udział w wyprawie i pokonany przez nie dystans. Plonem wyprawy jest mnóstwo zdjęć, które wykonały dzieci, rozwijając pasję fotografowania.

Jest już pewną „tradycją”, że warunki podróży po kraju z rowerami w polskich pociągach, są źródłem nieopisanych stresów i przykrości. Kolej kpi sobie z rowerzystów „oferując” skandaliczne warunki przewozu rowerów. Pracownicy kolei są zaś niezwykle aroganccy.

Obszerny opis naszej wyprawy i zdjęcia można przeczytać i zobaczyć na naszej stronie www.bikefamilly.oit.p.
Serdecznie zapraszamy do lektury.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

relacja ciut za krótka, zajrzę w polecany link ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.