Pozycja materiału w rankingach:
Podróżniczka Joanna Mostowska opowiada o swojej samotnej wyprawie przez Kraj Śniegu - o zapierających dech w piersiach widokach, gościnnych Tybetańczykach i niebezpieczeństwach napotkanych w drodze. A także o chińskiej fladze powiewającej nad pałacem dalajlamów.
Joannna Mostowska – podróżniczka, absolwentka Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego, współwłaścicielka kawiarni podróżniczej „Południk Zero”. Jako 18-latka podróżowała autostopem po Skandynawii. Samotnie odbyła 9-miesięczną podróż po Azji przez Indie, Tajlandię, Kambodżę, Wietnam i Chiny. Jest pierwszą Polką, która przejechała Tybet na rowerze.
Podróżując przez Tybet miałaś kontakt przede wszystkim z prostymi, niewykształconymi ludźmi. Nie obawiałaś się bariery językowej i kulturowej? Przecież byłaś zdana tylko na siebie i pomoc miejscowych. Nie było przy Tobie przewodnika, tłumacza, nawet współtowarzysza podróży, który pomoże w sytuacji kryzysowej.Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 22 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studiuję mongolistykę i tybetologię, stąd też szczególnie bliska jest mi tematyka azjatycka. Poza tym interesują mnie tematy kulturalne i szeroko pojęta problematyka społeczna.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Patka :* Kułkowska :* 10.09.2011 12:18
Słuchajcie Panie Grzegorzu i Panie Ryszardzie nie kłućcie się bo nic dobrego nie wróży . ok.?
<33!! poprosze o odp: )))) sto uśmiechów przyjacielu i już jesteś liżej celu Chodzi mi właśnie o tą rowerzystkę ona był co raz bardziej bliżej celu poprosze o odp: )))) hh:* mmmmm............!!!!!!!!!!!!!!!! <33
Klaudia Kruszka 10.09.2011 12:13
Może i było fajnie ale to nie dla mnie Oliwioo!!! Kwiat Cóż
heh :* niech ktoś mi odpisze ok albo pogadajmy o tym w kom. ok.?
jesteście spox!!! Wasza Klaudysza ;)
Oliwia Kwiat 10.09.2011 12:05
Heh :* Zazdroszczę! :-) no ale trudno ;(
Ryszard Kosacz 10.09.2011 05:19
Panie Grzegorzu, Bylem w Tybecie kilka razy i nigdy nie odnioslem wrazenia ze jest pod jakas okupacja, wrecz przeciwnie rzad chinski doklada wielkich wysilkow aby zamienic ta zacofana gospodarczo prowincje w bardziej sprzyjajace do zycia srodowisko...buduje sie nie tylko drogi, linie kolejowe ale rowniez szkoly szpitale itp, itd lacznie z renowacja zburzonych w czasie "rewolucji kulturalnej" klasztorow i pamiatek buddyzmu.
Beata Kalińska 09.09.2011 23:03
Podróżowanie to najpiękniejszy sposób spędzania wolnego czasu.Zazdroszczę przygody z Tybetem!
Grzegorz Wink 09.09.2011 17:35
Panie Ryszardzie - drogi w wolnym a nie pod okupacją Tybecie też by powstały. To co Pan pisze to tak jakby chwalić Niemców, że wprowadzili porządek w Polsce w czasie wojny...
Ryszard Kosacz 09.09.2011 13:58
Nie wiem czego sie ta dzielna rowerzystka nauczyla pedalujac przez Tybet, ale na pewno nie tego ze gdyby nie drogi zbudowane i utrzymywane przez chinski rzad to nie udaloby sie jej nawet do Tybetu na rowerze dotrzec...Tak czy inaczej wielkie plusy dla dzielnej podrozniczki
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7377)