Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44999 miejsce

Rowerem przez piekło

Mount Ventoux, najwyższa góra Prowansji, która widoczna jest z niejednej położonej w tamtym rejonie winnicy, jest nie tylko jednym z wyższych wzniesień pasma Prealp, ale przede wszystkim jednym z najtrudniejszych rowerowych podjazdów świata. Postanowiłem zdobyć górę we wrześniu.

W drodze na szczyt. / Fot. Jakub MalczakInspiracją, do podjęcia wyzwania, był dla mnie Tour de France. Musiałem spróbować pokonać tę górę. Kilkutygodniowy trening na terenach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie wzniesień wyższych i niższych jest naprawdę sporo, wydawał się być doskonałym przygotowaniem przed morderczym podjazdem na francuskiego giganta. Kilkadziesiąt kilometrów dziennie to trening, który miał przygotować mnie do stawienia czoła wielkiemu wyzwaniu.

Wyprawa rozpoczęła się sielankowo. Jednak kiedy dotarłem do miasteczka Bedoine, widok zaparł mi dech dech w piersiach. Góra robi wrażenie ogromne, jej wierzchołek niczym księżyc góruje nad regionami Prowansji. Z jej szczytu natomiast rozciąga się piękny widok na rozległe winnice i tereny środkowej Francji. Jej łysy szczyt wygląda jak świecąca nad tamtymi terenami pochodnia. Ta góra do tej pory taka sama jak wszystkie, już wkrótce miała być jedną z najważniejszych gór w mojej amatorskiej karierze sportowej.

Zobacz Mount Ventoux na mapie:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • A E
  • 23.09.2009 21:28

Zawsze mnie dziwiło, dlaczego ludzie z własnej woli decydują się samych siebie posłać do piekła ;) Niemniej jednak - GRATULACJE!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 19:28

WOW... Też mam kiedyś taką wyprawę w planach. Gratuluje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.