Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33150 miejsce

Rowerem, z dziećmi, po Europie

Rodzina z małymi dziećmi (3 i 6 lat) postanowiła odkryć Europę na rowerach. Bez wsparcia samochodu, noclegów w hotelach i stołowania się w restauracjach.

Przejście graniczne Słowenia-Włochy. / Fot. Maciej MężyńskiTo nie była wycieczka krajoznawcza z zarezerwowanymi noclegami i rekreacyjnymi spacerami. Po trzech miesiącach z trasy pozostały zaledwie trzy kwity za hotele. Większość noclegów spędziliśmy na łonie natury, pod namiotem, nie wyłączając tak nietuzinkowych miejsc jak przedszkolny trawnik.

Rodzice i dzieci - razem 24h na dobę, codziennie nowe znajomości na placach zabaw, biwakowanie i gotowanie pod chmurką oraz dzienny dystans w granicach 50 kilometrów to główne założenia naszej rodzinnej wyprawy. Połowa już przejechana, i jak się okazuje, dzieci pozwalają odkryć pasję podróżowania na nowo. Wystarczy wrzucić niższy bieg, zabrać butelkę na mleko, dwa pluszaki i w drogę.

Słowenia. Winobranie to przede wszystkim okazja do spotkania w rodzinnym gronie. / Fot. Kaja MlakarNaszym celem, oprócz przebywania razem, jest przełamanie stereotypu, że podróżowanie z małymi dziećmi jest bardzo trudne, czy wręcz niemożliwe, i że lepiej pozostać w domu. Maluch wcale nie musi być przeszkodą ani powodem rezygnacji z naszych planów podróżniczych, wręcz przeciwnie, może być ich inspiracją i nadawać ton wyprawie.

Aby realizować swój cel nie bez przyczyny wybraliśmy rower. Chcemy, pokazać, że podróżnicze ambicje czy marzenia można realizować całą rodziną, nawet z małymi dziećmi.

Całość trasy zaplanowaliśmy na 9 miesięcy i podzieliliśmy na 2 etapy. Pierwszy, zrealizowany od września do grudnia 2010, obejmował trasę Bratysława (Słowacja), wzdłuż Dunaju do Budapesztu Biwak nad kanałem we Włoszech. / Fot. Maciej Mężyński (Węgry), potem Balaton, następnie przez Zagrzeb (Chorwacja) i Lublanę (Słowenia) dotarliśmy do Wenecji (Włochy). Najdłuższy etap wyprawy prowadził trasą Via Adriatica (Rimini, Bari, Brindisi), i po ścięciu słynnego obcasa dotarliśmy do brzegu Morza Jońskiego. Zwiedzanie
Sycylii, Neapolu i Rzymu odbyło się bez rowerów, ze względu na trudne warunki drogowe (góry i tunele). Drugi etap rozpoczniemy 8 kwietnia i jeszcze nie podjęliśmy decyzji co do ostatecznego przebiegu trasy.

Na Słowacji i Węgrzech trasa była wyjątkowo łatwa i przyjemna, ponieważ biegła wzdłuż Dunaju znanej jako DonauRadWeg. Węgry jesienią są o wiele bardziej przyjemne dla rowerzystów niż w środku sezonu (dotyczy także innych odwiedzanych krajów) ze względu na mniejszy ruch samochodowy i wręcz pustki na plażach. Nas to ucieszyło ponieważ nie musieliśmy walczyć o miejsce na plaży. Latem bywa to kłopotliwe zwłaszcza, że mamy mnóstwo sprzętu, który musi być zaparkowany obok naszego grajdołka.

Mapa trasy. / Fot. Maciej MężyńskiChorwacja zaskoczyła nas ilością placów zabaw na wioskach oraz brakiem jakichkolwiek ścieżek rowerowych. Całe szczęście mamy doświadczenie w planowaniu wypraw i udało nam się przejechać ten kraj bez wdychania większej ilości spalin.

Słowenia, nigdy nie kojarzyła nam się z winem, raczej z Planicą i pagórkami. Jedak ten mały kraj może być celem oddzielnej wyprawy rowerowej dla zaawansowanych bikerów, ponieważ co piękniejsze zakątki takie jak Bled (Park Narodowy Trygław) czy Jaskinia Postojna znajdują się wysoko w górach. Jednak zawsze można zostawić rowery "na dole" i podskoczyć w ciekawe miejsce lokalnym autobusem, zwłaszcza jak podróżuje się z małymi dziećmi. Ryzyko zderzenia na krętej drodze górskiej to ostatnia rzecz jakiej chcemy doświadczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Joanna Martyńska
  • Joanna Martyńska
  • 17.02.2011 13:14

Witam kuzyna.Nic się Maciuś nie zmieniłeś tylko podróże ale teraz rodzinne.Może rowerem zaliczysz Wielkopolskę i odwiedzisz rodzinkę.Zapraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna Martyńska
  • Joanna Martyńska
  • 17.02.2011 13:12

Witam kuzyna z Kołobrzegu widzę,że nic się nie zmieniłeś i nadal podróżujesz tylko teraz z rodzinką.Migdy nie zapomnę podartych trampek i spodni z dziurami jak byłeś w śkrzetuszewie.Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna sprawa takie wakacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świat należy do odważnych, gratuluje pomysłu i realizacji ogromnego przedsięwzięcia.
sława

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram Panią Krystynę - znakomity pomysł, wart rozpowszechnienia. Po Polsce też warto tak podróżować - polecam. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobaczyć "atrament" nad Dunajem - bezcenne :-) Do odważnych świat należy.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł wart rozpowszechnienia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zapomnieliśmy dodać linku do filmików z wyprawy: www.youtube.com/user/rowerowewakacje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.