Pozycja materiału w rankingach:
Chyba coś drgnęło. Systematyczne działania organizacji ekologicznych i rowerzystów z mas krytycznych zaczynają powoli odnosić skutek. Politycy, włodarze miast odczuwają presję i – choć niezbyt chętnie – zabierają się do roboty. Wreszcie...
Machinę biurokratyczną trudno zreformować. Politycy lubią pokazywać się na dużych masowych imprezach, wietrząc w tym okazję do złowienia nowych zwolenników, szczególnie przed wyborami. Kiedy już dostaną władzę zazwyczaj szybko zapominają o obietnicach. Ale uporczywe, konsekwentne działania rowerowego pospolitego ruszenia zaczynają przynosić efekty. Chcąc nie chcąc urzędnicy zaczynają dostrzegać problem i powoli jednak biorą się za przygotowywanie koncepcji dróg rowerowych w miastach,
budowę asfaltowych ścieżek rowerowych, kontrapasów, wprowadzanie wypożyczalni rowerów miejskich. Lobby rowerowe organizuje się coraz bardziej (Warszawska Masa Krytyczna od wielu lat konsekwentnie, niezależnie od pory roku i pogody, organizuje w ostatni piątek każdego miesiąca przejazd tysięcy rowerzystów przez miasto), rowerzyści naciskają na posłów w Sejmie, są widoczni w mediach, głośno mówią o swoich prawach, domagają się równego traktowania na drogach.
Ścieżki rowerowe, a właściwie drogi (bo to są urzędowo wyznaczone ciągi komunikacyjne, na których parkujące samochody lub spacerujący piesi powinni być karani mandatami, gdyż stwarzają poważne zagrożenie ruchu) muszą być tak samo jak ulice naprawiane, konserwowane i odśnieżane w zimie. Również na to idą nasze podatki. Powoli przestaje nas dziwić widok rowerzysty w zimie, coraz więcej osób korzysta z roweru jako miejskiego środka lokomocji – szybkiego, zdrowego i coraz bardziej bezpiecznego. Aby stawało się to coraz bardziej powszechne, konieczne staje się stworzenie spójnego systemu dróg rowerowych, budowa wielu parkingów, szczególnie przy urzędach, centrach handlowych, kinach, teatrach, innych obiektach publicznych, aby osoby korzystające z rowerów nie bały się ich tam pozostawiać
(nawiasem mówiąc przy takiej liczbie zatrudnianych ochroniarzy nie rozumiem, dlaczego nie mogą oni pilnować porządku i bezpieczeństwa na parkingach?). Jeśli to zostanie zapewnione, lawinowo wzrośnie liczba osób jeżdżących rowerem do urzędów, sklepów, kin czy restauracji. Nie mówiąc o tych, którzy jako środek transportu do i z pracy wybiorą zamiast samochodu - "blachosmrodu" właśnie rower. Na naszych oczach błyskawicznie zmienia się przeznaczenie roweru: ze środka transportu służącego wypoczynkowi czy turystyce staje się on powszechnym środkiem transportu miejskiego, z którego korzystają wszyscy, niezależnie od wieku.
Wzorem wielu europejskich metropolii (Paryż, Lyon, Barcelona, Kopenhaga, Londyn, Amsterdam, Bruksela, Wiedeń, Berlin, Kolonia, Frankfurt, Monachium, Stuttgart, Karlsruhe) również nasze duże miasta chcą wprowadzić system wypożyczalni rowerów miejskich. Coraz głośniej mówi się o tym w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Poznaniu. Bardzo cieszy, że urzędnicy poszli po rozum do głowy i zaczynają dostrzegać korzyści płynące z takich rozwiązań także dla miasta. Nie chodzi tylko o odciążenie zatłoczonych prywatnymi samochodami ulic, ale też o propagowanie zdrowego trybu życia. Niestety ten, który prowadzimy jest bardzo niezdrowy, siedzący, powoduje wiele chorób, zanik sprawności fizycznej. Każdy lekarz wam to powie. Pojawienie się miejskich rowerów spowodowało w Europie wzrost liczby użytkowników rowerów prywatnych. Kierowcy samochodów zaczęli respektować rowerzystów, bo ci stali się zauważalni. Wzrosła także kultura jazdy rowerzystów.
Dostrzegam również problem edukowania szczególnie młodych rowerzystów, jeżdżących czasami zbyt szybko po chodnikach, nadużywających alkoholu czy przejeżdżających na rowerze po pasach. Jednak w skali zjawiska są to niechlubne wyjątki. Jestem pewny, że wraz ze wzrostem liczby użytkowników rowerów zmieni się też na korzyść poziom kultury rowerzystów. Warszawska Masa Krytyczna od dawna prowadzi w tym zakresie działania. Stworzyła np. rowerowe patrole ratowników medycznych, służby porządkowe pomagające policji w zabezpieczaniu przejazdów czy własne systemy łączności radiowej. Również same przejazdy zostały wzbogacone o happeningi, koncerty muzyczne, konkursy. Masa włącza się też aktywnie w organizację dużych imprez rowerowych wspólnie z Muzeum Powstania Warszawskiego czy Wielką Orkiestrą Pomocy Świątecznej.Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(15)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 63 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Jeżdżę na rowerze dokumentując ciekawe wydarzenia. Można mnie też spotkać na Warszawskiej Masie Krytycznej.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magda Grabowska 20.07.2008 00:01
Jestem absolutnie za tym,żeby karać idiotów,którzy spacerują sobie ścieżkami rowerowymi. To bardzo irytujące. Ma taki/taka cały chodnik obok,ale nie,musi koniecznie iść środkiem ścieżki rowerowej...
Rafał Konieczny 16.07.2008 23:08
masa to już festyn, a nie demonstracja swoich poglądów. nie wiem czy to dobrze, czy źle. ale + za tekst :)
Adam Degler 16.07.2008 20:06
Nie przesadzam. Pierwsze pióro jak pierwsze piwo - to jest nic :))
Bogdan Marcinkiewicz 16.07.2008 20:01
Dzięki ale nie przesadzaj... Jestem początkującym "dziennikarzem" i dopiero niedawno odkryłem w sobie niewielką potrzebę napisania czegoś od czasu do czasu. Ale zdjęcia robię od dawna i to mnnie chyba bardziej kręci :-)
Adam Degler 16.07.2008 19:54
Droga Redakcjo, czy Redakcja mnie słyszy? Wysuwam kandydaturę Bogdana Marcinkiewicza na pierwsze pióro!
Arkadiusz Urbanowicz 16.07.2008 19:37
(+) bo dzień bez roweru to dzień stracony :)
Marek Bonarski 16.07.2008 19:06
Plus za propagowanie idei!! W Częstochowie niestety ścieżki rowerowe traktowane są po macoszemu. Pozdrawiam :)
Adam Degler 16.07.2008 18:21
Wrocław pozdrawia z siodełka! Piękne! Codziennie zasuwam do roboty rowerkiem!
Bogdan Marcinkiewicz 16.07.2008 17:38
Oczywiście, wypożyczalnie rowerów są. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego. System stacji dokujących rowery, rozstawionych dosyć gęsto w mieście (centrum). Najczęściej korzystanie z roweru do 30 minut jest całkowicie bezpłatne, potem wchodzi w grę niewielka opłata (ale można zmienić rower na inny i pojechać dalej...). Takie przedsięwzięcie autoryzowane przez władze miasta wymusi powstanie kompleksowej sieci ścieżek rowerowych i parkingów, także podwyższy kulturę jazdy wśród kierowców i rowerzystów.
Urszula Agata Marczewska 16.07.2008 17:31
W Krakowie mozna wypozyczyc rower, ale nie jest to do konca rower miejski - wypozycza je jakas zajmujaca sie tym firma.
Mnie podobaja sie miejskie rowery w Oslo :)))