Facebook Google+ Twitter

Rowerowe absurdy w polskich miastach – konkurs

Rowerowy pościg tropienia absurdów. Od 10 września do 10 października 2008 na łamach portalu www.odkryjnasze.pl internauci mogą zamieszczać komentarze i zdjęcia, które pokazują utrudnienia i pułapki jakie czyhają na rowerzystów.

 / Fot. Alicja PionkowskaZaczynamy pościg - tropimy rowerowe absurdy. Pierwszy turystyczny, społecznościowy portal www.Odkryjnasze.pl rusza z kampanią „Rower – Power” i ogłasza ogólnopolski konkurs na największe absurdy na trasach rowerowych. Organizatorzy akcji zapraszają internautów i samorządy do udziału w debacie publicznej.

Od 10 września
do 10 października 2008 internauci mogą zamieszczać komentarze i zdjęcia, które pokazują utrudnienia i pułapki jakie czyhają na rowerzystów. Po raz pierwszy przy okazji takiej akcji organizatorzy dadzą miastom i regionom, wskazanym przez internautów, szansę obrony.

Samorządy będą mogły przedstawić istniejące i planowane rozwiązania i promować te dobre. Efektem akcji konkursowej będzie wspólnie przygotowany przez uczestników Raport Rowerowych Absurdów przekazany do Urzędów Marszałkowskich odpowiednich miast, a najbardziej absurdalne zdjęcia zostaną nagrodzone.

Rowerowy pościg tropienia absurdów nie bez powodu organizowany jest we wrześniu. Właśnie w tym miesiącu mamy w Polsce prestiżowe imprezy rowerowe: Tour de Pologne, Europejski Tydzień Mobilności czy Masa Krytyczna.

- We współpracy z mediami pragniemy wzmocnić oddziaływanie znaczących wydarzeń rowerowych i rozpocząć debatę publiczną, w której udział wezmą nie tylko internauci, ale także samorządy. Tym samym chcemy zwrócić uwagę na wciąż istniejące utrudnienia, które
powodują, że jazda na rowerze w miastach to nieomal sport ekstremalny - mówi Jakub Marczyński, Project Manager Odkryj Nasze na Nowo.

- Drogi rowerowe w Polsce projektowane są w sposób przypominający budowę chodników dla pieszych, a przecież rowerzysta to nie pieszy – nie stanie w miejscu, nie przeskoczy przez barierkę, nie wyjedzie po schodach. Dlatego jako rzecznik rowerzystów staram się robić wszystko by wpłynąć na poprawę warunków jazdy i bezpieczeństwa poruszania się na drogach rowerowych w Polsce - mówi Marcin Hyła, autor portalu Rowery.pl.

 / Fot. Alicja PionkowskaW 2007 roku rowerzyści uczestniczyli w blisko sześciu tysiącach wypadków drogowych, i to oni przede wszystkim giną. W porównaniu do pozostałych państw Unii Europejskiej Polska posiada bardzo słabo rozwiniętą sieć miejskich dróg rowerowych, a potrzeby rosną. Różne rozwiązania prawidłowej organizacji ruchu rowerów wdrożono i przetestowano w niektórych miastach Polski. Jednak większość z nich nie tworzy spójnego systemu: są krótkie, ślepo zakończone, często nie nadają się do wykorzystania dla rowerzystów. Niestety, w Polsce rowerzysta na drodze to ciągle intruz i zawalidroga. Tak myśli i tak traktuje rowerzystów większość kierowców aut. W kolizji z samochodem nie mają szans.

Akcja jaką zainicjował portal www.Odkryjnasze.pl jest ważna i potrzebna i oby dała dobre efekty, bo jest przecież i „druga strona medalu”.

Mogłoby się wydawać, że rowerzyści to niewiniątka, a przecież wielu z nich nie przestrzega nawet podstawowych zasad ruchu drogowego. Przejeżdżają przez przejścia dla pieszych tam gdzie powinni rower przeprowadzić. Często nie zwracają uwagi na czerwone światła. Nawet jeśli obok jest ścieżka rowerowa wolą jechać po jezdni lub po chodniku.

Może następna akcja będzie propagować jak rowerzyści powinni dbać o swoje bezpieczeństwo poruszając się po naszych drogach – są przecież pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, a wobec tego mają i prawa i obowiązki. A jak przypominać pieszym i kierowcom, że ścieżka rowerowa jest dla rowerzystów, a nie dla nich. Niestety, jakże często piesi beztrosko spacerują po ścieżkach rowerowych, a kierowcy łamią prawo i parkują gdzie im wygodnie.

W ruchu drogowym spotykają się ludzie o wszystkich możliwych charakterach, stopniu wiedzy, umiejętnościach, stanach psychofizycznych – dlatego tak ważne jest by na drodze spotykać odpowiedzialnych partnerów, a nie… szalonych konkurentów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.04.2009 23:29

Szanowni rowerzyści chcecie dróg dla rowerów to sobie je zbudujcie nie ma sprawy jeśli jest was tylu o ilu się wszędzie trąbi to wypadnie po 5 zł na miesiąc a jeśli te liczby rowerzystów są zawyżone to przykro mi ale musicie dostosować się do istnienia na drogach. Nikt nie zadba o wasze bezpieczeństwo lepiej niż wy sami wystarczy że nie będziecie nagminnie i notorycznie łamać wszelkich możliwych przepisów używać przejść dla pieszych jak równorzędnych skrzyżowań często wjeżdżając tuż pod koła rozpędzonego samochodu czy bez żadnego uprzedzenia zmieniając pas po którym się poruczacie. Cóż samobójcy to taka grupa która ma swoje miejsce na cmentarzu a cała reszta jakoż żyje i ma się dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjaone nie dziwię się, że nie rozumiesz słów Pani klara.maj. Przeczytałem ten bełkot (bez obrazy, ale poprawną polszczyzną tego nazwać nie można, o treści merytorycznej już nie wspominając) dwa razy i nijak pojąć nie mogę jak się ten żałosny komentarz ma do artykułu. Proponuję "pańci" klara.maj założyć bloga (najlepiej na onecie) i tam wylewać swój jad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dobry tekst, sam jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym. Na drodze ogólnie brakuje kultury wszystkim!

Komentarz został ukrytyrozwiń

od autorki: nie bardzo rozumiem skąd takie złe słowa pod moim adresem - bardzo proszę przeczytać dokładnie tekst - nie jestem ani za, ani przeciw rowerzystom, bo to niemożliwe - piszę po prostu o faktach. A może Autorzy tych komentarzy wezmą udział w konkursie, bo głównie o tym jest mowa tekście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

powiedzmy to sobie szczerze - rower jest środkiem transportu takim jak każdy inny. jak ktoś lubi przejażdżki krajoznawcze to może sobie wyskoczyć rowerem do lasu, ale może też wsiąść w samochód i przejechać się po okolicy - nie musi jechać "dokądś", ot tak dla frajdy prowadzenia auta-czy ja jako rowerzysta mam mu tego zabronić, bo do jazdy dla przyjemności służy rower a nie samochód? i tak samo działa to w drugą stronę: ktoś jedzie samochodem do pracy-bo musi, a ktoś inny jedzie rowerem na takich samych prawach (a do tego szybciej :P). ja rozumiem ze wolałabyś żeby wszyscy rowerzyści pracowali i mieszkali w lesie, żeby ci nie zawalać miejsca w mieście, ale tak nie jest i czasem muszą tymi rowerami dojechać w konkretne miejsce, które (pech) nie znajduje się w lesie i (pech) nie prowadzi do niego żadna ścieżka rowerowa!
http://www.smog.pl/wideo/1026/ruch_uliczny_w_indiach/

Komentarz został ukrytyrozwiń

i tak tak!
rowerzysta to zawalidroga i intruz!
powiedzmy to sobie szczerze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bulwersujesz się, że ścieżki dla rowerzystów zajmują piesi albo auta, ale co powiedzieć, kiedy rano podąża się ochoczo do rpacy, albo chce się ochoczo, aż tu nagle i wtem postanowi wyjechać na ulicę rowerzysta, bo jest taki śmigły, że nie dla niego ścieżki. Ma kask, obcisłe ubranko i jedzie ulicą, spowalnia ruch, i tak żółwi. Niestety, ale szlag mnie trafia. Nie znoszę panoszenia się rowerów, rowery na ścieżki i do lasu, na wyznaczone ścieżki, won z ulic.

albo taki obrazek widzę ostatnio.
jedzie sobie pańć z pańcią, godz. 17.30, szczęśliwcy są juz w domu, reszta nieszczęsników tkwi w korku. Pląsają sobie na tych rowerkach oboje, ale do pewnego momentu, kiedy to pańci udaje się śmignąc na żółtym, pańciowi nie, i ma pecha, ponieważ natrafia na zryw na zielonym nie osobówki, która ma obowiązek przepuścić ciecia co gna na żółtym pełny zadowolenia z siebie, bo taki jest ekologiczny. Pańć trafia na tira. Kierowca tira rzecz jasna pańcia na rowerze nie widzi, bo sidzi wysoko, i go potrąca. Obserwuję zdarzenie z pasa obok i tylko czekam aż z pańcia zostanie miazga. Ale pańć miał szczęscie i wypadł z tego roweru na skutek lekutkiego uderzenie zrywającego się koła tira, za to rower nadaje się na złom, zrównał się bowiem w strukturze z asfaltem. i co robi pańć, oczywiście wymyśla kierowcę tira.

otóż nie, tak być nie może, rowerki niech spadają do lasu i na ścieżki a nie na tłoczne ulice, na których koczują uciemięzeni kierowcy zmierzający do domów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ bo od rowerzystki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.