Facebook Google+ Twitter

Rowerowe juwenalia w Łodzi

W ostatni piątek maja rowerzyści z Łodzi wzięli udział w kolejnej Masie Krytycznej. Tym razem z okazji juwenaliów odwiedzili łódzkie osiedla studenckie.

Uczestnicy Masy na starcie / Fot. A. OmiecińskaTradycyjnie już w ostatni piątek miesiąca w większych miastach całego świata odbywa się Rowerowa Masa Krytyczna. Także w Łodzi rowerzyści spotykają się, aby wspólnie przejechać ustaloną wcześniej trasę. W tym miesiącu, ze względu na odbywające się juwenalia, organizatorzy wybrali trasę przebiegającą przez oba łódzkie osiedla studenckie: Osiedle Politechniki oraz uniwersyteckie Lumumbowo. Tym razem, w przeciwieństwie do kwietniowej masy, dzięki dobrej współpracy policji ze służbami porządkowymi (tzw. niebieskie kamizelki) udało się całą drogę przebyć bez większych zakłóceń.

Rowerzyści podczas podstoju pod Pałacem Bidermanna. / Fot. A. OmiecińskaImpreza tradycyjnie rozpoczęła się w pasażu Schillera. Z tamtąd grupa skierowała się ulicą Piotrkowską w stronę Radwańskiej, a następnie Politechniki. Przed akademikami rozpoczynano już przygotowania do wieczornych koncertów, a studenci z entuzjazmem reagowali na przejeżdżającą Masę.

Następnie ulicami Kościuszki/Zachodnia oraz Północną podjechano na pierwszy punkt postojowy pod Pałacem Bidermanna, gdzie swoją siedzibę ma kulturoznawstwo i historia sztuki Uniwersytetu Łódzkiego. W parczku przed budynkiem była chwila przerwy na zregenerowanie sił oraz rozdanie szprychówek, czyli specjalnych pamiątkowych kart, które można włożyć pomiędzy szprychy roweru.

Następnym celem Masy Masa na trasie / Fot. A. Omiecińskabyło osiedle studenckie Uniwersytetu, czyli tak zwane Lumumbowo. Potem rozpoczął się powrót w stronę centrum z ostatnim krótkim zatrzymaniem na Placu Dąbrowskiego. Jeżdżąc w kółko po placu w rytm muzyki wygrywanej przez fontannę protestowano przeciwko zrobieniu tam parkingu dla samochodów. Oczywiście cały czas uczestnikom towarzyszyły okrzyki "Miasta dla rowerów, nie dla samochodów" czy "Wolę na piwo, niż na paliwo".

Masa na Placu Dąbrowskiego / Fot. A. OmiecińskaCała trasa Masy miała ponad 18 kilometrów i pod koniec na twarzach niektórych widać było już zmęczenie. Tym bardziej, że spod Placu Wolności trzeba jeszcze wrócić do domu. Niemniej jednak warto wziąć udział w Masie, aby poczuć, że jeżdżąc na co dzień na rowerze jest się częścią tej ogromnej wspólnoty cyklistów.

Po raz kolejny kilkaset osób pokazało, że rower jest popularny i używany przez znaczącą grupę mieszkańców. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że swoim przejazdem uczestnicy zachęcili innych do korzystania z dwóch kółek i studenci będą chętniej na zajęcia dojeżdżali rowerami. Tym bardziej, że przy takiej ciepłej pogodzie szkoda siedzieć w samochodzie lub MPK.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.