Za okrągłymi liczbami nie przepadam. Za dużo w nich zer. Jednak, gdy już taka sytuacja się pojawi, nie uchodzi nad takimi "jubileuszami" przechodzić do porządku dziennego i udawać, że ich nie ma. Ten artykuł jest akurat setnym, moim tekstem - publikowanym w serwisie, jest więc okazja do obejrzenia się za siebie.
W dniu jutrzejszym mijają akurat dwa lata gdy popełniłam swój pierwszy tekst w Wiadomościach24.pl. Artykuł ten był wynikiem mojego wkurzenia się na "moją" spółdzielnię mieszkaniową z całkiem banalnej (?) przyczyny. Bardziej zainteresowanych czytelników odsyłam do artykułu pt. "Po jakiego grzyba? z dnia 3 lipca 2008 r. 
Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Roman Woźniak 06.07.2010 20:58
Parę słów uznania,
Ciepłego sniadania,
Dobrego pisania,
Trochę dziergania,
Życzy patrzący zza krzaków
a nie zza wiatraków.
Tadeusz Stube 06.07.2010 20:39
Sebastianie nie tylko ty jesteś spóźniony, ja również. Ewuniu, moje szczere spóźnione gratulacje z okazji Twojego jubileuszu.
Mnie trochę jeszcze brakuje do setki, chyba że postawię sobie inną setkę na stole przed sobą. ;-)) Twoje zdrowie Ewuniu !!!
.
Sebastian Maroszek 05.07.2010 22:41
ode mnie też gratulacje:) trochę spóźnione ale jak najbardziej szczere. przy setnych urodzinach wypada mi życzyć przynajmniej stu kolejnych;)) pozdrawiam
Ewa Łazowska 04.07.2010 23:45
No i takim to sposobem w Łodzi nie ma smoków żadnych
Bo Jacenty - woj baśniowy poucinał smokom głowy. :)
Jacenty Płaszczyca 04.07.2010 23:40
Jam (Jacenty) rycerz baśniowy
com ściął wszystkie smoka głowy
i w Łodzi byłem miód i wino piłem
a com widział i com słyszał
wierszem Wam opisał ))))
Ewa Łazowska 04.07.2010 23:30
Jacenty!
Ech, Jacenty, to przesada. Stan wolności chcesz porzucić?
Na nic to Ci się nie nada, chyba że chcesz życie skrócić.
Kajet nowy już zrobiłam. Teraz piszę: W a d o w i c e...
Mam tam chyba znajomego no i faktem tym się szczycę.
Beatko!
Za meldunek wielkie dzięki!
Skończyły się moje męki,
Bo Sobiecka też tu wpadła.
Chyba moją myśl odgadła :)
Jacenty Płaszczyca 04.07.2010 21:40
Po tym wyznaniu
Spoczywa wielka odpowiedzialność honoru
Dla Twego serca Ewo na talerzu
będę tak rycerski, że porzucę stan kawalerski )))
Ewa Łazowska 04.07.2010 17:12
Pani Aniu!
Pisać to nie żadna sztuka.
Trzeba mieć przy sobie pióro.
Wtedy łatwiej nam wyrazić
To co mamy gdzieś pod skórą.
No i ważna jakaś kartka
By tę myśl na papier przelać.
Mam nadzieję, Pani Aniu,
Że w dziedzinie pisomanii
Będzie Pani się udzielać. :)
Pozdrawiam i dziękuję!
Anna Koralun 04.07.2010 16:28
Gratuluję Pani Ewo. Przejrzałam Pani artykuły, szukając tego inspirującego. Pisze Pani o tym, o czym ja bym pisała, gdybym pisała (artykuły). Nie piszę, gdyż hołduję zasadzie: nie rób tego, co ktoś inny zrobi to od ciebie lepiej. A więc czytam i czasami komentuję. Pozdrawiam.
Ewa Łazowska 04.07.2010 15:58
Hej Jacenty - wszak rycerzu!
Serce moje na talerzu
Składam w dowód mej wdzięczności.
Trza mi więcej takich gości.
Wysyłam je do Wadowic
(podział mi się gdzieś skorowidz).
Pewnie koty (ach! te dranie)
Zjadły kajet na śniadanie.
Nic to - myślę sobie
- kajet nowy zaraz zrobię.
Jadziu! Twoja dobroć nie ma miary
I choć człowiek już jest stary,
W życiu widział już nie jedno,
Powiem - w czym jest rzeczy sedno:
Dzięki Tobie Nurka nasza będzie żyła jak panisko...
Powiedziałam niezbyt wiele, ale wyraziłam wszystko.
Dziękuję - Jadziu i zachodzę w głowę skąd tacy szlachetni ludzie biorą się na tym świecie.
Beatko! Łączy nas jedna idea - pomaganie słabszym. I za to Cię lubię.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)