Facebook Google+ Twitter

Równość obywateli do lamusa!

Może już nadszedł czas, by zakończyć ten długotrwały i nieudany eksperyment socjologiczny, konstytucyjnie zagwarantowany, lecz społecznie niesprawiedliwy?

Media co rusz donoszą o wybitnie aspołecznych lub wręcz zbrodniczych czynach niektórych obywateli. Pewna część społeczeństwa ma bowiem w „głębokim poważaniu”, obowiązujące normy prawne, nagminnie je łamiąc i narażając współobywateli na szkody.

Osobnicy ci, pomimo odsiedzianych wyroków i prób reedukacji, nie zamierzają zmieniać swego trybu życia. Ich postawa wobec społeczeństwa ma nadal wybitnie roszczeniowy charakter, a sposób realizacji pragnień najczęściej jest na bakier z istniejącym prawem. Próbują wdrażać
w życie dawne komunistyczne idee wspólnej własności i dzielenia się z nimi wszelkim dobrem. Bliski jest im duch Janosika i Robin Hooda, ale odarty z mitu pomocy innym.

Odsiadując kary pozbawienia wolności, potrafią głośno biadolić nad ciasnotą w celi, zbyt pospolitym jedzeniem, brakiem telewizora LCD, czy brzydotą zakupionych w seks shopach dmuchanych lal. Inna spora grupa społeczna to zdegenerowani narkomani i pijacy, którzy wegetując w mieszkaniach zamienionych na meliny, dają się we znaki sąsiadom i okolicznym mieszkańcom. Wspomnieć można jeszcze o notorycznych chuliganach, skutecznie unikających wyroków i odsiadek (lub szybko z nich powracających), zastraszających uczciwych obywateli, a czasem całe dzielnice i stadiony.

Zazwyczaj w tych przypadkach osobnicy czują się bezkarni. Mają bowiem zagwarantowane konstytucyjnie prawa i potrafią wykorzystywać je w pełnym zakresie. W wielu przypadkach prawo jest więc bezsilne, a bandzior nadal spokojnie robi swoje, korzystając ze wspólnego dorobku całej społeczności. Porządni obywatele i ich rodziny zmuszeni są do tolerowania obecności takich ponurych typów na ulicy, w sklepie, w parkach, w tramwajach itp., narażając wciąż swoje życie, zdrowie i mienie.

Genialny pomysł ?


Być może dobrym pomysłem byłaby likwidacja konstytucyjnej zasady równości i wprowadzenie kast czy kategorii społecznych. System ten od stuleci sprawnie działa na przykład w Indiach (aczkolwiek ma zupełnie inną, niż proponowana przeze mnie, genezę i formę) oraz na kilkunastu
zamieszkałych planetach (jeżeli wierzyć autorom powieści science-fiction).

Obywatel, który naruszałby notorycznie zasady współżycia społecznego, byłby przydzielany
do niższej kasty społecznej. Musiałby zostać odpowiednio oznakowany graficznie (tatuaż?)
i numerycznie (wszczepiony mikrochip, elektroniczna obroża). Oczywiście, delegowanie do kasty niższej obwarowane byłoby konstytucyjnymi regułami. Jej powodem nie mogłaby być rasa czy narodowość, lecz naruszanie norm prawnych.

Zaraz ktoś napisze, że przecież nasza konstytucja przewiduje, w określonych sytuacjach, ograniczenie lub utratę praw obywatelskich, którą to instytucję prawa można by wykorzystać. Jednak w praktyce, ograniczenie z reguły pokrywa się to tylko z okresem kary więzienia i w sumie nie jest dotkliwe dla bandziora. Kary śmierci i utraty praw obywatelskich już u nas nie ma i nie będzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

To co się działo w średniowieczu nazwałabym wszystkim innym, tylko nie "porządkiem".
Czy mordowanie niewinnych ludzi można nazwać "porządkiem"?
To samo tyczy się czasów starożytnych.

Nie ma ustroju idealnego.
Ale to nie powód, by z państwa robić jakiś inwigilacyjno-policyjny twór szufladkujący ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dążenie za wszelką cene do politycznej i społecznej poprawnosci jest chybione. Ma jedynie uspakajac nasze sumienia, ale zupełnie nie załatwia sprawy. Za bardzo przejmujemy sie degeneratami, gubiąc z oczu wartościową część społeczeństwa, której to przede wszystkim powinniśmy poświecać uwagę.Kto był na tak zwanym Zachodzie ten widział te zakazane miejsca i dzielnice gdzie nawet policja boi sie wchodzić. Kazda duża metropolia ma takowe.
Czy na tym ma polegać demokracja ? Kogo chcemy oszukiwać ? Może juz czas powiedziec DOŚĆ ! i przywrócić staroytny lub średniowieczny niedemokratyczny porządek, ale PORZADEK.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dla mnie zarówno pijak, jak i złodziej jest przede wszystkim człowiekiem.
To, że jedni mieli szczęście urodzić się w poukładanych rodzinach, które dały im odpowiednie wzorce i wychowały te jednostki do funkcjonowania w społeczeństwie, nie oznacza, że wszystkich innych należy spisać na straty.
Co z dziećmi, które wychowują się w patologicznych rodzinach?
Przyklejać łatkę "niższej kasty"..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyższy, istniejący stopień "ukastowienia" społeczeństwa komentuje p.Koraszewski tu:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6747

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandro, napisałas
" Jeden pijak stał się nim z wyboru i wygody, drugi poprzez ciąg niepowedzeń, załamań, czynników zewnętrznych. Jeden złodziej kradnie, bo lubi, drugi bo zmusiła go do tego sytuacja życiowa. Itd itd."

Dla mnie pijak jest pijakiem, a złodziej złodziejem. I nie zamierzam ich usprawiedliwiac czy sie nad nimi roztkliwiać. Oni tez maja mnie gdzieś. Nie chce sie z nimi stykac, po prostu.Oczekuje od państwa by chroniło mnie od takich typów, którzy bardzo często z człowieczeństwem niewiele mają wspólnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dlaczego uważasz, że lincz nad Tobą się odbędzie? Masz prawo do wygłaszania swoich sądów i to uczyniłaś. Mnie natomiast fatalnie kojarzy się termin izolacja. W jaki sposób i na jakich zasadach miałaby ona się odbywać? W obozach odosobnienia? Czy może w szpitalach psychiatrycznych? Ja też sobie nie życzę życia w strachu i dlatego jednak staram się usuwać te źródła strachu za pomocą dostępnych środków, a takie istnieją. Mało jednak komu chce się po nie sięgnąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja popieram, bez względu na lincz, który się tu pewnie zaraz odbędzie. Nie życzę sobie życia w strachu, bo menele za ścianą urządzają imprezę. Nie chcę ich widywać pod sklepami na swoim osiedlu, siadać koło nich w tramwaju i zatykać nosa szalikiem, bo smród nie do zniesienia. Kasty to i tak delikatny pomysł, nie wiem, czy nie skuteczniejsza byłaby zupełna izolacja. I może ktoś powie, że wtedy już nie będzie szans na resocjalizację, ale tak naprawdę, jakie daje ona efekty? I nie mówmy tu o nieszczęsnych biedakach, którzy nie z własnej winy znaleźli się na ulicy, bo mowa o wykolejeńcach na własne życzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za wprowadzeniem kastowości nie jestem, ponieważ ona, de facto, i tak już istnieje w naszym społeczeństwie. Co do osobników, łamiących tzw. normy współżycia społecznego - uważam, że czują się bezkarni dlatego, iż proces przywoływania ich do porządku, by nie zatruwali życia innym, jest bardzo długi, żmudny i wymagający wiele determinacji ze strony tych, którym to życie jest zatruwane.
Coś na ten temat wiem z własnych doświadczeń, kiedy to walczyłam o zlikwidowanie z mojego sąsiedztwa bandyckiej meliny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przerażający pomysł- ja nie chcę do takiego świata...
A dlaczego?
Po pierwsze: już w dzisiejszym świecie wiemy, że człowiek jest tylko człowiekiem i zapędy ma różne. Dlaczego nie miałoby się to rozwinąć do orwellowskiego 1984? Kasty, chipy, kontrola... To najwspanialsze warunki do posiadania władzy absolutnej. A tych co by jej chcieli jest, zapewne, co nie miara...
Po drugie: jak można wkładać różnych ludzi do jednego worka? Jeden pijak stał się nim z wyboru i wygody, drugi poprzez ciąg niepowedzeń, załamań, czynników zewnętrznych. Jeden złodziej kradnie, bo lubi, drugi bo zmusiła go do tego sytuacja życiowa. Itd itd.

Należy zająć się prewencją i pomyśleć, jak skutecznie zapobiec demoralizacji społeczeństwa, a nie wciskać ludzi w jakieś szuflady, inwigilować i, zwyczajnie, oddalać się od... człowieczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oO

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.