Facebook Google+ Twitter

Równouprawnienie na drodze

Światło powoli zmienia się z pomarańczowego w zielone. Naciskasz pedał gazu. Mija cię pędzący rowerzysta. Hamujesz. Po chwili oddychasz z ulgą, na szczęście nikomu nic się nie stało. Ale ile razy jeszcze będziesz miał szczęście?

fot. Janusz Wójtowicz / Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska "Rowerzyści nie czują się na polskich drogach bezpiecznie", "Szanujcie rowerzystów!" – apelują gazety. W roku 2005 w wypadkach drogowych zginęło aż 655 rowerzystów i motorowerzystów, przy czym 6500 zostało rannych. Przeważnie winę zrzuca się na kierowców samochodów. Jeden z portali internetowych uważa, że kierowcy powinni mieć "(...) ograniczone zaufanie do rowerzysty" ponieważ rowerzysta może nie znać zasad ruchu drogowego.

To prawda. Tylko jeżeli do osiągnięcia pełnoletności zdamy egzamin na kartę rowerową, będziemy mieli bowiem jakieś pojęcie o poruszaniu się na drogach. W innym wypadku otrzymamy ją automatycznie po osiemnastych urodzinach (Prawo o ruchu drogowym, Dz.U z 19 sierpnia 1997r., art.87).

Ale czy nasi rowerzyści są aż tak niedoinformowani, że pomimo ścieżek rowerowych wkraczają na zakazany teren- czy ulicę? Artykuł nr 33 "Prawa o ruchu drogowym" wyraźnie mówi: "Kierujący pojazdem jednośladowym jest zobowiązany korzystać z drogi dla rowerów (...), a w razie jej braku (...) jest zobowiązany korzystać z pobocza, a jeżeli nie jest to możliwe – z jezdni". Jak więc uzasadnić przejeżdżającego obok naszego samochodu rowerzystę, skoro obok ma całkiem niezłą ścieżkę? Co prawda stan dróg rowerowych w Polsce nie jest tak dobry jak w Danii, Holandii czy Szwecji, gdzie umożliwiają dojazd do najdalszych zakątków kraju. Ale jednak są!

Nie wiem, czy zaostrzenie przepisów drogowych coś by dało. Nie wiem, czy dorobienie tysiąców kilometrów ścieżek drogowych coś by dało. Nie wiem. Ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że rowerzysta jest równoprawnym użytkownikiem drogi. W starciu rower–samochód nie ma równych praw. Wiadomo, kto przegra. Sądzę, że to rowerzysta, a nie kierujący samochód musi mieć wyobraźnię. I skoro decyduje się na jazdę ulicą, spadają na niego wszelkie konsekwencje.

Równouprawnienie? Tak, ale nie na drodze i nie w stosunku do rowerów i samochodów. O nie!






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.11.2006 16:15

Tak naprawdę na polskich drogach powinien być absolutny zakaz poruszania się rowerami. Sam lubię rower i rowerzystów, ale właśnie dlatego uważam, że dla ich bezpieczeństwa poruszanie się po drogach publicznych powinno być zabronione. Polskie drogi nie są nawet dostosowane dla ruchu samochodowego więc co tu mówić o rowerach. Wąsko, ciemno, dziurawo, bez poboczy, niebezpiecznie. Rower tylko na ścieżki rowerowe !! Można też alternatywnie zakazać ruchu samochodowego i wtedy wprowadzić rowery, ale generalnie nie ma miejsca na współistnienie tych dwóch środków transportu na większości polskich dróg.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z doświadczenia wiem, że dla wielu kierowców rowerzysta to nie jest człowiek. Można przejechać. Statystyki też świadczą na korzyść rowerzystów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.