Facebook Google+ Twitter

35 miejsce

Rozalii Nowak artystyczny powrót do Ostrowca Świętokrzyskiego

W niedzielę, 11 czerwca 2017 roku, w Muzeum Historyczno – Archeologicznym w Ostrowcu Świętokrzyskim została otwarta wystawa malarstwa Rozalii Nowak. To powrót tej artystki po latach do miasta nad Kamienną.

Rozalia Nowak podczas wernisażu w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof KrzakMieszkająca dziś w Poznaniu malarka urodziła się w miejscowości Prawęcin w gminie Kunów, znajdującej się w powiecie ostrowieckim. Jako dziewięcioletnia dziewczynka przeprowadziła się z rodzicami do Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie Rozalia Mazur (dla przyjaciół: Róża) uczyła się w Szkole Podstawowej nr 3. Po jej ukończeniu została uczennicą Państwowego Liceum Technik Plastycznych w Kielcach. Ukończyła je, w klasie tkactwa pod kierunkiem prof. Zyty Doleżał, w 1970 roku. Na przełomie lat 1971/1972 uczęszczała do warszawskiego Studium Reklamy.Rozalia Nowak w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof Krzak

Po powrocie do Ostrowca Świętokrzyskiego przez kilka lat pracowała w tutejszym Miejskim Handlu Detalicznym jako dekorator wystaw sklepowych, a następnie w Zakładzie Remontowo - Budowlanym w pracowni szyldów i reklam. Po przeprowadzce (po krótkim pobycie w Gnieźnie) do Poznania zatrudniła się w Domu Kultury "Pomet", gdzie prowadziła zajęcia plastyczne dla dzieci. W drugiej połowie lat 70. ubiegłego wieku Rozalia Nowak związała się z pracownią reklamy PSS "Społem", w której pracowała do początku stanu wojennego. Oprócz malarstwa zajmowała się też ceramiką. Inną formą jej artystycznej wypowiedzi jest poezja; zajmowała się też projektowaniem mody.

Prace Rozalii Nowak w ostrowieckim muzeum. / Fot. Krzysztof KrzakW 2000 roku Rozalia Nowak, członkini Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików, wróciła - po przerwie spowodowanej dwoma wypadkami - do malarstwa sztalugowego. Tworzy obrazy inspirowane ludzkimi uczuciami, szczęściem, bólem, radością i smutkiem oraz krajobrazem oddającym byt na Ziemi. Znajdują się one w kolekcjach prywatnych, a także były eksponowane na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych; na stałe prezentowane są w Galerii Chateau d’Halloy w Vaudricourt we Francji oraz w Kaplicy Zwiastowania kościoła Notre Dame des Mineurs w Waziers. Najczęstszym motywem wielkoformatowych obrazów Rozalii Nowak jest człowiek. Na wernisażu przyznała, że najchętniej maluje portrety właśnie – nie tylko te na wskroś realistyczne (znajdują się na nich członkowie jej rodziny i sama artystka), aleNa wystawie Rozalii Nowak w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof Krzak i te, które zdają się sprawiać wrażenie wizji na poły baśniowych, na poły onirycznych. Prace artystki, wśród których nie brakuje dyptyków i tryptyków, zaludniają też anioły i przyroda we wszystkich jej postaciach. I podobnie jak w przypadku portretów, nie są to typowe realistyczne odtworzenia oglądanego pejzażu, lecz jego wizja przetworzona przez osobowość i wrażliwość artystyczną malarki. W kolorystyce dominują barwy pastelowe, ciepłe z widoczną przewagą czerwieni, pomarańczy, błękitu, czasami nieco rozmytymi, tworzącymi barwne plamy, z daleka rzucające się w oczy. Artystka najchętniej tworzy obrazy akwarelą lub farbami olejnymi.

Wystawę malarstwa Rozalii Nowak, której kustoszem jest Barbara Dzioba, można oglądać w Pałacu Wielopolskich do 3 Wernisaż uświetniła swym występem Weronika Iljasow. / Fot. Krzysztof Krzaksierpnia 2017 roku. A sam wernisaż stał się dla artystki okazją do spotkania z członkami rodziny, którzy zamieszkują w Ostrowcu Świętokrzyskim i okolicach, a także z dawna niewidzianymi przyjaciółmi z młodzieńczych lat. Rozalia Nowak zachwyciła się też wokalem Weroniki Iljasow, absolwentki Liceum Ogólnokształcącego nr I im. Stanisława Staszica w Ostrowcu Świętokrzyskim i Uniwersytetu Montrealskiego w Quebecu, która swoją śpiewaczą karierę zaczynała pod skrzydłami Ryszarda Góry. Niedzielna impreza w Muzeum Historyczno – Archeologicznym była kolejną okazją do posłuchania – po dłuższej przerwie – jej nietuzinkowego, wielkiego głosu i porywającej interpretacji takich przebojów, jak "Padam, padam" z repertuaru Edith Piaf czy "Time to say goodbay" Andrei Bocellego i Sarah Brightman.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jestem pod wrazeniem obrazów, jak i relacji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa kolorystyka portretów kobiecych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.