Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

84085 miejsce

Różaniec na krzyżu

Tekst ten napisałem w 2011 roku i chociaż minęły już 3 lata, to nie dość, że jest nadal aktualny, to jeszcze można dopisać dalszą część. Przypatrując się histerii która opanowała nas w tych dniach, można nadać tytuł "Nowy kult jednostki".

"To, co widzę w Polsce, to wielkie odejście od życia w prawdzie" powiedział ojciec Tadeusz Rydzyk "Naszemu Dziennikowi". Więc nasz wieszcz narodowy ojciec i dyrektor Radia Maryja uważa, że jest to tylko jakaś pozostałość komunizmu. Jeżeli więc jest to tylko jakaś mała pozostałość, to czego obawia się ojciec R. Czy on wzywając do tej, jak ją sam nazywa, "różańcowej rewolucji" ta rządzącą obecnie większość obawa się tej mniejszości? Może wzywając do tej rewolucji powinien posłużyć się fragmentem (troszkę przerobionym) socjalisty Władysława Broniewskiego;
"Ja mam werbel by wam zagrać do marszu!
Smagać słowem! Bić pieśnią! Wznieść hymnem!"

Ojciec bije więc w werble! Smaga słowem z kościelnej i radiowej trybuny! Bije pieśnią "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie"! Wznosi "Hymn do miłości Ojczyzny", bo tylko o jej dobro i wolność dba i walczy! Do tego ten urodzony w szopce pod Olkuszem skromny człowiek nie żąda niczego, ponieważ bogactwem tak okropnie gardzi, że się go po prostu tylko brzydzi. Stąd może jego wrodzona wrogość do takiej jednej nacji, która oprócz swojego Boga uznaje tylko geszeft i geszeft. Ale przecież to nie nasz Polski Ojciec! On ten PR widzi tylko jak kłamliwą i obrzydliwą grę, którą próbuje się karmić Polaków. Nie powiedział tylko, która to połowa ma ten obrzydliwy PR i która połowa nas ciągle karmi kłamstwem. Ta większość czy ta resztka pozostałości po komunizmie. To przecież tylko ON walczy z głupotą i fanatyzmem i to jemu lud Boży śpiewa;
"Byle CIĘ można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać".
Więc czy znajdą się tacy, którzy wspierają, czy są tacy, którzy pragną poświęcić nawet swoje życie "rewolucji różańcowej"?

Czy więc Ojciec Rydzyk to nie takie unowocześnione Deus ex machina wykorzystywany tak jak dawniej w starożytnym teatrze dźwig, za pomocą, którego wprowadzano na scenę bóstwa? Czy takie pokazanie się z Jarosławem nie czyni Bóstwa z Jarosława? Czy ci politycy i to nie tylko z PiS, którzy tak ochoczo pielgrzymują na Jasną Górę pędzą tam, aby przeżyć uniesienie religijne i uczcić Matkę Bożą, czy też po to, aby pokazać się Jemu - królowi Jasnej Góry? To ON powiedział przecież, że "Jezus nie powiedział, że złudzenia nas wyzwolą, ale że prawda nas wyzwoli". Jaką więc prawdę religijną zawierało "kazanie" Jarosława i dlaczego jak inni kaznodzieje nie przemawiał w stroju roboczym? Czy to, dlatego aby wierni myśleli, że Jarosławowi za kanwę służyła Biblia i natchniona myśl błogosławionego JPII a nie polityka w jego rozumienia Prawa i Sprawiedliwości?

To dyrektor Radia Maryja dodał, że wszyscy doskonale wiemy, że ojcem kłamstwa jest szatan i to tylko, dlatego Polsce potrzebny jest egzorcyzm. Jeżeli potrzebny jest egzorcyzm to potrzebny jest też egzorcysta. Dlatego to właśnie na Jasnej Górze "potrzeba naprawdę potężnej modlitwy i odżegnania się od wszystkiego, czego źródłem jest szatan, zarówno w życiu osobistym, jak i społeczno-politycznym" dodał ten egzorcysta. Ten egzorcysta ma już wielkie osiągnięcia, ponieważ już kiedyś znalazł jedną czarownicę, a jego egzorcyzmy tak pomogły, że pochowano ją już jako śp. na Wawelu. To zaś jest widoczny przykład skuteczności egzorcyzmów Ojca Rydzyka.

Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości to już w Ewangelii św., Jana podając Świadectwo wobec ciemności czytamy; "Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa". Skąd więc ten ewangelista wiedział, że Polacy kiedyś będą czcili takiego Ojca?

Czy ci wierni tak chętni do obrony krzyża w ogłoszonej ostatnio rewolucji różańcowej nie znają słów Jezusa, który na zadane mu pytanie "Gdzie jest Twój Ojciec?" odpowiedział; "Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego". Dlaczego więc pielgrzymi wędrujący nieraz setki kilometrów tylko po to, aby prosić Matkę Bożą, by to za jej wstawiennictwem poznać Jezusa, a tym samym aby poznali wolę Jego Ojca wierzą w słowa fałszywego szatana podszywającego się pod jego Imię Pańskie?

Czy to dlatego, że ten szatan ma zdecydowanie zbyt dużą władzę? Może więc nadszedł już najwyższy czas, by te różańce powiesić na krzyżu w prawdziwym Domu Ojca i by modlić się do Niego - Boga Ojca, a nie tylko zwykłego, choć tak hołubionego u nas Ojca Rrrrrr...

Kto zgadnie jak dalej potoczy się ten nasz "chrześcijanizm pokazowo okazjonalny"

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.