Pozycja materiału w rankingach:
Na naszych Autorów, czekają dwa podwójne zaproszenia na koncert Paula Anki, który 16 listopada wystąpi w Sali Kongresowej PKiN w Warszawie. Sprawdźcie co zrobić, by je otrzymać.
Paul Anka, kanadyjski wokalista i autor piosenek, wystąpi w Sali Kongresowej PKiN w Warszawie 16 listopada, o godz. 20.Zobacz także:
Artykuły
(363)
Galerie
(51)
Średnia ocen
(3.91)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Szef Działu Sportowego. Piszcie do mnie również w sprawie akredytacji i patronatów Wiadomości24.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Zbigniew Kowalewski 13.11.2011 14:28
Naprawdę, dobrze się stało, że moje własne, młodzieńcze, estradowe aspiracje zupełnie się nie ziściły, bo przynajmniej teraz mogę bez zawiści słuchać i podziwiać Boskich wybrańców. Talent jest bowiem darem Boga, a poparty wytężoną pracą artysty może przynieść owoce. Wierzę, że Paul Anka otrzymał właśnie ten dar i długie życie, aby dzielić się nim ze swoimi wiernymi słuchaczami. Obiegowy slogan głosi, że kto śpiewa nie grzeszy, a nawet dwa razy się modli. Maestro Paul Anka pozostawia we mnie jasność i pogodę ducha bez względu na to, jaki przebój przywołuje ze swojego bogatego repertuaru. I niech mi nie mówią, że to nie ich epoka, bo prawdziwa sztuka rozprzestrzenia się zawsze i wszędzie poza wszelkimi kryteriami, bo jest ponadczasowa.
Sylwia Linkowska 13.11.2011 13:06
Cesarz - bo jakże inaczej można nazwać nestora muzyki rozrywkowej? Król (Michael) odszedł, a tytuł księcia (Prince) od lat jest zarezerwowany.
Znany jest z tego, że jego show są pełne zaangażowania i pasji. Czas nie stanowi dla niego ceny. Nigdy nie kończy śpiewać przed upływem dwóch godzin. Koncerty są ucztą dla ducha i ciała, bowiem Paul nie boi się kontaktu z publicznością. Nie ma nic zaskakującego w tym, że wchodzi między publikę, wybranych fanów obdarza całusami - byłoby mi miło :) a niektórym użycza nawet mikrofonu, chociaż na zaśpiewanie jednej frazy. Bywa, że poprosi do tańca - czego też bym nie odmówiła :)
Kto by uwierzył, że ten pełen energii i wigoru artysta ma 70 lat? Metryka dla niego nie istnieje. 5 lat temu urodził mu się syn, w którym płynie polska krew, bowiem w 2008 roku Paul poślubił piękną Annę – szwedzką aktorkę, którą z polskiego domu dziecka adoptowała szwedzka rodzina. Paul zresztą ma zamiłowanie do litery "A" . Jego pierwsza żona również miała na imię Anna. Ma z nią pięć córek. Imię każdej z nich zaczyna się literą "A" (Amelia, Anthea, Anka, Alicia, Amanda). Mało kto wie, że tak popularne przeboje jak "My Way" Franka Sinatry, "She's A Lady" Toma Jonesa czy "This Is It" Michaela Jacksona wyszły właśnie spod ręki Paula Anki.
Moje pierwsze spotkanie z muzyką Paula miało miejsce, kiedy miałam 5 lat. Tata do domu przyniósł odtwarzacz magnetofonowy wraz z kasetą największych przebojów P. Anki. Pamiętam jak dziś: "Paul Anka's 21 Golden Hits". Od tamtej pory w domu moim i moich lalek gościły takie piosenki jak "Diana", "Put your head on my shoulder", "Adam and Eve", "It doesn't matter anymore", "Crazy love" czy "You are my destiny". Słuchałam tak często, że do dziś znam je na pamięć.
Od tamtego czasu minęło przeszło 20 lat ale wciąż uwielbiam bawić się w rytmie ponadczasowych hitów Paula. Moim marzeniem jest usłyszeć Paula na żywo, poczuć energię i ujrzeć sexappeal nie mniejszy od sexappealu Sean'a Connery.
Niezależnie od tego czy spełni się moje marzenie życzę Wszystkim wielu radosnych chwil w towarzystwie piosenek Paula Anki. Niech jego muzyka będzie wiecznie żywa! :-)
Elżbieta K 13.11.2011 11:35
Mimo że jestem młodą osobą, to darzę wielką sympatią muzykę lat 50. ,60., 70. Dlatego, gdy tylko dowiedziałam się o koncercie Paula Anki od razu moje serce zabiło szybciej, a razem z nim serce mojego chłopaka ;) Jako że jesteśmy studentami matematyki (a jak wiadomo matematycy żyją zwykle w magicznym świecie liczb i różnych dziwnych przestrzeni), niełatwo jest nam utrzymywać kontakt z rzeczywistością ;) Możliwość uczestnictwa w takim koncercie dałaby nam szansę wyrwania się z naszego szarego, matematycznego świata ;) Na dowód naszego zaangażowania, ułożyliśmy nawet krótki wierszyk:
Paula Ankę każdy zna,
Dianę nuci cały świat,
my też Paula uwielbiamy
i z nim wespół zaśpiewamy,
(o ile bilety wygramy)
Oh please Diana ;)
Będziemy bardzo szczęśliwi, jeśli uda nam się wziąć udział w tym koncercie i z pewnością wywiążemy się z zadania i zdamy szczegółową i barwną relację z tego wydarzenia. Nie pozwólcie studentom matematyki w ten środowy wieczór gnuśnieć w domu nad książkami do algebry;)
Pozdrawiamy, Ela i Michał
Jolanta Kulig 10.11.2011 09:34
Czy jest ktoś taki, kto nie zna Paula Anki?Jeden z najbardziej znanych Kanadyjczyków. Jako mała dziewczynka zauroczona byłam jego przebojami. Teraz jestem dojrzałą kobietą i dalej kocham jego Diana."I'm so young and you're so old.."
Jolanta KULIG 09.11.2011 20:51
Klimaty, w jakie wprowadza nas Paul Anka są niepowtarzalne. Swingujące, romatyczne, dynamiczne a czasem bardzo zaskakujące, zawsze jednak wywołujace u nas niesamowite odczucia. Jak fajnie byłoby posłuchac tego na żywo.
Anna Kołodziejczyk 08.11.2011 19:08
Kiedy byłam mniejsza dziewczynką, nie mogłam pojąć, jak można mieć na nazwisko "Anka" i to na dodatek będąc facetem... Pozdrawiam wszystkich! - Anka ...Kołodziejczyk;) - mam nadzieję autorka pokoncertowej relacji ;)
Alicja Pionkowska 07.11.2011 21:59
Był rok 1963, jesień, chyba koniec listopada. Byłam wtedy wczesną nastolatką, jak wiele ówczesnyc nastolatek i nastolatków byłam "zakochana" w Paulu Ance. Zamęczałam rodzinę śpiewaniem jego przebojów, które kolekcjonowałam na... papierowo-plastikowych pocztówkach kupowanych w Warszawie na Marszałkowskiej. To były początki mojej fascynacji taką muzyką, a także impuls, aby uczyć się... angielskiego. Na moją wielką prośbę tata zdobył od tzw. "koników" bilety. Byłam z ojcem na koncercie Paula Anki w Sali Kongresowej. Do dziś - w szczegółach - pamiętam ten koncert - to był odlot! Miałam szczęście, bo następny koncert został przez artystę odwołany - tragiczny zamach na prezydenta USA J.F.Kennediego. Drugi koncert nie odbył się.
Z wielką radością poszłabym na ten koncert i oczywiście wszystko - być może nieźle - tu opiszę.
Zbigniew Kowalewski 07.11.2011 21:03
Jestem młodszy od Paula Anki, ale nie tak wiele, o w młodości był on równie chętnie słuchany, jak Czerwone Gitary i Niebiesko - Czarni. Gdyby dzięki temu zaproszeniu udało mi się powrócić wspomnieniami do tych szczenięcych lat, byłbym naprawdę w siódmym niebie. Kocham tę muzykę, podziwiam jego głos i wyznam, że na moje pierwsze próby wokalne odważyłem się właśnie z inspiracji jego przebojami. Potem przyszła pasja sportowa, ale muzyka i jego śpiew są wieczne, jak rzeka i trawa. Bardzo proszę o podwójne zaproszenie na koncert Paula Anki i obiecuję rzetelną recenzję z jego warszawskiego koncertu.
Elżbieta Jaroś 07.11.2011 18:42
Witam redakcję! Nietypowe (jak na mój wiek) zamiłowanie do muzyki starszego pokolenia, zmusiło mnie do walki o bilety :-) Choć na chwilę będę mogła oderwać się od pisania pracy magisterskiej i języka naukowego...<marzy>
Oczywiście recenzja gwarantowana! Za jej jakość odpowie moja mama, która uwielbia klimaty muzyczne Paula oraz samego artystę (Paul jako dawny amant sceny muzycznej ma duuuuże...grono stałych fanek - sic!). Dla niej będzie to jeszcze większe wydarzenie niż dla mnie, więc recenzja z koncertu może okazać się zaskakującym zderzeniem dwóch światów :-).
Polecam swoją kandydaturę! :-)