Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61961 miejsce

"Rozkłady Jazdy" w Teatrze Capitol

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2011-03-10 15:37

Mówię wam, ale była jazda w tym teatrze. Prawdziwe szaleństwo. Teatr w teatrze. Pierwszy raz widziałam taki spektakl. Normalnie, rewelacja! Co tam się nie działo...

Beata Fudalej i Artur Barciś w "Rozkładach jazdy" / Fot. mat. Teatru CapitolKilka dni temu przeczytałam artykuł, który mnie bardzo ucieszył i dał nadzieję na kolejne radosne dni, miesiące, a może i lata. Warszawski ZTM poinformował, że rozkłady jazdy zostaną dopasowane do warunków panujących na warszawskich drogach. Tramwaje, będą odjeżdżać z przystanków regularnie.

Może i PKP też przewidziało takie udogodnienia dla podróżnych. Wówczas według pociągów będziemy regulować zegarki, a z głośników dobiegnie miły głos, który poinformuje: "Pociąg pośpieszny relacji Kraków - Gdańsk odjedzie z toru siódmego przy peronie pierwszym." I już nie usłyszymy takiego (dobrze nam znanego) komunikatu: "Pociąg… relacji… jest opóźniony o około stu minut. Opóźnienie pociągu może ulec zmianie".

Ile to razy wsłuchiwaliśmy się na polskich dworcach w komunikaty o zmianie peronu, czy opóźnionym pociągu. Wściekli na głos obwieszczający złe wiadomości nie przypuszczaliśmy, że należy on do aktora, który w ten sposób zarabia na chleb. Bowiem niewielu święci triumfy i jest zaszczycanych nagrodami. Na całym świecie, zdecydowana większość absolwentów uczelni teatralnych ledwie wiąże koniec z końcem. Beata Fudalej i Artur Barciś w "Rozkładach jazdy" / Fot. mat. Teatru Capitol Tak, jak bohaterowie inscenizacji "Rozkładów jazdy", o których nikt nie wspomina w dyskusjach o wielkiej sztuce, bo nawet praca w dubbingu, czyli podkładaniu głosu pod innego aktora uchodzi w środowisku, za mniej szlachetne zajęcie. W powszechnej opinii, czytanie rozkładu jazdy przez artystę sceny teatralnej, jest odbierane jako upadek na samo dno egzystencji.

Uznany i podziwiany w świecie sztuki reżyser i scenarzysta, Petr Zelenka dobrze zna kulisy sławy. Wziął więc na warsztat materiał literacki. Z tekstu sztuki "Cinamen/Chińczycy" stworzył żywe, przesycone emocjami widowisko pełne zabawnych nieporozumień, które poruszają i śmieszą przychodzących do teatru ludzi. Nic tak nie wzrusza, jak ludzkie nieszczęście, oczywiście jeśli dotyka ono innych. My jesteśmy piękni, młodzi, bogaci i szlachetni. Identyczne myśli opanowują bohaterów spektaklu „Rozkłady jazdy”, granych przez Beatę Fudalej i Artura Barcisia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.03.2011 09:32

Wielce zachęcająca recenzja :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.03.2011 09:02

Ewa, dziękuję za artykuł. Niestety w czasach, w których jesteśmy zmuszeni żyć kulturę wyparł handel, komercja i wyścig szczurów. Konsumpcja jest najważniejsza, natomiast sztuka wyparta jest na boczny tor. Mam nadzieję, że jeszcze społeczeństwo doceni kulturę i jej brak, bo przecież bez kultury i sztuki upadnie społeczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.03.2011 08:03

No to jadę do tego świetnego teatru!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.