Facebook Google+ Twitter

Rozmaitości od Sasa do lasa

Pomieszanie spraw rozmaitych, jakie tworzą szum medialny w ostatnich tygodniach, przypomina filmy akcji, w których między piętrowymi intrygami a moralnie poskręcanymi bohaterami nie sposób złapać początku ani końca.

 / Fot. By derivative work: Wildhartlivie (talk) Merylstreep.jpg:Phoenix Hacker at en.wikipedia  Later versions were uploaded by Rdcarter, Staecker at en.wikiDlatego zawsze bezpiecznie staję za Stivem Seagalem, bo ten gwarantuje niezachwiane morale, skuteczne lanie w mordę tym, którym się słusznie należy oraz wykrywanie spisków wśród tych, którzy udają kogoś innego. Dodatkowym powodem, dla którego darzę owego aktora estymą jest fakt, że ma on polskiego dublera, a to już powód do dumy miłośniczki filmowego łomotu, którego ofiarami padają zawsze winni; w odróżnieniu do obiektów agresji naszych ulicznych zadymiarzy, o których czytamy zawsze, iż są to ofiary niewinne. Segal niewinnych ofiar nie łamie na kawałki, dlatego wielkim aktorem jest.

Zaczęłam od aktora, bo refleksję tę wywołała u mnie wypowiedź prof. Niesiołowskiego na temat Meryl Streep, której odmawia on prawa do wypowiedzi na temat genderu.

"Panowie, okłamujecie się tak samo jak talibowie” - rzekła owa wybitna aktorka w wywiadzie dla „Dużego Formatu”. Ciąg dalszy wypowiedzi aktorki wprawił mnie w niezwykle dobry humor, wobec czego cytuję w spory fragment:

Wspominam o tym, bo w Polsce gender to teraz jeden z najbardziej dyskutowanych tematów

A o czym tu dyskutować?

W Polsce trwa obecnie krucjata przeciw gender - prowadzona przez Kościół katolicki i środowiska prawicowe. Powstał nawet zespół parlamentarny "Stop ideologii gender"

Nie gadaj? Myślałam, że po latach komunizmu dogoniliście już Zachód w sensie społeczno-kulturowym

Chyba nie bardzo

- No cóż, jako - jak to nazwałaś - ikona gender mogę powiedzieć jedynie, że ta krucjata skazana jest na porażkę.

Opinia pana Niesiołowskiego o tyle mnie zdumiewa, że nie komu innemu, jak amantowi z Hollywoodu, który zasiadł w owalnym pokoju prezydenta Stanów Zjednoczonych zawdzięcza pan profesor, iż z prześladowanego opozycjonisty stał się głośnym politykiem w demokratycznym kraju z prawem do wygłaszania opinii, które często…. entomologowi nie przystają.

Wracając do Meryl Streep, trudno o bardziej zwięzłe podsumowanie wszelkiej wściekłomowy, jaka od tygodni rozlega się nad naszymi głowami, czego ukoronowaniem był "wykład" niejakiego prof. Oko na zebraniu towarzystwa adoracji cnót wszelkich, pod wezwaniem Kempy.

Wystąpienie to śledziłam po kawałku, bo o ile każdy człowiek posiada niezbędne dla życia obronne odruchy bezwarunkowe, to ja mam jeden dodatkowy: chce mi się rzygać, kiedy patrzę na faceta toczącego w zacietrzewieniu pianę z ust. Treści bełkotu nie będę analizować, ani tym bardziej cytować co głupszych kawałków, bo zaczerwienione z podniecenia oblicze podstarzałego prawiczka świadczy, iż wszystko, co plecie, jest wytworem zboczonej wyobraźni opartej na teorii i ciemnogrodzkich pismach, które tak celnie wyłowił i zacytował w TOKFM redaktor Wołek. Jest czego posłuchać, oj jest!

Żeby konsekwentnie zostać przy rozmaitościach, nie mogę pominąć efektownych występów reportera Maxa Kolonko, który zwrócił moją uwagę przyłączeniem się do totalnej „chamówy”, atakującej Jerzego Owsiaka (Jerzy, po jaką cholerę Ty się tym palantom tłumaczysz z życia?) i wypaplał w przestrzeń publiczną bzdety, podparte kompromitującym stwierdzeniem, że „po to Neron budował Koloseum, żeby ludzie zapomnieli o problemach, które mają…".

Zapomniał (???) pan Kolonko, że budowę Koloseum rozpoczęto na polecenie cesarza Wespazjana w kilka lat po śmierci Nerona, że budowę Koloseum dokończył syn Wespazjana – Tytus oraz że dostarczanie chleba i igrzysk ludowi rzymskiemu było obowiązkiem każdego z cesarzy, że Owsiak cesarzem nie jest, a nasz lud korzysta z chleba i igrzysk wedle własnych upodobań. Jedni robią w Orkiestrze, inni, sorry - tak widzą świat, jakie mają Oko.

Dalszy ciąg wywodów pana Kolonko jest równie żałosny jak znajomość historii, wobec czego przejść wypada do następnego curiosum, którego źródłem jest nieustająca krynica mądrości Wielki Wódz Polskęzbaw, który walczy jak lew, aby podatki z marketów odprowadzane były w Polsce.

Ja się na wielkiej ekonomii nie znam, ale otwierając moje piękne oczy ze zdumienia, zadaję w tym kontekście tylko jedno niewinne pytanie: "Dlaczego posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która po mężu dostała w spadku bardzo duży majątek i biznesy, płaci podatki na Cyprze"?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Spostrzeżenia oraz uwagi pani Barbary RK są jak najbardziej trafne.
Ot, choćby dzisiaj o godz.15.30 Radio ZET podało 4 informacje o: bliźniakach syjamskich zrośniętych brzuszkami, niezadowoleniu Watykanu, furorze "My Słowianie" i o jeszcze jednej jakiejś "super sensacji", która mi jakoś natychmiast z pamięci wyfrunęła, tak bardzo była ważna.
No i w ten sposób zaśmiecamy sobie głowy, a potem narzekamy na zmęczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie zastanawia to wszystko czym zajmują się polskie media. Wg. mnie to najzwyklejszym plotkarstwem i intrygami. Od kiedy mam satelitę o możliwość oglądania TV Polonia, Kultura i Historia. mam póewne porównanie DZienników telewizyjnych.
Najpierw o 19 :30 oglądam tutejszy szwajcarski a potem o 20 tej polskie wiadomości.
Różnica zainteresowań i podania informacji jest kolosalna. Nawet gdy dotyczą tych samych zdarzeń.
Albo. np. Prezydent Szwajcarii był w Polsce. Tu b. ważna wiadomość, Reportaż o Polsce, stosunkach, wzajemnej współpracy na każdej platformie itp. O wizycie w Auschwitz szeroka relacja.
A w Polskiej TV. NIC. kompletnie nic. Tak jakby w ogóle wzajemnych stosunków dyplomatycznych nie było, a co dopiero prezydenckiej wizyty. Natomiast pełno informacji plotkarskich, kryminalnych, sensacyjnych, łez , dramatyzmu, smoczków. Ja rozumiem tragedie. ale to nie jest temat do rozstrząsania na czworo i więcej w wiadomościach..... Cóż, jakość i poziom obu dzienników jest jednak diametralnie różny. Spróbowałam oglądać Dziennik włoski i niemiecki oraz francuski. Niestety, żaden nie jest podobny nawet do polskiego. Czy taki jest "głód" informacji? takich właśnie? Jeśli tak, to powinny być do tego odpowiednie programy, audycje, ale nie serwis informacyjny. w którym w ogóle brak jest informacji z kraju i ze świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś słusznie zauważył - lepiej mieć mamusię Gender niż tatusia Oko. I z tym zgadzam się całkowicie.
Pan Kolonko na maksa "odjechał"... Wiewiórki mówią, że ma problemy osobowościowe.
Rezygnacja z samogwałtu umysłowego uprawianego przez obu panów mogłaby być doskonałą terapią. Zerwanie jednak z grzesznym nałogiem jest trudne do zrealizowania. I bolesne. Trzymam kciuki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato - poszukałam, poczytałam i mogę tylko powtórzyć "nie o take Polske..."

Oboje Państwo macie rację, nie będę bronic swoich "tez" bo felieton jest wrażeniem i odczuciem, a nie tezą, które chcę udowodnić.

Pan Artur - znając Pańska estetykę i lwi pazur w pewnych sprawach, mogę tylko prosić o zapoznanie się z wykładem i komentarzami, prosząc o cierpliwe wysłuchanie zawartego pod linkiem wykładu.

http://natemat.pl/89731,tak-dla-bredni-w-parlamencie-w-sejmie-jest-miejsce-dla-ks-oko

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący felieton, jak zwykle.
Tym razem stanę jednak w opozycji. Gender i Oko. Nie wiem co mówił charyzmatyczny profesor i jakie prawdy on głosi. Nie czytałem i nie słuchałem jego wypowiedzi. Opierając się jednak na własnych spostrzeżeniach doszedłem do pewnych wniosków, które każą mi patrzeć na wprowadzane chaotycznie zmiany kulturowe, programy, idee sceptycznie a nawet z pewną troską.

W kwestii marketów wydaje się mieć słuszność Pani Beata. Dodam tylko pewną kwestię. Wiele marketów nie tylko nie przynosi zysków (pomimo tylu zwolnień podatkowych) a wręcz generują straty. W wewnątrz korporacyjnych rankingach prowadzą te, które wykazują najmniejsze straty. Kto to sponsoruje i w jakim celu? Tutaj już jest pole do popisu dla dziennikarza śledczego. Nie ulega za to żadnej wątpliwości, iż drenują one polską gospodarkę pomimo sprzedaży w marketach polskich produktów.

Max może i chciał dobrze, ale mu nie wyszło. A Pan Niesiołowski? Cóż, nie wiem co naopowiadał i jak był zacietrzewiony, więc się nie wypowiem.
Co do podatków odprowadzanych na "gdzieś tam". Rząd "wysłał" miliony młodych Polaków na banicję za chlebem. Oni też podatków w Polsce nie płacą a na dodatek są cennymi konsumentami poza naszymi granicami.
Przyznać jednak należy, że Pani Mielewczyk dobrego przykładu nie daje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo! Hipermarkety notorycznie unikają płacenia podatków. Oprócz absurdalnych zwolnień, którymi obsypywane są w Polsce duże sieci handlowe (m.in. zwolnienia z VAT-u, podatków gruntowych, etc.) należy wspomnieć jeden element: osławione ceny transferowe. Proceder ten polega na wykorzystywaniu różnic w podatku dochodowym w poszczególnych krajach. Ponieważ stawki podatku dochodowego od osób prawnych w Polsce są relatywnie wysokie, hipermarkety zawyżają wartość towarów przywożonych do naszego kraju. Poza tym koszty powiększane są przez usługi dokonywane przez podmioty zagraniczne (np. doradcy, eksperci i konsultanci francuscy). Skutki są takie, że w Polsce generowane są wyłącznie koszty, podatek płaci się od dochodu (dochód = przychód - koszt), a ponieważ prawie żadna sieć handlowa w Polsce oficjalnie nie osiąga dochodu, to do kasy państwa nie wpływa ani złotówka! Działalność państwa jest finansowana przez kupców handlujących na bazarze, którym nikt nigdy żadnej ulgi nie dał. W zamian za płacenie podatków kupcy usuwani z najlepszych punktów miast, a w miejscu targowisk stawiane są kolejne biurowce.
Tak to działa właśnie. Trzeba to zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bilansuje się to mniej więcej tak, jak dawniej w handlu z ZSRR. My im 100 wagonów węgla, a oni nam 100 tysięcy par butów... do podzelowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato - witaj:)
Te hipermarkety to jednak transakcja wiązana: nasi tam pracują i nasi dostarczają produkowany u nas towar. Nie mam pojęcia jak się to bilansuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski - Tadeuszu, grypsera to samo gęste i smakowite na dnia rondla.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Meryl Streep to wspaniała i mądra kobieta, zagrała tyle genialnych ról... Co do gender, pewnie, ze nie ma co z tym walczyć. Nie podejmuje się walki z góry skazanej na fiasko. Co do Kolanka- dawno już zauważyłam, że to głupek.
Natomiast co do podatków, hmmm tutaj prezio ma rację.Warto o to powalczyć. Jeśli klient hipermarketu widzi dzikie tłumy i kolejki przy kasach to trudno uwierzyć, że ten hipermarket zysku nie przynosi. Przynosi i to ogromny, tylko nie naszemu budżetowi, a obcemu. Auć, to boli. Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.