Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24029 miejsce

Rozmiarowa ściema. Sklepowe manipulacje z metkami

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-07-15 11:43

Weszłaś w sukienkę w rozmiarze 34, podczas gdy zwykle nosisz 36? Być może wcale nie schudłaś.

Kamila Maćkowiak wyszła ze sklepu H&M w centrum handlowym King Kross zadziwiona. Sukienka w rozmiarze 34 leżała na niej jak ulał, chociaż z reguły nosi 36. – Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło, a nie schudłam ostatnio. Rower w piwnicy stoi przykurzony – uśmiecha się. – Tak się ucieszyłam, że prawie ją kupiłam – dodaje. Później jednak zaczęła się zastanawiać, czy rozmiar podany był prawidłowo. I czy ewentualna omyłka była przypadkowa.

34 dla każdego

Postanowiliśmy sprawdzić, czy podobne sytuacje zdarzają się częściej. Razem z Kasią, studentką, wybieramy się na pseudozakupy w salonach dużych sieci odzieżowych. Najpierw H&M w Starym Browarze. Kasia, która zwykle nosi rozmiar 38, rzadziej 36, wybiera kilka ubrań w rozmiarze 34.
– Teoretycznie nie mam prawa w nie wejść – mówi. Okazuje się jednak, że jest to możliwe. Czekając na Kasię w przebieralni, obserwuję radość kilku klientek. – O rany, zobacz, weszłam w 36! – cieszy się obok młoda dziewczyna. – Jak zgrabnie wyglądam w tym lustrze! W końcu Kasia wychodzi z kabiny. W połowę przymierzanych rzeczy weszła bez problemu.
Opuszczamy H&M i udajemy się do pobliskiego Reserved. Tutaj Kasia była jeszcze milej zaskoczona.
– Spódnica, która miała rozmiar 34, była na mnie za duża!

W lustrze zgrabniej

Na forach internetowych toczy się wiele dyskusji na temat nietypowych rozmiarów w niektórych sieciach handlowych. – Noszę rozmiar 40, a w H&M wchodzę niekiedy w bluzki o trzy numery mniejsze! – pisze Rodzynka. Wiele wypowiedzi dotyczy też wyszczuplających luster stosowanych w tych sklepach. – Rozmiar dwa razy mniejszy niż zwykle, w lustrze wyglądam super, nic tylko kupować – denerwuje się Kamila.

Reguł nie ma

Alina Klebeko, właścicielka zakładu krawieckiego, słyszała o takich przypadkach. – Manipulacje rozmiarami mają poprawić samopoczucie klientkom. Profesjonalni krawcy stosują tabele rozmiarowe z miesięcznika ,,Burda”. Jak mówi Anna Blaut-Welna, zastępca redaktora naczelnego pisma, rozmiary publikowane w ,,Burdzie” nie są stosowane przez wszystkich producentów. – To prawda, wielu krawców z nich korzysta, i wówczas rozmiar 36 odpowiada z reguły podawanym przez nas wymiarom. Większa dowolność jest w produkcji masowej odzieży, sprzedawanej w większych sklepach czy sieciach handlowych. – Sama miałam podobne doświadczenia, że przymierzany rozmiar był inny od tego, który z reguły noszę – dodaje.

Standard niestandardowy

Marta Grabowska, rzecznik prasowy H&M, pierwszy raz słyszy o problemie. – To jest standardowa europejska rozmiarówka, nie sądzę, żeby odbiegała od stosowanej w innych sklepach. Oczywiście mogą się zdarzać pomyłki, ale to są pojedyncze przypadki. Paulina Laskowska, licealistka, ma inne zdanie: – Już wiem, że w niektórych sieciach jestem ,,zgrabniejsza”, uodporniłam się na to. Czasem coś przymierzę, by poprawić sobie humor. Kamila Maćkowiak zastanawia się, ile razy dała się nabrać na sztuczkę z lustrem i zmniejszonym rozmiarem.
– To był do tej pory mój ulubiony sklep, teraz już tam nie wejdę, ale czy inni nie postępują podobnie?

Filip Springer

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Michał R.
  • Michał R.
  • 19.07.2012 12:15

Ja z męską garderobą mam inny problem. Jakiś czas temu nastąpiła zmiana rozmiarówki w H&M oraz Reserved. Wcześniej musiałem kupować rozmiar S, bo noszony jeszcze wcześniej M okazał się za duży. Obecnie rozmiar S to dawne M!!! Wszystko byłoby OK, ale producenci stwierdzili, że w takim wypadku zamiana S na XS jest ZBĘDNA. Od pewnego czasu więc nie jestem w stanie nic dla siebie znaleźć. Nie wspominając już o tym, że jakość ciuchów również uległa obniżeniu. Może założy ktoś w końcu sieć sklepów z ubraniami dla osób szczupłych...skoro osoby otyłe takie mają.

Komentarz został ukrytyrozwiń
a
  • a
  • 05.07.2012 20:12

Dlaczego akurat stosować rozmiarówkę niemiecką zamiast polską? Burda wzorem dla profesjonalnych krawców? Chyba coś się komuś pomyliło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ad
  • ad
  • 20.11.2011 11:15

nihil novi. Ja nie mam z tym problemu, bo stosuję system "noszę rozmiar M (38), innego nie przymierzam, nie jest dobry to nie biorę", ale trochę mi dojście do tego systemu zajęło. Kluczem jest iść na zakupy z kimś z kompleksami, kto kupuje ubrania właśnie nie dlatego, że mu się podobają tylko dlatego, że mieści się w mały rozmiar, wtedy można zobaczyć się w krzywym zwierciadle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

NO I TU JEST BLAD PROSZE PANSTWA - JAK ODSWIEZYLAM STRONE TO MI SIE WIADOMOSCI DODALY JESZCZE RAZ, A NAWET JESZCZE RAZ -
WIELKIM PROBLEMEM DLA MNIE JEST KONTAKT Z REDAKCJA - NIE MA FORMULARZA KONTAKTOWEGO A JA NIE CHCE KORZYSTAC/ BADZ NIE MOGE Z OUTLOOKA - I CO WTEDY? CO Z DENATEM? LUDZIE REZYGNUJA KOCHANA REDAKCJA. ALBO WPISUJA TO TU :p

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobra ale powiedz mi co z chudzinami - stoi taka i patrzy a tam prawie znikla :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobra ale powiedz mi co z chudzinami - stoi taka i patrzy a tam prawie znikla :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobra ale powiedz mi co z chudzinami - stoi taka i patrzy a tam prawie znikla :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie są pomysłowi: ile można zarobić na cudzych kompleksach? Okazuje się, że można. Do czasu..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.