Facebook Google+ Twitter

Rozmowa o akcji PAH "Rowery dla Afryki"

W Sudanie Południowym rower jest powszechnym środkiem transportu. Przemieszczanie się w terenie daje wiele możliwości - mówi pan Artur Borkowski z Polskiej Akcji Humanitarnej, koordynator kampanii PAH "Rowery dla Afryki".

Logo akcji "Rowery dla Afryki". Fot. Piotr Balkus / Fot. Materiały PAHJak zrodził się pomysł na taką akcję? Z obserwacji Polskiej Akcji Humanitarnej czy z próśb samych Afrykańczyków?
- W 2009 roku organizatorzy jednego w wyścigów rowerowych w Polsce zgłosili się do nas w sprawie wspólnej akcji, polegającej na zbiórce pieniędzy na zakup rowerów w Afryce. Skonsultowaliśmy ten pomysł z pracownikami PAH na misji i pracownikami lokalnymi. Oni stwierdzili, że to doskonały pomysł, gdyż brak środków lokomocji jest wielkim problemem, między innymi dla dochodzących nauczycieli, pracowników służby zdrowia, czy tak zwanych mechaników pomp wodnych. Trzeba wiedzieć, że w Sudanie Południowym rower jest bardzo powszechnym środkiem transportu.

Czytaj także: Muzawazi: Afryka nie jest kontynentem inwalidów

Przeczytałem na stronie Państwa projektu, że koszt jednego roweru to 200 dolarów. Czy nie taniej byłoby zrobić akcję zbierania używanych rowerów w Polsce i potem przewieźć je do Afryki?
- Polska Akcja Humanitarna zdecydowała się na zakup nowych rowerów w Afryce. Było to spowodowane wysokim kosztem transportu rowerów z Polski. Rowery najpierw należałoby przewieźć do Kenii - z użyciem transportu morskiego, a potem z Kenii do Sudanu Południowego - z użyciem transportu lądowego. Transport kosztowałby więcej, niż zakup rowerów na miejscu, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę procedury portowe, cła i transport kontenera drogą lądową do miejsca docelowego, czyli Sudanu Południowego. Poza tym wymiana handlowa Polski z Afryką jest niewielka, co dodatkowo podnosi koszty transportu. Uważamy, że jeśli jest to tylko możliwe i racjonalne z ekonomicznego punktu widzenia, zakupów artykułów pomocowych należy dokonywać na miejscu. Oszczędzamy w ten sposób czas, a także wspieramy lokalnych przedsiębiorców. Lokalni mechanicy doskonale wiedzą jak naprawić chiński rower Sphinx, a części zamienne są łatwo dostępne, podczas gdy rowery z Polski mogą być bardzo trudne do naprawy na miejscu, przede wszystkim ze względu na brak części.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.