Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Rozmowa o pierwszej pomocy z ratownikiem-wolontariuszem

Pozycja materiału w rankingach:

6976 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 10pkt

Oceń:

Rozmowa o pierwszej pomocy z ratownikiem-wolontariuszem


Kilkanaście dni temu, przypadkiem, na planie filmowym spotkałam niezwykłego człowieka. Nie spodziewałam się w takim miejscu poznać pasjonata ratownictwa. Wtedy nie było czasu na dłuższą rozmowę, ale udało nam się spotkać jeszcze raz i tak powstał ten wywiad.

Informacje z regionu
malopolska.naszemiasto.pl

Czy na kursach pierwszej pomocy uczycie w jaki sposób ratownik powinien siebie zabezpieczyć?
- Oczywiście, każdy ratownik musi umieć zadbać o swoje bezpieczeństwo przed kontaktem z krwią, z płynami fizjologicznymi osoby poszkodowanej - powinien mieć jednorazowe rękawiczki, maseczkę, musi też umieć poradzić sobie jeśli akurat tego nie ma. Uczą się także jak zadbać o zewnętrzne bezpieczeństwo, jeśli działają w warunkach drogowych muszą oznakować miejsce wypadku, aby było widoczne, by nie doszło do kolejnego zdarzenia, muszą mieć kamizelki odblaskowe, postawić trójkąt, włączyć światła awaryjne. Ludzie nieprzeszkoleni nie wiedzą jak się zachować, zwykle biegają spanikowani, nie wiedzą co robić. W ten sposób narażają siebie i innych na rozszerzenie wypadku.

Jesteście nam wszystkim bardzo potrzebni. Jak długo można być ratownikiem? To nie tylko przecież dyspozycja fizyczna, sprawność, ale także psychiczna gotowość.
- Myślę, że ratownikiem można być tak długo jak pozwoli na to zdrowie, sprawność fizyczna. Natomiast co do psychiki - po prostu trzeba pomagać, ale nie można tego przeżywać, bo wtedy pomoc może być nieskuteczna. Oczywiście bezpośrednio po akcji musimy o tym pogadać, odreagować. Potem lepiej nie myśleć o wypadku, o ludziach bo to nie jest dobre dla
nikogo. Nie jest łatwo, ale staramy się.

Jak dbasz o swoją kondycję?
- Staram się dbać na co dzień o kondycję. Jednak przede wszystkim dużo chodzę po górach, kiedy tylko mogę wyjeżdżam. To jest mój główny motor napędowy. Mam przyjaciół, z którymi często wyjeżdżamy i wtedy mocno dajemy sobie w kość, wspinamy się, chodzimy, po powrocie jesteśmy w znakomitej kondycji fizycznej i psychicznej. Jeździmy w Tatry, w niższe góry, ale także w Alpy. Bardzo lubię te wyjazdy. Góry to znakomity relaks.

Wspominałeś, że chciałbyś pracować w Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym.
- To moje marzenie i kolejny etap w ratownictwie. Mam takie plany i będę się starał je zrealizować.

Skaczesz także ze spadochronem?
- Tak, to niezwykłe doświadczenie. Absolutny odlot, trudne do opisania wrażenia, trzeba to przeżyć, aby wiedzieć jakie to wspaniałe uczucie. Moja druga pasja to lotnictwo, ale na razie latam tylko na symulatorach.

Życzę ci spełnienia marzeń i planów. Dziękuję za tę pouczającą rozmowę.
Krzysztof Maliński, Jura Krakowsko-Częstochowska / Fot. Fot. Paweł Kowalski Krzysztof Maliński, ratownictwo wysokościowe / Fot. Fot. Paweł Kowalski OSP Milanówek, pokaz udzielania pomocy / Fot. Fot. Piotr Pliszewski Krzysztof Maliński, Szwajcaria, góra Allailinhorn / Fot. Fot. Janusz Auleytner Krzysztof Maliński na ścianie Gottera w drodze na Mont Blanc / Fot. Fot. Janusz Auleytner W akcji. / Fot. Fot. Tomasz Górski
Alicja Pionkowska OFFline profil autora

Autor: Alicja Pionkowska

Napisz do autora

Artykuły (100) Galerie (5) Średnia ocen (4.53)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: "Jestem kim jestem, niepojęty przypadek jak każdy przypadek" cyt. Wisława Szymborska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.