Facebook Google+ Twitter

Rozmowa o sztuce z profesorem Januszem Akermannem

Specjalnie dla W24.pl, udzielił wywiadu znany malarz, Dziekan Wydziału Grafiki gdańskiej ASP, profesor Janusz Akermann. W świecie sztuki szczególnie cenione są linoryty profesora. Jego prace znajdują się w galeriach w kraju i zagranicą.

Profesor Janusz Akermann (w środku) na wernisażu w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy. / Fot. Andrzej WiosnaZacznę od pytania, które nie jest może zbyt oryginalne, ale które nurtuje tzw. zwykłych odbiorców sztuki, a myślę, że i sami artyści zadają je sobie od czasu do czasu. Czym dzisiaj jest sztuka? Co znaczy dzisiaj być artystą? Czy w dobie bombardowania nas nadmiarem różnego rodzaju twórczości, prawdziwa sztuka ma szansę przebić się do odbiorcy?
Janusz Akermann: Poruszył pan kilka istotnych kwestii. Na podobne pytanie odpowiedziałem, że kiedyś wyznawaliśmy miłość dziewczynie przy świetle księżyca, by zachować intymność zapraszaliśmy ją w jakieś ustronne miejsce. Dzisiaj wyznajemy miłość pod żółtym znakiem McDonalds'a, a wino zastąpiła coca cola. Świat się zmienił i wciąż się zmienia i takie jest jego prawo. Sztuka, która w tym świecie funkcjonuje też się zmienia, chociaż - cały czas twierdzę i widać to po studentach Akademii i nie tylko Akademii, ale jest tak u wszystkich, którzy coś tam próbują tworzyć - nie ważny jest czas, nie ważne jest miejsce, ale to co komu gra w sercu, w głowie. Ważne jest, że komuś chce się spędzić godziny w pracowni na poszukiwaniu czegoś, co wydaje się jeszcze nieodkryte. I te poszukiwania to jest właśnie twórczość, to jest warte tego czasu, tej pracy.

Oczywiście, w hektarach, w tonach obrazów, grafik, jakie powstają codziennie na całym świecie, jedynie minimalny procent tych najlepszych rzeczy zostanie zauważony. Ale ważne jest, że ten niewielki ułamek twórców, którzy wnoszą coś nowego do sztuki wciąż jest, że ci ludzie wciąż się pojawiają.

 / Fot. w24Rzecz w tym, że artysta winien znaleźć swoją drogę i w swój indywidualny sposób obrazować świat. I ten mechanizm funkcjonuje od wieków, jest niezmienny.

Dzisiaj wszystko zmienia się błyskawicznie, świat idzie do przodu, sztuka też rozwija się, wciąż powstają nowe możliwości przekazu sztuki. Moim marzeniem od pewnego czasu było np. stworzenie grafiki-linorytu trójwymiarowego. I co się okazuje. Niedawno byłem we Francji i stałem kilka metrów przed ogromnym monitorem-telebimem i czułem się jakbym wchodził w inną przestrzeń... Wszystko dziś można zrobić, świat się zmienia, co nie znaczy, że nie siadam w pracowni, nie zaczynam ciąć nowego linorytu wierząc w to, że uda mi się jeszcze coś powiedzieć. O tym mówię też studentom: - nie żałujcie czasu na stare metody, na linoryt, na akwafortę. Jest jeszcze tyle możliwości twórczych. Wydaje się, że wszystko już było i nagle przychodzi któryś z was i pokazuje mi zupełnie nowe cięcie. To jest całe piękno sztuki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo interesujący ciekawie napisany tekst w formie wywiadu. Można polecić wszystkim co czują się związani ze sztuką, twórczością i kreatywnym działaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" To, że nazywamy kogoś artystą rzeczywiście często nie ma nic wspólnego z tym, kim ten człowiek jest. " Zgadzam się z Panem Profesorem w całej rozciągłości. bardzo interesujący wywiad. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.