Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38831 miejsce

Rozmowa z Marcinem „Novym” Nowakiem, basistą zespołu Vader

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-09-26 22:37

Metal to muzyka dla ludzi myślących, dociekliwych, tych, którzy nie boją się analizować wszystkich stanów ludzkiej natury, również tych złych – twierdzi muzyk.

Fot. Słowo Polskie Gazeta WrocławskaJest Pan członkiem najlepszego deathmetalowego zespołu na świecie. Czuje się Pan gwiazdą?
– Nigdy się nad tym nie zastanawiam, nie myślę o sobie: „Jestem gwiazdą”. Razem z resztą chłopaków wiele przeszliśmy, zanim znaleźliśmy się na tym etapie. Grałem wcześniej w Behemocie, jeszcze wcześniej miałem własny zespół. Wszyscy dla grania poświęciliśmy bardzo wiele – rodziny, studia, pracę. Teraz po prosu zbieramy plon.

Wielu ludzi kojarzy Vadera z satanizmem. Jesteście satanistami?
– A widziała Pani, żebyśmy na scenie odgryzali kotom głowy? Tak naprawdę, to zależy, jak rozumieć pojęcie satanizm. Nie uprawiamy kultu szatana. Ale jeśli satanizm rozumieć jako niezgodę na niektóre dogmaty chrześcijaństwa i typowo polską odmianę katolicyzmu, czyli niedzielna msza na kacu i myślenie tylko o obiedzie, to jesteśmy satanistami, choć naszą filozofię określiłbym raczej jako „wolnomyślicielstwo”. Metal to muzyka dla ludzi myślących, dociekliwych, tych, którzy nie boją się analizować wszystkich stanów ludzkiej natury, również tych złych.

Dlaczego polski metal zyskał taką sławę?
– Myślę, że ma to związek z historią najnowszą. Niestety, z powodu panującego u nas komunizmu długo uznawani byliśmy za zaścianek Europy. W ludziach nazbierało się tyle negatywnych emocji, tyle goryczy, że musiało to znaleźć jakieś ujście. Metal świetnie się do tego nadawał. Nam pierwszym udało się przebić za żelazną kurtynę i podpisać kontrakt płytowy. Z początku było ciężko, ale z czasem zaczęto traktować nas poważnie. Teraz funkcjonujemy trochę jak ambasadorzy polskiego metalu. Mamy fanów na całym świecie i oni siłą rzeczy sięgają po płyty innych polskich kapel, wychodząc za założenia, że „dobre, bo polskie”.

Czy deathmetalowcy słuchają tylko metalu?
– Oczywiście, że nie! Kiedy byłem dzieciakiem, istniał dla mnie tylko metal. Teraz stanowi może trzydzieści procent muzyki, jakiej słucham. Dźwięki, które uwielbiam, które mnie inspirują, to Pink Floyd, Glenn Miller, Frank Sinatra czy w ogóle cały jazz. Jest też muzyka, której istnienie akceptuje – np. Madonna czy cała reszta dobrze wyprodukowanego popu. I wreszcie syf, którego absolutnie nie toleruję – do tego grona zaliczam np. nasz rodzimy Virgin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem w Behemocie miał więcej do powiedzenia a w Vadeże nie prezentuje nawet 60% swoich umiejętności, widziałem Marcina na żywo w tych zespołach i niestety, ten sam gość a jakby zupełnie inna postać (może akurat nie miał dnia). Mam taką nadzieję chociaż "impressions in blod" nie pokazuje żadnych znaczących zmian w obozie Vader-a. Ciekawe czy czasem żałuje, że przeszedł do Vader-a po wydaniu przez Behemoth-a tak dobrej a przede wszystkim innej niż wszystkie płyty (Demigod).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako zgred pytam - co widać na fotce, co sprzedaje ów pan? I czy młodziez to kupuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jest Pan członkiem najlepszego deathmetalowego zespołu na świecie" no cóż.. metalu słucham, death także ale na ten temat mam zgoła odmienne zdanie.
Ale trzeba im oddać, że nie ma polskiego zespołu, który by zrobił tyle dla polskiego metalu. Rozmawiałam ostatnio z Finem o fińskich kapelach i gdy dowiedział się że jestem Polką piewrszym skojarzeniem był właśnie Vader.

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Kiedy byłem dzieciakiem, istniał dla mnie tylko metal.* - mógł zatem zostać hutnikiem albo górnikiem rud metali kolorowych, albo pracować w mennicy lub w "Mostostalu" tudzież w stoczni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawno Marcina nie widziałam, i szczerze mówiąc, patrząc najpierw na małe zdjęcie, zwyczajnie nie rozpoznałam w nim chłopaka z sąsiedztwa. Zmyliły mnie te oczy i tatuaż... :) Rzeczywiście, Marcin nie zachowuje się jak gwiazda. Może dlatego, że do sukcesów dochodził ciężką pracą, drogą wyrzeczeń. Tak trzymać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.